Przyjmijcie światło

Trzymając w ręku paschał celebrans mówi: „Przyjmijcie światło Chrystusa.” Słowa te nawiązują do starej tradycji Kościoła, nazywającej chrzest oświeceniem...

Reklama

Bezpośrednio po zanurzeniu lub polaniu głowy dziecka w wodzie następują tak zwane obrzędy wyjaśniające. Można je – bez żadnego nadużycia – nazwać liturgiczną katechezą, w której znak i towarzyszące mu słowo odsłaniają tajemnicę wiary. Chociaż kapłan dwukrotnie zwraca się w niej do dziecka (On sam namaszcza ciebie krzyżmem zbawienia…, NN, stałeś się nowym stworzeniem…), to śmiało można powiedzieć że jej adresatem jest zgromadzona wokół chrzcielnicy wspólnota. Uświadamia nam to sobie szczególnie trzeci obrzęd wyjaśniający, czyli wręczenie zapalonej świecy.

Kapłan bierze do ręki zapalony paschał. Jest to dużych rozmiarów świeca, poświęcona podczas Wigilii Paschalnej. Jej blask mówi o zwycięstwie Chrystusa nad śmiercią. Niektórzy autorzy upatrują w knocie paschału duszę Chrystusa, w wosku ciało, w świetle – boskość. Takie znaczenie „Leksykon liturgii” nadaje również świecy. „Płomień świecy oznaczał sprawy ducha, wosk – to, co zniszczeje, co przemija (PS 68,3). Nic też nie mogło lepiej wyrazić dwóch natur w Jezusie Chrystusie, jak właśnie świeca.”

Trzymając w ręku paschał celebrans mówi: „Przyjmijcie światło Chrystusa.”  Słowa te nawiązują do starej tradycji Kościoła, nazywającej chrzest oświeceniem lub – jak na Wschodzie – Wielkim Oświeceniem. Przyjęcie światła oznacza wolę kroczenia za Chrystusem. Jak naród wybrany podążał do ziemi obiecanej za światłem ognistego słupa, tak chrześcijanin zmierza do Nowego Jeruzalem, podążając za Chrystusem – zwycięskim Pasterzem.

Aby znak paschału i zapalonej świecy przemówił do zgromadzonej wspólnoty musi być czytelny. Dlatego nieporozumieniem i zarazem nadużyciem są sytuacje gdy: 1) zapala się paschał bezpośrednio przed wręczeniem zapalonej świecy; 2) zamiast woskowego, każdego roku nowego paschału używa się wypełnionej ropą, plastikowej rury wielokrotnego użytku. Nie trzeba dodawać, że rozchodzący się z niej zapach nie ma nic wspólnego ze wspomnianą w ubiegłym tygodniu wonią Orientu – Nowego Świata, skąd nadejść ma Chrystus.

Wręczeniu zapalonej od paschału świecy towarzyszy ważna formuła. „Podtrzymywanie tego światła powierza się wam, rodzice i chrzestni, aby wasze dziecko, oświecone przez Chrystusa, postępowało zawsze jak dziecko światłości, a trwając w wierze, mogło wyjść na spotkanie przychodzącego Pana razem ze wszystkimi świętymi w niebie.” Ta piękna formuła jest dla kogoś, kto nie potrafi rozpalić i podtrzymywać ognia w ognisku, kto zamiast dolewać oliwy do lampy zapala żarówkę, kto nie potrafi chronić światła świecy przed wiatrem, mało czytelna. A właśnie te czynności: rozpalanie, podtrzymywanie, dolewanie i chronienie decydują o rozwoju wiary ochrzczonego dziecka. Od tego w dużej mierze będzie zależeć, czy w dniu ostatecznego spotkania z Panem okaże się ono panną mądrą, czy głupią. To ostatnie stwierdzenie nie jest przesadzoną, retoryczną figurą. Dla człowieka żyjącego Pismem świętym jest bowiem oczywiste, że słowa o wyjściu na spotkanie przychodzącego Pana razem ze wszystkimi świętymi w niebie nawiązują do przypowieści o dziesięciu pannach.


 

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    « » Grudzień 2017
    N P W Ś C P S
    26 27 28 29 30 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    10 11 12 13 14 15 16
    17 18 19 20 21 22 23
    24 25 26 27 28 29 30
    31 1 2 3 4 5 6

    Reklama

    Pobieranie...

    Reklama