Refleksja na dziś

Czwartek 14 czerwca 2012

Czytania » Strumień Boży

Moja sprawiedliwość ma być większa niż tych, którzy nie są uczniami Jezusa, bo ma zawierać w sobie miłość do człowieka. W tej sprawiedliwości nie ma osądzania drugiego i wskazywania jego wad i przewin, ale jest nieustanne przyglądanie się sobie samemu: na ile to moje postępowanie nastawia przeciwko mnie drugiego człowieka.

Bo nawet, gdy ktoś mnie krzywdzi, może być w tym element i mojej winy: że w odpowiednim czasie nie powiedziałam „przestań!”, że nie zakreśliłam właściwych granic.

Moja sprawiedliwość ma być na wzór sprawiedliwości Bożej. A On nie chce śmierci grzesznika, ale by się nawrócił i miał życie.

Dlatego nieustannie nawiedza nieurodzajną glebę mego serca, nawadnia jej bruzdy, wyrównuje skiby, spulchnia i błogosławi. On wie, że twarda gleba grzechu i egoizmu nie przyjmie wody miłości i miłosierdzia. Wie, że musi zostać „uprawiona” cierpieniem, poznaniem własnej małości i słabości.

Dopiero, gdy strumień Bożej miłości rozleje się w mojej duszy, pojawia się plon i obfity urodzaj dobrych uczynków i pokoju serca.

 

Czytania mszalne rozważa Elżbieta Krzewińska


 

Czwartek 10. tygodnia zwykłego

« » Maj 2019
N P W Ś C P S
28 29 30 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31 1
2 3 4 5 6 7 8
Pobieranie... Pobieranie...