Ubranie i mieszkanie

Serce tak naprawdę zdobi mnie i ukazuje, jaki jestem. Serce również jest mieszkaniem, w którym przebywam, i do którego zapraszam, wprowadzam innych.

Reklama

Serce. Najpiękniejsze słowo świata. Serce. Bohater naszych pasyjnych zamyśleń. Serce. Swoje światło rzuca na nie nie tylko Wielki Post. Również Zmartwychwstanie Pańskie ma coś do powiedzenia o serce. Konkretniej – o prawdziwej radości serca. Czystego serca.

Czystość i Wielkanoc. Zanim wymiar duchowy, to może spójrzmy na ten fizyczny, dotykalny. Czyste może być ubranie i mieszkanie. Jedno i drugie bardzo bliskie każdemu człowiekowi. Czyste ubranie – takie, które bez skrępowania można założyć, niezależnie od okazji. O czystym ubraniu może na pewno wiele powiedzieć ktoś, komu zdarzyła się w tej materii jakaś wpadka. Ktoś, kto nie wiedząc o tym, nosił ubranie z jakąś plamą, czy skazą. Kiedy już odkrył ten ubytek najprawdopodobniej starał się go jakoś zakamuflować. Uczynić niewidocznym. Czyste ubranie odbiera nam konieczność kamuflażu. Nie trzeba. Czyste mieszkanie z kolei – takie, w którym również bez zapowiedzi mogę podjąć gości. Bez przesadnych przygotowań – przecież jest czyste. Czyste zarówno dla innych, jak i dla mnie. Nie sprzątam mieszkania tylko dla innych. Przez większość czasu to ja, a nie inni, potrzebuję jego czystości. Analogia?

Bez cienia przesady można porównać serce zarówno do ubrania, jak i mieszkania. Do ubrania, bo poniekąd nie tylko „mam” serce, ale „noszę” je. Serce tak naprawdę zdobi mnie i ukazuje, jaki jestem. Serce również jest mieszkaniem, w którym przebywam, i do którego zapraszam, wprowadzam innych. Radość czystego serca ma w sobie coś z radości czystego ubrania i czystego, posprzątanego mieszkania.

Radość czystego serca. Wolność, którą daje. Brak skrępowania. Swoboda poruszania się. Nie muszę martwić się o to, jak wyglądam – bo Ty dajesz mi Radość. Nie muszę nerwowo troszczyć się o każdy detal – bo Ty sprawiasz, że najważniejsze nie są szczególiki, ale całokształt. Nie muszę co chwila spoglądać na siebie – bo Twoje spojrzenie i Twoja miłość potwierdzają, że jest dobrze.

Radość czystego mieszkania. Wielość możliwości, którą daje. Niezależnie od tego, czy jestem sam, czy ktoś jest ze mną. Niezależnie od tego, czy nikt już nie przyjdzie, czy też nie wiem, kiedy wyjdzie. Jest dobrze. Bez nerwowości, że coś muszę zakryć, schować. Bez ukrywania rozmaitych przestrzeni. Po prostu – radość, która jest wolnością. Ale nie tylko…

Radość Zmartwychwstania składa się nie tylko z wolności. Porównując wszystkie „ostatnie rozdziały” Ewangelii, pojawiają się w nich tuż obok siebie radość, bojaźń i nadzieja. Bojaźń i nadzieja – czy one mają swoje miejsce w czystym sercu? Nadzieja – na pewno. Ale bojaźń? Czy czyste serce może się bać? Tak, i to bardzo! Czyste serce chyba najbardziej boi się.. nadziei właśnie. Przecież to wielkie ryzyko – zaufać temu, co słyszę. Ryzyko wiary w dobro silniejsze od zła, życie potężniejsze od śmierci. Ryzyko wiary w sens przekraczający bezsens. Czyste serce musi się bać w tej przestrzeni, choć różnie się ten lęk objawia. Inaczej pewnie nie miałoby w sobie mądrości…

Czyste serce. Wolne. Z nutą bojaźni. Z przestrzenią nadziei. Takie serce daje Bóg w tajemnicy Zmartwychwstania. Takie serce chce mi podarować. Serce, dla którego radość nie jest czymś tylko zewnętrznym, ale częścią najgłębszą, środkiem, centrum. Serce, które dąży do bliskości z Motywem Radości. Ale też serce, które potrafi dzielić się tą radością. Które nie trzyma jej tylko dla siebie. Czyste, odkryte, przezroczyste. Wolne. Słabe nadzieją. Serce, które już się cieszy, ale i szuka tej radości. Głosi i szuka, bez podziału.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    « » Grudzień 2017
    N P W Ś C P S
    26 27 28 29 30 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    10 11 12 13 14 15 16
    17 18 19 20 21 22 23
    24 25 26 27 28 29 30
    31 1 2 3 4 5 6

    Reklama

    Pobieranie...

    Reklama