Nie tylko Droga Krzyżowa

Nabożeństwa wielkopostne.

Reklama

Aby nas w pełni wprowadzić w radość świąt wielkanocnych, Kościół jako doskonały pedagog i znawca duszy ludzkiej wniósł szereg zwyczajów, które przygotowaniu wielkopostnemu nadają specyficzny charakter.





Tak więc ogałaca kościoły i ołtarze z kwiatów, aby wprowadzić nastrój smutku i pokuty. Ogranicza światło, aby dopomóc do skupienia się i zadumy; milkną organy a ich rola ogranicza się do najkonieczniejszego akompaniamentu; z rzadka także odzywają się dzwony. Wprowadza do szat liturgicznych barwę pokutnego fioletu. Po świątyniach brzmią pieśni przywodzące na pamięć mękę naszego Zbawiciela: Wisi na krzyżu. Ludu mój ludu, Jezu Chryste, Panie miły itp.

Co piątek odprawia się Droga Krzyżowa. Zaprowadzili ją najpierw franciszkanie przy Bożym Grobie w Jerozolimie w wieku XV, potem rozeszła się zwyczajem powszechnym po wszystkich krajach obrządku łacińskiego.

W Polsce o. Wawrzyniec Beniok, misjonarz (lazarysta), ułożył w 1707 roku teksty polskie, które dały początek nabożeństwa Gorzkich Żalów. Dzisiaj nie do pomyślenia, aby była parafia, gdzie by ich co niedzielę w Wielkim Poście nie śpiewano. Zwykło się łączyć z tym uroczyste wystawienie i kazanie o męce Pańskiej.

W Rzymie istniał dawny zwyczaj, że w wyznaczonych kościołach codziennie zbierał się lud wraz ze swoim duchowieństwem i w procesji witał papieża, który miał odprawić tamże nabożeństwo liturgiczne. Te nabożeństwa „stacyjne" odprawiano w kościołach znaczniejszych i tak rozłożonych, aby w nich mogli uczestniczyć wierni wszystkich dzielnic Rzymu. Początkowo były to tylko dwa dni stałe w tygodniu (w. V), św. Grzegorz I (+ 604) dodał wszystkie dni oprócz czwartków a św. Grzegorz II (+ 731) włączył również i czwartki.

W całym Kościele w Wielkim Poście odbywały się nauki, które dawał kandydatom do przyjęcia Chrztu świętego sam miejscowy biskup. On także przeprowadzał końcowy egzamin i uroczyście udzielał tego sakramentu w noc wielkanocną przed świtem pamiątki zmartwychwstania Pańskiego wobec całej wspólnoty kościelnej. Kościół święty Chrzest święty zawsze łączył z tą tajemnicą fundamentalną naszej wiary. Chrystus ze śmierci fizycznej przeszedł do życia. Człowiek ze śmierci nadprzyrodzonej przechodzi w nowe życie łaski, z obywatela ziemi staje się dzieckiem Bożym. Tak więc w Chrzcie świętym Chrystus Pan dzieli się z nami swoim synostwem Bożym.

W Wielki Czwartek odbywała się podniosła i rzewna uroczystość „pojednania" z Kościołem grzeszników. W ten dzień mieli oni darować kary kościelne i byli przyjmowani przez Matkę kochającą. Kościół, do grona jej dzieci. Wierni po oczyszczeniu się w Sakramencie Pokuty, aktem publicznym jednali się z Ojcem niebieskim, dzięki pośrednictwu Jego Syna, w dniu ustanowienia Eucharystii i Kapłaństwa.
Wszystkie, tak bardzo wzruszające obrzędy wielkopostne — to nie dekoracja jedynie czy liturgiczny „folklor", ale misterium. Kościół wpatrzony w mękę Oblubieńca chciałby jej grozą poruszyć swoje dzieci do serdecznej skruchy za winy, do pokuty i do odmiany życia. Metanoia — wgląd w siebie i przemiana — oto zasadniczy sens nagromadzenia tak wielu obrzędów i symboli.

Z tej przyczyny Kościół w tym okresie zakazuje również zabaw hucznych i nakłada na wiernych obowiązek postu. Jest on w ostatnich czasach złagodzony do tego jedynie, aby w piątki nie spożywać pokarmów mięsnych. Tylko Środę Popielcową i Wielki Piątek obowiązuje post ścisły, w którym wolno bez potraw mięsnych przyjąć raz jeden na dzień posiłek do syta a dwa razy w granicach znacznie skromniejszych. Jest to więc post złagodzony do minimum, kiedy się wspomni, że jeszcze na początku tego wieku XX obowiązywał post ścisły we wszystkie piątki Wielkiego Postu a w inne dni, chociaż dozwolone były pokarmy mięsne, wolno było przyjąć do syta raz tylko pokarm i dwa razy w bardzo ograniczonej ilości. Przez tak wielkie złagodzenie postów Kościół jednak nie zamierzał bynajmniej zwolnić swoich wiernych od pokuty. Nie mógł nawet od niej uwolnić, bo jest ona nakazem samego Jezusa Chrystusa, który powiedział: „Jeśli kto chce pójść za mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech mnie naśladuje". Papież Paweł VI wydał osobną instrukcję, jak należy rozumieć złagodzenie przez Kościół dotychczas obowiązujących postów. Mamy otworzyć drogę własnej inicjatywie: w znoszeniu przykrości codziennego dnia, różnych dolegliwości i cierpień, w wypełnianiu sumiennych obowiązków swoich, chociażby to było złączone i z ofiarą; wreszcie pełnienie uczynków miłosierdzia, do których mamy tak wiele okazji. Papież jednak z naciskiem zwraca uwagę, że to wszystko są sprawy zewnętrzne. Najważniejszą zaś rzeczą jest nasza odmiana wewnętrzna.

Przebogate są czytania, psalmodia i teksty modlitw. Są one tak dobrane, aby nam przypomnieć, na czym polega przeżycie Wielkiego Postu, jakiej natury ma być nasza przemiana, jak wiara nasza ma się ożywić i owocować.

Z okazji Wielkiego Postu urządza się wszędzie co najmniej kilkudniowe rekolekcje, aby wiernych skłonić do refleksji nad sobą, rachunku sumienia, wyznania win i poprawy życia.
Tak więc Wielki Piątek jest okresem jakiejś powszechnej odmiany, metamorfozy świętej, przejścia z nocy do dnia, z zimy do lata. Dopomaga nam w tym jakby sama przyroda, która również w tym okresie wczesnej wiosny w naszym klimacie zrzuca z siebie skorupę lodu i zaczyna przyoblekać się w zieleń a nawet w pierwsze kwiaty wiosny. Tak więc w Zmartwychwstaniu Pańskim uczestniczy również przyroda, ze śmierci przechodząc do życia.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wybrane dla Ciebie

Zobacz

Pobieranie...

Reklama

« » Lipiec 2017
N P W Ś C P S
25 26 27 28 29 30 1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31 1 2 3 4 5

Reklama

Pobieranie...

Reklama