Moje roraty

Reklama


W dzienniczku Jasia Meli, zamieszczonym w książce Marka Kamińskiego „Razem na biegun”, pod datą 23 grudnia 2003 r., znajduje się krótki wpis. „Dzisiaj się nie wyspałem, ponieważ poszedłem na 6:30 do kościoła na roraty. Na dworze jest pełno śniegu, a temperatura nie przekracza zera.” Czytając tę notatkę nasuwa się refleksja. Te roraty musiały być czymś ważnym, skoro znalazły się również w programie przygotowań do wyprawy na biegun.

Wielu z was, odwiedzających serwis „Liturgia”, przeżyło kiedyś lub przeżyje w tym roku takie „ważne roraty”. Coś, co w sposób trwały naznaczyło lub naznaczy Wasze życie. Błysk światła, przywracającego nadzieję. Słowo pociechy i umocnienia. Czy po prostu piękna liturgia. Napiszcie o tym i przyślijcie na adres: liturgia@wiara.pl Te strony czekają na Wasze świadectwa.





Jezu, przyjdź również do mnie!










Owieczka
«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Pobieranie...

Reklama

« » Listopad 2017
N P W Ś C P S
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9

Reklama

Pobieranie...

Reklama