Eksplozja

Eksplozja, wybuch, czasami kojarzy się z hukiem, ogniem, ze zniszczeniem. Czasami poprzez eksplozję powstaje coś nowego, gwiazdy, galaktyki, skupiska ciał niebieskich. Czasami też eksplozją nazywamy wybuch uczuć, miłości pomiędzy ludźmi.

Reklama

Zawsze po eksplozji, tam gdzie ona nastąpiła, zmienia się otoczenie, czasami powstaje coś nowego lub na gruncie eksplozji buduje się nową rzeczywistość.

To, co w tym dniu się wydarzyło, to eksplozja uczuć, miłości, koniec pewnego stanu rzeczy, powstanie czegoś nowego, czego już nikt nie może powstrzymać, nastaje nowe, które zmieni świat na dobre, a staje się tak co roku od tego pamiętnego wydarzenia. Żadne inne wydarzenie nie miało i nie będzie miało podobnego charyzmatu.

Jak my dzisiaj to widzimy? Czasami jako folklor, egzotyzm, częściej jako tradycję, ale zdarza się, że jako wydarzenie, którego musimy być świadkami, aby potem pamiętać i rozpamiętywać tę sytuację jako nasze podstawowe źródło Prawdy. Ta nasza, a właściwie dana nam przez Boga, spuścizna do wiecznego rozpamiętywania wznosić ma nas ku wyżynom Boga, ale też ku miłości i pamięci Tego, który zdobył się na ofiarę za cały nasz ród ludzki.

Słowa, które dzisiaj słyszymy, to nasza historia prowadząca do tego dnia, dnia Zbawienia. Od początku świata, poprzez wyprowadzenie narodu wybranego z Egiptu aż do czasu, gdy Jednorodzony Boży Syn stał się Barankiem, by zbawić grzechy świata, a zabity za grzechy świata trzeciego dnia powstał z martwych. Słowa te pokazują nam, że udział w owocach śmierci i zmartwychwstania Jezusa jest możliwy dzięki sakramentowi chrztu, który zanurza w Jego śmierć i pozwala razem z Nim zmartwychwstać do Nowego Życia. Oddajemy się całkowicie w ręce Boga, wyrzekając się grzechu, wszystkiego, co prowadzi do zła, a także szatana, głównego sprawcy grzechu, a następnie wyznajemy wiarę w Ojca, Syna i Ducha Świętego, Kościół, obcowanie świętych, odpuszczenie grzechów, zmartwychwstanie ciała i życie wieczne.

Chciałoby się, aby już na zawsze w sercach pozostała taka sama gorliwość, jak w tej właśnie chwili. Przecież Ten, który z miłości do człowieka ofiarował się w zbawczej ofierze, który powstał z martwych i dał udział w swojej łasce przez chrzest, pragnie nas mieć przy sobie, więcej, karmi swoim Ciałem i Krwią, by w nas zagościła wiara w życie wieczne. Dlatego też Kapłan „ubierając” Paschał umieszcza też pięć symbolicznych gwoździ w formie krzyża. Bo „Chrystus wczoraj i dziś, Początek i Koniec, Alfa i Omega. Do niego należy czas i wieczność. Jemu chwała i panowanie przez wszystkie wieki wieków”. Chrystus jest tym, który swoim zmartwychwstaniem rozprasza ciemności grzechu i śmierci, który na powrót wlewa w serca radość życia.

I to jest ta właściwa eksplozja, eksplozja radości, miłości, wiary i nadziei. Jeśli jej nie przeżyjemy i nie doświadczymy, to mała nasza wiara, marna nasza tradycja. W zasadzie marne nasze życie, nie dające nam przyszłości. Wierzyć to żyć, bez wiary to tylko egzystencja. Ja jednak wolę żyć, cieszyć się obecnością Tego, który nam to ofiarował.
«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Pobieranie...

Reklama

« » Styczeń 2018
N P W Ś C P S
31 1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10

Reklama

Pobieranie...

Reklama