Niedziela Chrystusa Króla

Wszechmogący, wieczny Boże, Ty postanowiłeś wszystko poddać umiłowanemu Synowi Twojemu...

Reklama

... Królowi wszechświata, spraw, aby całe stworzenie, wyzwolone z niewoli grzechu, Tobie służyło i bez końca Ciebie chwaliło. Przez naszego Pana...

Jezus Chrystus Król Wszechświata. Jezus jest Królem, owszem, ale królestwo Jego jest nie z tego świata. Czy można patrzeć na Jezusa jako na Wielkiego Imperatora? Niestety tak, a najgorsze jest to, że taki obraz promują niektórzy Jego wyznawcy. Tak sobie myślę, że Jezus nie potrzebuje kolejnych pomników, choćby i najpiękniejszych, kolejnych świąt, czy tytułów. Czego potrzebuje? Myślę, że ducha i prawdy, a przede wszystkim – człowieka. Możemy żyć iluzją, choćby najpobożniejszą, ale to nie zmienia faktu, że wciąż będzie ona iluzją. Od udawanego chrześcijaństwa i wiary lepszy jest już chyba szczery ateizm. A królowanie Chrystusa to przede wszystkim wyzwolenie, czyli uczynienie prawdziwym...

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

  • Piotr Alabrudziński
    21.11.2010 15:47
    Owszem, ale wciąż aktualnym pozostaje pytanie - jak to się ma do rzeczywistości, w której żyjemy i działamy, do życia narodu, do mojego osobistego życia? I jeszcze kwestia innej natury: czy nie lepiej byłoby środki potrzebne na budowę tegoż pomnika poświęcić na pomoc biednym i potrzebującym? Wszak w nich jest obecny sam Pan - prawdziwy, nie marmurowy...
  • Ja
    21.11.2010 23:25
    Pomnik powstal z datkow wiernych, oni to decyduja na jakie cele przeznaczaja czesc swoich dochodow. Mozna adopotwac dzieci w Afryce, pomoc finansowac hospicja, domy dziecka i inne rozne wzniosle cele. Jezeli ludzie pragna wybudowac Panu Swiata pomnik nie mozna im tego zabronic. Nie mozna rowniez tych pieniedzy - zebranych na pomnik - przeznaczyc na inny cel, gdyz byloby to nieuczciwe.
  • DG
    22.11.2015 11:29
    Bardzo madry material.Dziekuje
  • Mariusz
    20.11.2016 00:19
    Bardzo śmiały tekst i ciekawe odpowiedzi. Ja, jako mistyk tak bym zapytał: Czy komuś kto żyje, z kim ma się kontakt, kogo się kocha i pragnie się z nim być... czy takiemu komuś stawia się pomnik? Czy na przykład własnej żonie postawiłbym pomnik? Pewnie, że nie. Ja się chcę do własnej żony przytulić, spędzać z nią czas, a nie budować jej pomnik, grobowiec... Czemu więc Jezusa traktujemy jak kogoś kto zmarł i budujemy mu pomniki? Autor tego tekstu ma zupełną rację pisząc: "Czego [Jezus] potrzebuje? Myślę, że ducha i prawdy, a przede wszystkim – człowieka." Jezus potrzebuje naszej rozmowy z nim jak to pokazała św. Faustyna. "Prawdy" to znaczy szczerości. Po prostu szczerej rozmowy jak przyjaciel z najlepszym przyjacielem.

    Z drugiej jednak strony to, co dokona się jutro w uroczystość Jezusa Chrystusa króla Wszechświata w tym Jubileuszowym Roku to pewien fakt w duchowej rzeczywistości. To nie jest kolejny pomnik, kolejne święto czy tytuł. Najbardziej istotne są może słowa: "stajemy przed Tobą (...) by (...) zawierzyć (...) Tobie naszą Ojczyznę i cały Naród." Tak naprawdę, w skrócie, za ks. Dolindo można by powiedzieć: "Jezu, Ty się tym zajmij, tym czyli Polską i Polakami". To grupowy akt zawierzenia.

    Nawiasem mówiąc zastanawia mnie czy w tym akcie jest sugestia, że Polska jest Winkelriedem narodów?: "W imię miłości bratniej zawierzamy Tobie wszystkie narody świata, a zwłaszcza te, które stały się sprawcami naszego polskiego krzyża."

    A dziś w sobotnim czytaniu mogliśmy usłyszeć: "Przecież Bóg nie jest Bogiem umarłych, ale żywych." Czy to że stawiamy pomniki Chrystusowi paradoksalnie nie dowodzi tego, że jesteśmy duchowo umarli? Owszem cieleśnie jesteśmy żywi, ale nasz duch jest martwy. Oddajemy Bogu cześć poprzez martwe pomniki, a nie w Duchu i prawdzie. Można by tu zrobić wykład o "cielcach", o tym, że Bogu obrzydły ofiary rzucając cytatami. Na dobrą sprawę wystarczy jeden: Ozeasz 6,6. Religijność to nie "poznanie Boga", którego On najbardziej pragnie. Religijność to tylko wstęp do poznania Boga, do mistyki, do osobistej relacji z Nim. Gdy zapragniesz poznania Boga, a On dopuści cię do niego dając chrzest w Duchu Świętym, wtedy zaczyna się przygoda życia. Wtedy dopiero zaczyna się życie. W moim przypadku to są dwa najpiękniejsze lata mojego nowego życia.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    « » Grudzień 2017
    N P W Ś C P S
    26 27 28 29 30 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    10 11 12 13 14 15 16
    17 18 19 20 21 22 23
    24 25 26 27 28 29 30
    31 1 2 3 4 5 6

    Reklama

    Pobieranie...

    Reklama