Miłujcie waszych nieprzyjaciół (Łk 6,27).
Jezus stawia dziś przed nami jedno z najtrudniejszych wezwań Ewangelii. Kochać nieprzyjaciela nie oznacza udawać, że zło nie istnieje, ani pozwalać komuś na krzywdę. Nie oznacza także, że muszę od razu czuć sympatię do osoby, która mnie zraniła. Miłość, o której mówi Jezus, zaczyna się od decyzji, by nie odpowiadać złem na zło.
Widzieć – zauważam osobę, wobec której noszę urazę, gniew lub niechęć.
Oceniać – pytam siebie, czy pielęgnowanie żalu naprawdę prowadzi mnie do pokoju, czy tylko zamyka moje serce.
Działać – nie oddaję dziś złem za zło: powstrzymuję się od raniącego słowa, złośliwego komentarza lub pragnienia odwetu. Jeśli nie potrafię jeszcze przebaczyć, mogę zacząć od modlitwy i prośby o wolność serca. Miłość nieprzyjaciół jest możliwa wtedy, gdy pozwalam Jezusowi kochać przeze mnie.
Zadanie: Pomódl się dziś szczerze za osobę, z którą jest ci najtrudniej, prosząc dla niej o konkretne dobro.
Myśl papieża Leona XIV
Chrześcijańska miłość przełamuje każdą barierę, przybliża tych, którzy byli daleko, i jedna nieprzyjaciół (Adhortacja apostolska Dilexi te, nr 120).
Modlitwa:
Jezu, daj mi serce wolne od odwetu i ucz mnie odpowiadać na zło dobrem. Amen.
Pierwsza w Polsce aplikacja liturgiczna. Ma ona służyć do formacji liturgicznej w Internecie.
Działanie Boga w każdym ochrzczonym i bogactwo Kościołów wschodnich.