„Żyw mnie chlebem niezbędnym, bym syty, nie stał się niewierny i nie rzekł: «A któż to jest Pan?» lub z biedy nie zaczął kraść i nie targnął się na imię mego Boga – prosi autor Księgi Przysłów”.... Mądrze, prawda?
Bo prawdą jest, że nieraz człowiek schodzi na złą drogę z biedy. Jeśli chce jakoś egzystować, nie ma w zasadzie innego wyjścia. Ale prawdą też jest, że nieraz z powodu bogactwa wpada w pychę; Bóg nie jest mu do niczego potrzebny, z bliźnimi przestaje się liczyć...
Jak nie zejść na drogę zła? Najlepiej, by nie mieć takiej pokusy. Tak, autor Księgi Mądrości pisze tu o tym samym, o czym mówił Jezus ucząc swoich uczniów modlitwy Ojcze nasz: gdy pojawia się pokusa upaść już łatwo; oddal więc ode mnie Boże pokusy... Pokorniej, niż prośba, by umieć pokusy pokonać, prawda? Znika powód do chlubienia się...