Życiowa szansa. Jedyna i niepowtarzalna. Uwierzyli w siebie? Nie! Mieli wystarczająco dużo powodów, by trwać w grzechu i zniechęceniu. Otoczenie z pewnością nie pomagało. Mniej lub bardziej dwuznaczne uśmiechy i komentarze, wytykanie palcami, piętnowanie – raczej pchają na dno niż z niego wydobywają.
Uwierzyli miłości. Cóż to znaczy? Wreszcie Ktoś, kto spojrzał łagodnie, nie zaczynał od potępiania i moralizowania… Nie, nie mówił, że wszystko jest w porządku. Ale też nie przekreślał. Nie mówił o szansie, jaką otrzymują. Był szansą. Co dalej?
Dalej jak z Przymierzem. Nieodwołalne.
Dzięki nieodwołalności można wzrastać, ale i wracać. Piąć się wzwyż, ale i podnosić. Bardziej być kochanym aniżeli kochać. Bo tak zapewne będzie do końca czasów. Nigdy nie będziemy kochać taką miłością, jaką zostaliśmy ukochani.