Zwykle krytykuję nasz naród za to, że od stuleci zachowuje się jak bezmyślna papuga małpująca wszystko to co robią "na Zachodzie". Ale oczywiście dobre wzorce warto powielać. I dlatego powinno się dążyć do wychowania polskich katolików w sprawie pogrzebu z kremacją zwłok. Najpierw Msza św. nad trumną, potem kremacja. Tak jest praktycznie i dobrze. I w tę stronę się kierujmy. Ale nie tylko "na papierze", w oficjalnych dokumentach czy pasterskich listach. Wychowujmy, uświadamiajmy, zachęcajmy, tłumaczmy, cierpliwie, ale KONSEKWENTNIE! Jeden list, choćby się pod nim cały Episkopat podpisał, zbyt wiele nie zmieni...
List Episkopatu zawiera jedno zdanie, które całkowicie pozbawia praktycznego sensu całą kilkustronicową resztę: biskupi zezwalają na mszę pogrzebową po kremacji "gdy uczestnicy pogrzebu przybywają z daleka". Czytaj: "wystarczy poinformować proboszcza, że spodziewamy się krewnych z drugiego końca Polski i już wszystko jest po staremu".
Drogi Svizzero widzę, że czytanie ze zrozumieniem sprawia Ci kłopot. Czytaj uważnie, co jest napisane. Biskupi nie zezwalają na mszę pogrzebową dla gości, którzy przebywają z daleka, ale dla URNY, dla prochów osoby, która umarła zagranicą!!! Oto co jest dokładnie napisane: "np. gdy KTOŚ UMRZE ZAGRANICĄ i do Polski zostaną sprowadzone jego prochy. Wtedy Msza św. pogrzebowa będzie sprawowana z urną w kościele". kolejny fragment: "...Gdy Z ZAGRANICY przesyła się URNĘ Z PROCHAMI ZMARŁEGO (a nie gości z daleka), można odprawić pogrzeb według pierwszej formy rozpoczynając od Mszy pogrzebowej albo według formy drugiej” (czyli pożegnanie zmarłego w kaplicy cmentarnej i przy grobie)" – czytamy w „Obrzędach pogrzebu”.
ERGO nie chodzi o gości przybywających z daleka, a o samego zmarłego, który umarł poza krajem.
To wszystko jest piękne, ale w nowych starych(?)ustaleniach, przepisach znów nikt nie pomyślał o biednych.Urnę można zmieścić tam, gdzie nie zmieści się trumna. A jeśli rodziny nie stać na zapłatę za nowe miejsce na cmentarzu. Teraz koszta pogrzebu z kremacja tak wzrosną, że znów biedni będą bez wyjścia. Czy zawsze pieniądze muszą wszystkim rządzić. Czy nie o to tutaj też chodzi tak naprawdę. Z tego co słyszałam wcale na świecie nie jest tak, jak ma być teraz u nas. Zawsze musimy być "bardziej papiescy niż sam papież". Pozdrawiam4IYF
Lepiej przeczytać rzetelny wywiad z Rzecznikiem Episkopatu Polski, a dopiero potem zabierać głos... Polecam: http://wiadomosci.wp.pl/title,Kosciol-dementuje-informacje-o-kremacji,wid,13979701,wiadomosc.html
Właśnie - jak to ma być ? Dzisiaj 18. 04.2012 w Kaliszu pochowaliśmy mojego Teścia. Mieszkamy we Wrocławiu, ale w Kaliszu, na Cmentarzu Miejskim na ulicy Górnoląskiej, leży moja Teściowa, i życzeniem Teścia było, aby być pochowanym razem z nią. Teściowa została pochowana 2,5 roku temu, więc dochówek mozliwy był tylko w urnie. W poniedziałek, 4 dni po śmierci Tescia mój mąż razem ze swoim bratem a moim szwagrem, pojechali do Kalisza, do Kościoła p.w. Świetego Józefa zamówić mszę żałobną. Wybóra kościoła był nieprzypadkowy - w kościele tym moi Teściowie brali ślub, chrzczony był mój mąż, odbyła się msza załobna na urną mojej Teściowej. Zakonnica przyjmująca od mojego męża zamówienie mszy mogła zapytać, czy pochówek bedzie w trumnei czy w urnie. Mogła, ale nie musiała. Mogła, ale tego nie zrobiła. i Dzisiaj, nie wpuściła urny prochami mojego Teścia przywiezionej z Wrocławia. Nie bedę tu opisywać, jaki szok przezyliśmy. Do smutki i żałoby po stracie Teścia dołożono nam jeszcze to, że urna z prochami w czasie mszy znajdował sie w samochodzie zaparkownym przed kościołem. Ta zakonnica mogła nam oszczędzić trochę bólu i smutku. MOgła, ale tego nie zrobiła. Jak sie mają do tego słowa ks. prof. Matuszewskiego : - Nie jest tak, jak piszą to dzisiaj media, że proboszczowie zaczną odmawiać wpuszczenia urny do kościoła na Mszę –. –
kolejny fragment:
"...Gdy Z ZAGRANICY przesyła się URNĘ Z PROCHAMI ZMARŁEGO (a nie gości z daleka), można odprawić pogrzeb według pierwszej formy rozpoczynając od Mszy pogrzebowej albo według formy drugiej” (czyli pożegnanie zmarłego w kaplicy cmentarnej i przy grobie)" – czytamy w „Obrzędach pogrzebu”.
ERGO nie chodzi o gości przybywających z daleka, a o samego zmarłego, który umarł poza krajem.
Pozdrawiam i polecam się na przyszłość
Polecam:
http://wiadomosci.wp.pl/title,Kosciol-dementuje-informacje-o-kremacji,wid,13979701,wiadomosc.html