Ożywieni i zbudowani

Eucharystia, pomimo naszych niedomagań, w miarę upływu dni, coraz bardziej nawraca nas ku miłości, która nigdy nie ustaje.

Reklama

Wezwanie, poszukiwanie, przemienienie, uzdrowienie ran, miłość, miłosierdzie, otwarcie… to wszystko nad czym zatrzymujemy się od początku Wielkiego Postu na wiara.pl, znajduje swoje miejsce i intensyfikację w Eucharystii. Co więcej… Eucharystia jest w tych wydarzeniach źródłem i spełnieniem.

Rolą Eucharystii jest przede wszystkim komunia, czyli zjednoczenie z Jezusem Chrystusem, a za Jego pośrednictwem z Trójjedynym i wszystkimi innymi istotami ziemskimi i całym Niebem. Przyjmując Komunię, człowiek już teraz przyjmuje więc zadatek życia i zmartwychwstania.

Nie można być uczniem Chrystusa, jeśli nie dąży się do spotkania z Nim w Eucharystii. Dążenie to bywa często mozolne, utrudnione naszymi ograniczeniami, okolicznościami życiowymi, naszą małostkowością, fałszywą pokorą i lękami… ale Eucharystia, pomimo naszych niedomagań, w miarę upływu dni, coraz bardziej nawraca nas ku miłości, która nigdy nie ustaje. Eucharystia udziela nam łaski, by wznosić się ponad nasze ograniczenia i przekroczyć je.

Eucharystia oczyszcza nas z grzechów (ale nie odpuszcza grzechów śmiertelnych, dzieje się to w Sakramencie Pojednania) przez zjednoczenie z Krwią i Ciałem Odkupiciela. Ale to odpuszczenie ma też motywować, by podejmować wysiłek pojednania się z innymi, z tymi, wobec których grzeszymy. Dostrzeżenie ciasnoty swojej miłości w obliczu Ofiary, jaką Chrystus poniósł na krzyżu, by pojednać nas z Bogiem i między sobą, a którą uobecnimy w czasie Eucharystii, pogłębia zażyłość i przyjaźń z Bogiem. Bo tylko człowiek który wie, że nie jest samowystarczalny, choćby był najbardziej grzeszny i poraniony, może czerpać zbawienie i Życie z Eucharystii. Tym sposobem Eucharystia zachowuje nas od grzechów śmiertelnych. Nie za sprawą jakiejś magicznej mocy. Ale im bardziej uczestniczymy w życiu Chrystusa, pogłębiamy przyjaźń z Nim, tym trudniej przychodzi nam zerwanie tej więzi przez grzech śmiertelny. Im więcej w nas życia z Bogiem, tym mniej jest miejsca na życie z grzechem.

Zwieńczając łaskę otrzymaną na chrzcie i w sakramencie pokuty, Komunia staje się w najwyższym stopniu źródłem naszego uciszenia, oświecenia, żywienia i odbudowania, uzdrowienia i przebaczenia. Otwierając nas w ten sposób na pełnię Jego miłości.

W tym nieustannym karmieniu się Chlebem Żywym, obmywaniu się w Jego Krwi, z ziaren naszych serc, przy przekraczaniu naszych egoizmów, powstaje hostia, która w ogniu Ducha staje się Ciałem Chrystusa. Przyjmując Ciało stajemy się Ciałem Chrystusa. Przyjmując Sakrament Eucharystii, sami stajemy się Sakramentem Kościoła (w sensie widzialnego znaku niewidzialnej rzeczywistości).

Zjednoczeni z Chrystusem odchodzimy w cztery strony świata, niosąc w sobie owoce Komunii z Chrystusem, by budować komunię z bliźnimi.

 


 

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

  • nirs
    25.03.2013 14:05
    Mnie uczono, że Eucharystia to realna osoba Pana Jezusa Chrystusa. Mówił mi to stary ksiądz, pewnie się nie znał albo ze starości coś mu się w głowie pomieszało.
  • paczka_dropsow
    26.03.2013 18:29
    Msza Święta, Eucharystia, Komunia... to rzeczywistość tak złożona, że trudno ją całą objąć w tak krótkim tekście. Już same nazwy tego wydarzenia/spotkania/sakramentu, wskazują na możliwość różnorodnego oglądu. Akcent może być rozłożony rozmaicie. Co niekoniecznie oznacza błąd.
    Odsyłam do Katechizmu Kościoła Katolickiego, artykuł o Eucharystii. Tekst powstał właśnie na tej bazie. :)
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    « » Październik 2017
    N P W Ś C P S
    1 2 3 4 5 6 7
    8 9 10 11 12 13 14
    15 16 17 18 19 20 21
    22 23 24 25 26 27 28
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11

    Reklama

    Pobieranie...

    Reklama