Medytacja z różańcem w ręku

Sens medytacji nie sprowadza się jedynie do dialogu z Bogiem. W tej praktyce chodzi o coś więcej: liczą się uczucia i zmysły.

Reklama

Obraz Matki Bożej z sanktuarium w Pompejach

Obraz Matki Bożej z sanktuarium w Pompejach


  • Książki o różańcu
  • Karty różańcowe

    Obserwatorzy przemian we współczesnych społeczeństwach zauważają ciekawą prawidłowość. Z jednej strony - tracą na popularności Kościoły i tradycyjne formy pobożności, z drugiej - coraz częściej mówi się o najróżniejszych potrzebach ducha. Obecność na europejskich ulicach buddyjskich mnichów - oprócz uczucia niepokoju - wśród chrześcijan powinna budzić determinację i chęć duszpasterskiego działania. Jeśli ludzie szukają medytacji, Kościół wobec ich pragnień nie jest bezradny.

    Ksiądz Tony Slingo pracujący w Warington twierdzi, że gdyby chrześcijanie znali duchowość chrześcijańską, nie zachwycaliby się Wschodem. Przecież gdyby uczciwie przyjrzeć się nie tylko naszej obecnej pobożności, ale i starożytnym praktykom, od dawna obecnym w Kościele, mogłoby się okazać, że mamy co najmniej podobną tradycję, jeśli nie bogatszą.

    Medytacja nie należy u nas do popularnych praktyk. Niektórzy twierdzą, że nieszczęśliwie kojarzy się z sektami i przez to zyskuje niewielką uwagę, a przez niektórych jest nawet zwalczana. Tymczasem, jak wyjaśnia o. Jan Bereza, autor wielu opracowań na temat duchowości, jest ona formą modlitwy. Dawni chrześcijanie nazywali ją nawet czystą modlitwą.

    Całym sobą

    Sens medytacji nie sprowadza się jedynie do dialogu z Bogiem. W tej praktyce chodzi o coś więcej: liczą się uczucia i zmysły. Przy medytacji ważną rolę odgrywa nawet oddech, postawa ciała czy spokój serca. Doskonale rozumieją to mistrzowie wschodnich medytacji, którzy powtarzając krótką sentencję, przenikają jej treścią całe swoje istnienie. Wbrew pozorom nie jest to praktyka przynależna jedynie buddyjskim mistrzom. O. Jan Bereza wyjaśnia, że w tradycji benedyktyńskiej medytacja była rozumiana jako powtarzanie jakiegoś prostego słowa, które nazywa się mantrą.

    Potwierdza te słowa o. Laurenc Freeman z Londynu, autor wielu książek na temat medytacji. W naszej tradycji - jak twierdzi - mamy także medytację polegającą na powtarzaniu jakiegoś prostego słowa, sentencji, modlitwy. Niektórzy stosują tę bardzo starą tradycję, powtarzając zdanie: Ulituj się nade mną, Jezu Chryste.

    Szukać Boga, kontemplując

    Formą medytacji jest Różaniec. Pomocą w jego zrozumieniu jest ciekawa analogia: rytmiczne odmawianie Różańca ma takie samo znaczenie, jak systematyczne uderzanie kijem po wzburzonej kałuży, które stopniowo przywraca falom harmonię. Człowiek dzięki medytacji odzyskuje spokój i wewnętrzny ład.
  • «« | « | 1 | 2 | » | »»

    aktualna ocena |   |
    głosujących |   |
    Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

    Zobacz

    Pobieranie...

    Reklama

    « » Grudzień 2017
    N P W Ś C P S
    26 27 28 29 30 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    10 11 12 13 14 15 16
    17 18 19 20 21 22 23
    24 25 26 27 28 29 30
    31 1 2 3 4 5 6

    Reklama

    Pobieranie...

    Reklama