Życie, chrzest, miłosierdzie

Ciekawe, co by się stało, gdybyśmy w naszym życiu bez chrztu nie znali miłosierdzia? Gdybyśmy żyli obok siebie, nie żywiąc miłości do innych? Czułość, miłość, zauroczenie byłyby nam obce i nieznane. Przechodząc przez kolejne stadia naszego życia, bo nie można by tego nazwać etapami, patrzylibyśmy tylko pod własne nogi, nie zauważając wokół nas niczego godnego uwagi. Czy to byłoby życie człowieka?

Reklama

Czy zaczynamy obrastać w egoizm zagrażający relacjom interpersonalnym? Na szczęście są osoby, które się temu nie poddają, pokazując nam, że są wzorce, z których można czerpać pełnymi garściami. Nie tylko Ci na obrazach ze złożonymi rękoma, ale i zwykli, anonimowi ludzie, dzielący się, dający, oferujący coś i siebie. Jałmużna to nie zabawa, miłosierdzie to nie stan samopoczucia. Wkraczamy w okres Wielkiego Postu, wypadałoby  więc zastanowić się nad słowami i czynami jakże ostatnio niepopularnymi, acz ważnymi w naszej wierze i kulturze.

Pierwsze to Miłosierdzie, jeden z największych przymiotów Boga. Od powstania świata Bóg okazuje nam swoje Miłosierdzie: stworzenie człowieka, opieka Boża nad Izraelem, nakarmienie ludzi przepiórkami i manną. Wreszcie danie nam swojego Syna dla naszego zbawienia, śmierć Jezusa i Jego Zmartwychwstanie. Nasza śmierć doczesna i życie wieczne, nasze grzechy i spowiedź.

Następna to Miłość, która prawidłowo pojęta uduchowia nas, nastraja pozytywnie, marzycielsko, budzi w nas pragnienia, dodaje nam siły i radości. To najpiękniejsza sfera uczuć, która pozwala nam zrozumieć wszystkie inne dziedziny naszego życia, naszych przeżyć, ale to też sfera, która czasami nas doprowadza do płaczu i rozpaczy, jeśli nie spotkamy się ze zrozumieniem, a co gorsza, jeśli nie odnajdziemy swojej połówki jabłka miłości.

Zastanówmy się chwilę nad bytem ludzkim. Co po sobie zostawimy po śmierci? Czy tylko proch, czy jeszcze wspomnienie o tym, kim byliśmy i jakimi ludźmi byliśmy? Co po sobie zostawimy – złość i krzywdę czy miłość i radość wspomnienia? A przecież to tylko od nas zależy, jakim jesteśmy i jakim będziemy człowiekiem-chrześcijaninem. Proponuję, żebyśmy postanowili iść przez życie z radością, miłością i uśmiechem dla każdego, bez żadnych uprzedzeń. Byśmy nie dzielili ludzi na białych i czarnych, młodych i starszych. Wtedy przekonamy się, jak łatwo jest żyć i jak przyjemnie jest obcować z Bogiem, ze sobą.

Niech okres Postu da nam okazję do takich przeżyć i do miłości... oraz do poznania wartości Eucharystii, jakże ważnej w tym okresie, bo przecież będącej pamiątką drogi Chrystusowej. Ta Jego droga, Jego całe życie niechaj nam będzie drogowskazem i wzorcem do naśladowania, wykładnią naszego sposobu na życie. To wszystko, o czym powyżej pisałem, jest możliwe tylko i wyłącznie poprzez poświęcenie się Jezusa Chrystusa, ale także poprzez Chrzest, który nas włącza we wspólnotę Kościoła, co z kolei daje nam podwaliny pod wieczne życie. Niech powyższe przemyślenia o Miłosierdziu, Miłości i o naszym życiu pomogą nam wkroczyć w Wielki Post 2011.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    « » Listopad 2017
    N P W Ś C P S
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11
    12 13 14 15 16 17 18
    19 20 21 22 23 24 25
    26 27 28 29 30 1 2
    3 4 5 6 7 8 9

    Reklama

    Pobieranie...

    Reklama