Wniebowstąpienie Pańskie (A)

Pięć homilii

Reklama

Nadzieja na niebo

ks. Leszek Smoliński

Liturgia Słowa uroczystości Wniebowstąpienia daje nadzieję na niebo. Pierwszym i najważniejszym gwarantem tej nadziei jest Chrystus, który „został wzięty do nieba”. Dał też Apostołom wiele dowodów, że żyje. Po swoim zmartwychwstaniu ukazywał się im wielokrotnie. W momencie wniebowstąpienia aniołowie zapewnili uczniów: „Ten Jezus, wzięty od was do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba”.

Nadzieja chrześcijańska, jak wskazuje psalmista, jest połączona z radością i oddaniem Bogu chwały, uwielbieniem. Przedmiotem tej nadziei jest niebo – przebywanie w chwale Trójcy, której zasiadł Syn Boży. To On ma władzę nad wszystkim, jest Głową Kościoła. Jak zauważa papież Franciszek: „Kiedy Jezus wstąpił do nieba, zaniósł do Ojca Niebieskiego człowieczeństwo – nasze człowieczeństwo – które przyjął w łonie Matki Dziewicy, i nigdy już go nie porzuci. Jak kotwicę, utkwijmy naszą nadzieję w tym człowieczeństwie umieszczonym w niebie po prawicy Ojca (por. Ef 2, 6). Niech ta nadzieja będzie dźwignią życia nas wszystkich! Nadzieja, która wspiera nas zawsze, aż do ostatniego tchnienia” (Fatima, 13.05.2017).

Każdy człowiek potrzebuje nadziei, by posiadać Boga. Chrześcijanin, dla którego sytuacja nigdy nie jest beznadziejna, wezwany jest do tego, aby „wypłynąć na głębię” i, poznając oblicze Chrystusa, ciągle na nowo „przekraczał próg nadziei”. W tym kontekście znamienne jest stwierdzenie św. Jana Pawła II: „Jest rzeczą bardzo ważną, ażeby przekroczyć próg nadziei, nie zatrzymywać się przed nim, ale pozwolić się prowadzić” (Przekroczyć próg nadziei, Lublin 1994, s. 163.). W ujęciu biblijnym nadzieja jest więc pragnieniem, które kieruje nas ku szczęściu. Nadzieja zawiera w sobie odwagę istnienia i działania, połączoną z akceptacją ryzyka w życiu, z cierpliwym znoszeniem trudu i bólu, niecofaniem się nawet przed śmiercią. W świetle Biblii nadzieja realizuje się więc w trzech krokach, jakby w trzech wątkach: obietnicy, próby i spełnienia.

Wydaje się, że dziś nadzieja jest z jednej strony najbardziej nieodzowna, ponieważ stanowi dla człowieka moc pośród cierpień, doświadczeń i przeciwieństw. Gwarantem tej nadziei jest Jezus Chrystus, który do końca umiłował, czemu dał wyraz w Eucharystii. Z drugiej jednak strony nadzieja wydaje się najbardziej zagrożona przez odrzucanie Jezusa Chrystusa i Jego dzieła zbawczego: obojętność wobec Zmartwychwstałego, słowa Bożego, brak modlitwy, życia sakramentalnego i stanu łaski uświęcającej. Zamknięcie na Jezusa powoduje zamknięcie na niebo.

Nadzieja na niebo, do którego nikt z nas nie może wejść wyłącznie o własnych siłach, wynika z przyjęcia w swoim życiu Jezusa, który „jak Brat starszy nas prowadzi do radości swego Ojca”. Nie jest to ucieczka od świata, ani jego odrzucenie. Tej nadziei nie można sprowadzić wyłącznie do aktywności w porządku doczesnym. Pozwala natomiast iść do tych, „którzy się źle mają” i być wśród nich apostołami Bożej, uzdrawiającej miłości. Może nas też pobudzić do dawania w codziennym życiu godnej odpowiedzi na niezmierzoną miłość Boga, zarówno przez „święty niepokój”, jak i realizm.

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Pobieranie...

Reklama

« » Listopad 2017
N P W Ś C P S
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9

Reklama

Pobieranie...

Reklama