W super dobrym towarzystwie

Kto nie chciałby być członkiem doborowego towarzystwa? Chrześcijanin jest. Najlepszego.

Reklama

Prawo modlitwy jest prawem wiary – głosi chrześcijańska maksyma. Jeśli tak jest, Modlitwa Eucharystyczna dostarcza wielu cennych wskazówek dotyczących relacji człowieka z Bogiem i ludzi między sobą. Dziś czas zastanowić się nad jej kilkoma kolejnymi zdaniami.

Uczestnik Eucharystii, wyróżniony przez Boga, który pozwala mu być swoim sługą i uczestniczyć w ofierze Jego Syna – to przypomina wcześniej modlitwa Eucharystyczna -  jest też kimś wyjątkowo ważnym w Kościele. Jest kapłanem, który może wstawiać się za tymi, którzy nie dostępują w tym momencie zaszczytu spotkania na Uczcie z samym Bogiem.

„Pokornie błagamy,  aby Duch Święty zjednoczył nas wszystkich,  przyjmujących Ciało i Krew Chrystusa” – modli się w imieniu wszystkich zgromadzonych celebrans. Także w imieniu każdego obecnego na Mszy. To my wszyscy prosimy Boga, byśmy byli jednego ducha; byśmy dla siebie nawzajem byli ludźmi dobrymi i uczynnymi.

Ale horyzont tej naszej troski nie ogranicza się do nas samych. Choć wydaje się nam, że nad nami są biskupi, kardynałowie czy w końcu papież, w momencie sprawowania Eucharystii to my jesteśmy tymi, którzy stoją najbliżej Boga. To my prosimy:  „Pamiętaj, Boże, o Twoim Kościele na całej ziemi. Spraw, aby lud Twój wzrastał w miłości  razem z naszym Papieżem,  naszym Biskupem,  oraz całym duchowieństwem”. Nie papież za nas. Nie biskup za nas. My za nich. My, którzy dostępujemy w tej chwili zaszczytu stania przed Bogiem.

Dlatego to na nas spoczywa też w tym momencie wielkoduszna troska o wszystkich zmarłych. „Pamiętaj także o naszych zmarłych braciach i siostrach,  którzy zasnęli z nadzieją zmartwychwstania,  i o wszystkich, którzy w Twojej łasce odeszli z tego świata.  Dopuść ich do oglądania Twojej światłości”. My jeszcze żyjemy. Dlatego dziś prosimy za zmarłych braci, którzy nie doszli jeszcze do oglądania Boga twarzą w twarz. Kiedyś nasi młodsi bracia i siostry, będą tak samo prosić za nas. Nie na darmo Kościół jest wielką, przekraczającą ramy ziemskiego życia wspólnotą. Wspólnotą dziś żyjących na ziemi, oczekujących na radość wieczną w czyśćcu i radujących się już spotkaniem z Bogiem i braćmi w niebie.

Ale w tej wstawienniczej modlitwie, dotknięci nieprawdopodobnym zaszczytem nie tracimy z oczu tego, kim naprawdę jesteśmy. Tymi, którzy jeszcze są w drodze. Tymi, którzy mają wielką nadzieję, ale jeszcze niespełnioną. Nie dla naszych zasług. Dzięki Bożemu miłosierdziu spodziewamy się stania się członkami grupy niezwykle doborowej. Dlatego kapłan dalej się modli: „Prosimy Cię, zmiłuj się nad nami wszystkimi  i daj nam udział w życiu wiecznym  z Najświętszą Bogurodzicą Dziewicą Maryją” – z pierwszą i największą świętą  -  „ze świętymi Apostołami” – tymi, którzy byli ziemskimi towarzyszami Jezusa,  „i wszystkimi świętymi,  którzy w ciągu wieków podobali się Tobie” – męczennikami, wyznawcami – „abyśmy z nimi wychwalali Ciebie przez Twojego Syna, Jezusa Chrystusa”.

Jeszcze nie. Ale to całkiem prawdopodobne. Wszak podczas Eucharystii już stajemy przed Bogiem. Podczas Eucharystii już jesteśmy ważniejsi, niż wszystkie kościelne szychy. To jak zaproszenie do najlepszego klubu. Teraz wystarczy go nie podrzeć i nie wyrzucić.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    « » Wrzesień 2017
    N P W Ś C P S
    27 28 29 30 31 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    10 11 12 13 14 15 16
    17 18 19 20 21 22 23
    24 25 26 27 28 29 30
    1 2 3 4 5 6 7

    Reklama

    Pobieranie...

    Reklama