Święci Cyryl i Metody: Przynieśli słowo i światło

Warto pamiętać, że dzieło Słowiańskich Apostołów nie ogranicza się tylko do piśmiennictwa i liturgii, ale obejmuje różne sfery duchowej aktywności człowieka

Powiedzmy też, że tradycja cyrylo-metodiańska nie miała zbyt lekkiego życia w historii, ponieważ nigdy nie posługiwała się siłą, nie używała miecza, nie stosowała gróźb, a to uważano niekiedy za słabość. Nie ma w niej nic z triumfalizmu, zadufania, pogardy dla innych. Przeciwnie, działalność obu Braci, i ich późniejszych następców, stanowi niemal wzorcowy przykład pokornej - i pokojowej! - inkulturacji Ewangelii. Postulowane przez nich „wcielanie słowa Bożego w słowo ludzkie”, rozjaśnione światłem mądrości, swoje najpełniejsze odbicie znajduje w kulturze. Nie jest to dziedzictwo krzykliwe, łatwo rzucające się w oczy. Odkrywanie go wymaga skupienia, wyciszenia, refleksji. Uświadomiłem to sobie zwłaszcza podczas wędrówek po Morawach, „praojczyźnie” misji cyrylo-metodiańskiej.
W śpiewie liturgicznym, w architekturze kościołów, malarstwie, rzeźbie, w przydrożnych krzyżach i kapliczkach, w nazwach miejscowości, nawet w ukształtowaniu terenu, a także w bogactwie legend związanych z poszczególnymi miejscami doszukać się można wielu śladów stóp Sołuńskich Braci oraz ciągłości zapoczątkowanej przez nich tradycji.



To nie tylko przesławny Velehrad, biskupia stolica świętego Metodego, do której co roku, 5 lipca, pielgrzymują dziesiątki tysięcy wiernych z całej Republiki Czeskiej. To również takie sanktuaria jak Křtiny (Chrzest), których nazwa nawiązuje do legendy mówiącej o tym, że w pobliskiej dolinie Cyryl i Metody chrzcili pogan; jak Svatý Hostýn, gdzie na wysokiej górze wznosi się cel wielu pielgrzymek - bazylika Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, której kult zaprowadzili tu Apostołowie Słowian; jak kościół w Tuřanach, ze słynną drewnianą figurką „Matki Bożej w cierniach”, którą też, oczywiście, przynieśli ze sobą ci sami misjonarze. A jest przecież jeszcze góra Radhošť w Beskidach, na której obaj postawili krzyż w miejscu kultu starych Słowian (23 czerwca wieczorem w tamtejszej kaplicy pielgrzymi zapalają „ognie świętojańskie”), jest Rajhrad koło Brna, z prastarym klasztorem Benedyktynów, jest Svatý Kopeček, Sloup, Vranov i wiele innych miejsc pretendujących do - choćby tylko krótkiego - goszczenia u siebie świętych misjonarzy. Ich pełne refleksyjnej zadumy wizerunki i posągi stały się nieodłączną częścią morawskiego krajobrazu i sprawiają wrażenie, jakby czujnie strzegły powierzonego im dziedzictwa.
«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

« » Czerwiec 2021
N P W Ś C P S
30 31 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
Pobieranie... Pobieranie...