Do końca ich umiłował

Dziękujemy, że nas wybrałeś - czwarta Modlitwa Eucharystyczna

Wybór tytułu rozważania o IV Modlitwie Eucharystycznej był trudny. Równie dobrze pasował by inny: Wschód na Zachodzie. Ze względu na wzorzec, jakim dla jej twórców była anafora świętego Bazylego. Można także mówić o eucharystycznym Credo Kościoła. Jako że wszystkie zawarte w niej sformułowania, jak zauważa ks. prof. Jerzy Stefański, mocno przypominają „wyznanie wiary w wersji nicejsko-konstantynopolitańskiej; stąd nie może być używana w liturgiczne dni, w których nakazana jest recytacja Credo”. Z tego też powodu nie będzie przesadą, gdy nazwiemy ją katechizmem w skrócie. Co oczywiście nie będzie do końca poprawne.

Innym przychodzącym do głowy tytułem jest „panorama historii zbawienia”. Bowiem począwszy od prefacji, poprzez rozbudowane post sanctus („Wysławiamy Cię, Ojcze święty, bo jesteś wielki…”), przywołujemy w niej, trochę jak w Orędziu Paschalnym czy obrzędzie poświęcenia wody podczas Wigilii Paschalnej, całą historię zbawienia. Od stworzenia świata i człowieka zaczynając, poprzez nieposłuszeństwo pierwszych rodziców,  na Jezusie Chrystusie, posłanym dlatego, że Ojciec umiłował świat, kończąc.

Ostatnie sformułowanie odsyła nas do rozmowy z Nikodemem. Podczas której Jezus mówi: „Bóg tak umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał…” (J 3,16). Podobnych odniesień znajdziemy w tej Modlitwie więcej. Ksiądz profesor Bogusław Nadolski obliczył, że „na 122 frazy 49 posiada odnośniki biblijne (niektóre kilka). Poza tym 18 razy odwołuje się do dokumentów Soboru Watykańskiego II (…) oraz do wschodnich Ojców Kościoła: Jana Chryzostoma, Bazylego Wielkiego, Cyryla Jerozolimskiego, Teodora z Mopswestii”.

Tak wiele odniesień do Pisma świętego sprawia, że IV Modlitwa Eucharystyczna niesie w sobie olbrzymi ładunek emocjonalny. Zwłaszcza wówczas, gdy posługuje się cytowanym przez Jezusa w Nazarecie fragmentem proroka Izajasza: „Ubogim głosił dobrą nowinę o zbawieniu, jeńcom wyzwolenie, a smutnym radość” (por. Łk 44,18). Wszystko dlatego, że człowiekowi, który utracił przyjaźń z Bogiem, On sam, w miłosierdziu swoim pospieszył mu z pomocą.

Emocje sięgają zenitu, gdy tuż przed słowami ustanowienia pojawiają się trzy motywy, zaczerpnięte z Ewangelii według świętego Jana: godzina Jezusa, uwielbienie przez Ojca, miłość do końca. Warto w tym momencie zwrócić uwagę, że słowa „nadeszła godzina” i „umiłowawszy swoich, którzy byli na świecie, do końca ich umiłował” (J 13,1) poprzedzają umycie nóg. Tym samym uczestnicy Eucharystii uświadamiają sobie, że także celebracja, w której uczestniczą, jest objawem pokory Syna Człowieczego, który „nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć i dać swoje życie na okup za wielu” (Mk 10,45). Możemy śmiało powiedzieć, że żadna inna Modlitwa Eucharystyczna tak dosadnie nie podkreśla, że w ofierze krzyża, uobecnianej w sakramentach Kościoła, objawia się Bóg w postaci Sługi.

Warto przy okazji wtrącić krótki komentarz świętego Jana Pawła II do cytowanych fragmentu z Ostatniej Wieczerzy. W 1997 roku, podczas Międzynarodowego Kongresu Eucharystycznego we Wrocławiu papież powiedział krótko: „Do końca to znaczy bez końca”. Boże postanowienie, by ludzi uczynić „dziedzicami nieba” nie kończy się z chwilą, gdy człowiek odchodzi od zawartego przez Krew Jezusa przymierza. „Jeśli my odmawiamy wierności, On wiary dochowuje, bo nie może zaprzeć się samego siebie” (1 Tm 2,13).

Warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden szczegół. Ten sam Duch Święty, który uświęca dary (inne ME mówią o uświęceniu „mocą Ducha Świętego” bez bezpośredniego odniesienia do Trzeciej Osoby Boskiej), wszystkich, którzy spożywają ten sam Chleb i piją z jednego Kielicha, łączy w jedno Ciało i sprawia, że stają się „w Chrystusie żywą ofiarą ku Twojej chwale”. Czy są jakieś widzialne znaki tej jedności będziemy zastanawiać się w kolejnym rozważaniu.

Chwała, o której mówi ta ME nie jest zarezerwowana dla Boga. Jest czymś, czym Bóg chce podzielić się z człowiekiem. Dlatego wychwalamy Go w prefacji: „Tylko Ty, Boże, jesteś dobry i jako jedyne źródło życia powołałeś wszystko do istnienia, aby napełnić swoje stworzenia dobrami i wiele z nich uszczęśliwić jasnością Twojej chwały”. Trzeba głębokiej wiary, ale i duchowej wyobraźni, by w tym momencie zobaczyć niezliczone zastępy Aniołów i stojącego po prawicy Ojca Syna Człowieczego, i wraz „z całym stworzeniem, które jest pod niebem” wielbić Jego imię. Bo to tego zostaliśmy stworzeni, odkupieni, napełnieni Duchem Świętym i włączeni w Ciało Chrystusa, którym jest Kościół.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

« » Kwiecień 2021
N P W Ś C P S
28 29 30 31 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 1
2 3 4 5 6 7 8
Pobieranie... Pobieranie...