List Apostolski papieża Leona XVI z okazji 60. rocznicy soborowych dekretów Optatam totius i Presbyterorum ordinis.
Wierność i braterstwo
14. Sobór Watykański II umieścił specyficzną posługę prezbiterów w obrębie równej godności i braterstwa wszystkich ochrzczonych, o czym świadczy Dekret Presbyterorum ordinis: „Kapłani Nowego Testamentu, chociaż z racji sakramentu święceń wykonują wśród Ludu i dla Ludu Bożego bardzo wzniosłe i nieodzownie potrzebne zadanie ojca i nauczyciela, wspólnie jednak ze wszystkimi wiernymi są uczniami Pana i uczestnikami Jego królestwa dzięki łasce powołującego Boga. Ze wszystkimi bowiem odrodzonymi w chrzcielnym źródle prezbiterzy są braćmi wśród braci jako członkowie jednego i tego samego Ciała Chrystusowego, którego budowanie wszystkim zostało zlecone” [11]. W ramach tej fundamentalnej wspólnoty braterskiej, która ma swoje korzenie w chrzcie i jednoczy cały Lud Boży, Sobór podkreśla szczególną więź braterską między wyświęconymi szafarzami, opartą na samym sakramencie święceń: „Wszyscy prezbiterzy, przez święcenia włączeni do stanu prezbiterów, związani są ze sobą najgłębszym braterstwem sakramentalnym, szczególnie zaś tworzą jedno prezbiterium w diecezji, w której służą pod przewodnictwem własnego biskupa. […] Z innymi więc członkami tegoż prezbiterium każdy kapłan jest związany szczególnymi więzami miłości apostolskiej, posługi i braterstwa” [12]. Braterstwo kapłańskie, zanim stanie się zadaniem do realizacji, jest zatem darem tkwiącym w łasce święceń. Należy uznać, że dar ten nas poprzedza: nie buduje się go wyłącznie dzięki dobrej woli i zbiorowym wysiłkom, ale jest on darem łaski, który pozwala nam uczestniczyć w posłudze biskupa i realizuje się we wspólnocie z nim i z braćmi.
15. Właśnie z tego powodu prezbiterzy są wezwani do odpowiadania na łaskę braterstwa, okazując i potwierdzając swoim życiem to, co zostało między nimi zapieczętowane nie tylko przez łaskę chrztu, ale także przez sakrament święceń. Bycie wiernymi komunii oznacza przede wszystkim przezwyciężenie pokusy indywidualizmu, który kłóci się z działalnością misyjną i ewangelizacyjną, dotyczącą zawsze całego Kościoła. Nie bez powodu Sobór Watykański II prawie zawsze mówił o prezbiterach w liczbie mnogiej: żaden pasterz nie istnieje sam! Sam Pan „ustanowił Dwunastu, [których nazwał apostołami,] aby Mu towarzyszyli” ( Mk 3, 14): oznacza to, że nie może istnieć posługa odłączona od komunii z Jezusem Chrystusem i Jego Ciałem, którym jest Kościół. Jednym z głównych wyzwań na przyszłość, zwłaszcza w świecie naznaczonym wojnami, podziałami i nieporozumieniami, jest uwidacznianie tego relacyjnego i komunijnego wymiaru posługi kapłańskiej, mając świadomość, że jedność Kościoła wynika z „jedności Ojca, Syna i Ducha Świętego” [13].
16. Braterstwo kapłańskie należy zatem traktować jako element składowy tożsamości szafarzy [14], nie tylko jako ideał lub slogan, ale jako aspekt, w który należy się zaangażować z nową energią. W tym sensie wiele zrobiono, wprowadzając w życie wskazówki zawarte w Presbyterorum ordinis (por. nr 8), ale wiele pozostaje jeszcze do zrobienia, począwszy na przykład od wyrównania ekonomicznego między tymi, którzy służą w ubogich parafiach, a tymi, którzy pełnią posługę we wspólnotach zamożnych. Należy również zauważyć, że w wielu krajach i diecezjach nadal nie zapewniono niezbędnego zabezpieczenia na wypadek choroby i starości. Wzajemna troska, w szczególności staranie o braci najbardziej samotnych i odizolowanych, a także o chorych i starszych, nie może być uważana za mniej ważną niż opieka nad powierzonym nam ludem. Jest to jedna z podstawowych kwestii, które poleciłem kapłanom podczas ich niedawnego jubileuszu. „Jak bowiem my, szafarze, moglibyśmy być budowniczymi żywych wspólnot, gdyby najpierw nie panowało między nami rzeczywiste i szczere braterstwo?” [15]
17. W wielu kontekstach – zwłaszcza zachodnich – przed życiem prezbiterów pojawiają się nowe wyzwania związane z dzisiejszą mobilnością i fragmentacją tkanki społecznej. Powoduje to, że księża nie są już częścią spójnej i wierzącej społeczności, która w przeszłości wspierała ich posługę. W konsekwencji są oni bardziej narażeni na samotność, co osłabia ich apostolski zapał i może powodować smutne zamknięcie się w sobie. Również z tego powodu, zgodnie ze wskazówkami moich Poprzedników [16], pragnę, aby we wszystkich Kościołach lokalnych zrodziło się odnowione zaangażowanie w inwestowanie i promowanie możliwych form życia wspólnego, tak aby „prezbiterzy w trosce o życie duchowe i intelektualne świadczyli sobie wzajemną pomoc, by lepiej mogli współpracować w posługiwaniu i by uniknęli niebezpieczeństw, które mogą płynąć z samotności” [17].
18. Z drugiej strony należy pamiętać, że wspólnota prezbiterium nie może nigdy oznaczać zniwelowania indywidualności, charyzmatów czy talentów, które Pan rozlał w życiu każdego z kapłanów. Ważne jest, aby w prezbiteriach diecezjalnych, dzięki rozeznaniu biskupa, udało się znaleźć równowagę między docenianiem tych darów a strzeżeniem komunii. W tej perspektywie szkoła synodalności może pomóc wszystkim w dojrzewaniu wewnętrznym do przyjmowania różnych charyzmatów w syntezie, umacniającej wierną Ewangelii i nauczaniu Kościoła komunię prezbiterium. W czasach wielkich kruchości wszyscy wyświęceni szafarze są wezwani do przeżywania komunii, powracając do tego, co istotne, jak i zbliżając się do ludzi, aby zachować nadzieję, przybierającą postać pokornej i konkretnej służby. W tej perspektywie, zwłaszcza posługa diakonów stałych, upodobnionych do Chrystusa Sługi, jest żywym znakiem miłości, która nie pozostaje na powierzchni, ale pochyla się, słucha i ofiarowuje się. Piękno Kościoła złożonego z prezbiterów i diakonów, którzy współpracują, zjednoczeni tą samą pasją do Ewangelii i troską o najbiedniejszych, staje się jasnym świadectwem komunii. Według słów Jezusa (por. J 13, 34-35), to właśnie z tej jedności, zakorzenionej we wzajemnej miłości, chrześcijańskie głoszenie czerpie wiarygodność i siłę. Dlatego posługa diakonatu, zwłaszcza gdy jest przeżywana we wspólnocie z własną rodziną, jest darem, który należy poznać, docenić i wspierać. Dyskretna, ale nieodzowna służba ludzi oddanych miłości przypomina nam, że misja nie jest wypełniana poprzez wielkie gesty, ale jednocząc się w pasji do Królestwa i dzięki codziennej wierności Ewangelii.
19. Wspaniałą i wymowną ikoną wierności wspólnocie jest bez wątpienia ta, którą przedstawia św. Ignacy z Antiochii w Liście do Efezjan: „Należy zatem, abyście postępowali zgodnie z myślą biskupa, co też czynicie. Wasi bowiem kapłani, słusznie szanowani i godni Boga, tak są zestrojeni z biskupem, jak struny z cytrą. Dlatego to wasza zgoda i harmonia miłości wyśpiewuje [światu] Jezusa Chrystusa. […] Jest zatem dla was pożyteczne pozostawać, w nieskazitelnej jedności, abyście również zawsze mieli uczestnictwo w Bogu” [18].