Iść z Jezusem, służyć Jezusowi, być tam gdzie On. Ta (piękna, dobra) teoria przekłada się na konkret życia: powołania, codziennych obowiązków, przeżywania chorób czy okoliczności losu. „Piękno”, „dobro” – być może te przymiotniki niekoniecznie w prosty sposób kojarzą nam się z naszym życiem dzisiaj, w ten kwietniowy wtorek. Być może użylibyśmy zupełnie innych: bezsilność, zmęczenie, stracona okazja… Tyle że zdążyliśmy się już przekonać wiele razy: jedno drugiemu nie przeszkadza. Bycie w Jego obecności nie łagodzi kantów, nie rozmywa codziennych zawirowań. Dlatego sięgamy po to, co otrzymujemy, pewną ręką: byleby tylko iść z Jezusem, służyć Jezusowi, być tam gdzie On.
Ja pokażę. Ale co? Wielkie dzieła to raczej nie wynik ludzkiego wysiłku, ale Bożej laski.
Papieska Światowa Sieć Modlitwy powołuje się na dane Światowego Programu Żywnościowego.
Dodaj swój komentarz »