4. Niedziela Adwentu (B)

Siedem homilii

Otrzymuję na miarę otwarcia

ks. Leszek Smoliński

Jeden z lekarzy złożył takie świadectwo: „Pewnego dnia spotkałem kogoś, kto mnie zapytał: ‘Jak tam twoje sprawy z Panem Bogiem?’ Odpowiedziałem: ‘Nie udaje mi się Go spotkać i jeśli nie mogę Go znaleźć, to być może On nie istnieje!’. Osoba ta odpowiedziała: ‘To nie ty masz Go znaleźć, ale On ciebie. Czy ty zgadzasz się na to? Czy zgadzasz się na to, żeby Pan Bóg cię znalazł, żeby przyszedł i spotkał się z tobą?’ Powiedziałem: - ‘Tak. Ale co trzeba zrobić?’. A on powiedział: ‘Nie rób nic!’ Dla zabieganego lekarza było to naprawdę trudne! Powiedział mi jeszcze: ‘Spróbuj odkryć modlitwę, bo właśnie w modlitwie odkryjesz obecność Boga. On jest już blisko ciebie, jest w tobie, ale ty nie jesteś obecny i szukasz Go gdzie indziej. Mogę ci poradzić, byś w sercu rozmawiał z Nim tak, jak rozmawia się z prawdziwym przyjacielem, zwyczajnie, po prostu’. Właśnie te słowa stały się początkiem mojej drogi z Panem”.

Liturgia czwartej niedzieli Adwentu uświadamia nam, że trwając na modlitwie przybliżamy się do narodzin Boga-Człowieka. On jest blisko. To prawie tak, jakby Maryja oczekiwała w pobliżu naszych domów. Stąd z naszych serc płynie tęskny śpiew:

Marana tha! Przyjdź Jezu, Panie,
W swej chwale do nas zejdź!
Marana tha! Usłysz wołanie,
Gdy się wypełnią wieki.

Mając świadomość bliskości Pana, chcemy zatrzymać się nad tym, co Bóg uczynił w życiu Maryi i co czyni w naszym życiu. Maryja to człowiek ufający Bogu i pełniący Jego wolę. Jej wzrok Maryi jest przenikliwy, dostrzega swoje obdarowanie i obdarowanie Izraela. To, na czym polegało obdarowanie Maryi, przybliża nam scena zwiastowania. „Pełna łaski” toczy dialog z archaniołem Gabrielem. Ten zapowiada, że Maryja stanie się matką Jezusa, Syna Bożego, potomka Dawida. Ważny jest w tym miejscu również sposób, w jaki Maryja przyjmuje wolę Boża. Wypowiada swoje pełne wiary „fiat”, zgadzając się na pełnienie woli Bożej, która czyni możliwym to, co według reguł ludzkiego myślenia wydaje się nie do pokonania. „«Fiat» to modlitwa chrześcijańska: być całkowicie dla Niego, ponieważ On jest całkowicie dla nas” (KKK 2617). I dla Boga nie ma nic niemożliwego.

Życie Matki Najświętszej jest dowodem na to, że warunkiem realizacji Bożych obietnic jest zaufanie. Bóg obdarowuje na miarę naszego otwarcia. O tym, jak piękne może być życie z Bogiem przypomina sam Jezus. Jego słowa zapisała w „Dzienniczku” św. Faustyna Kowalska: „Im dusza więcej zaufa, tym więcej otrzyma. Wielką mi są pociechą dusze o bezgranicznej ufności, bo w takie dusze przelewam wszystkie skarby swych łask. Cieszę się, że żądają wiele, bo moim pragnieniem jest dawać wiele, i to bardzo wiele. Smucę się natomiast, jeżeli dusze żądają mało, zacieśniają swe serca” (nr 1578).

Zwiastowanie dokonało się mocą Ducha Świętego. To Syn Boży – Zbawiciel jest największym darem, jaki Maryja otrzymała od Boga. My też potrzebujemy takiego przenikliwego wzroku, aby dostrzegać nasze obdarowanie. Spróbujmy spojrzeć na nasze codzienne obdarowania, na łaski, które otrzymaliśmy w czasie tegorocznego Adwentu.

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | » | »»

TAGI| ADWENT, HOMILIE

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie...
« » Sierpień 2018
N P W Ś C P S
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31 1
2 3 4 5 6 7 8
Pobieranie...