Katecheza Dobrego Pasterza

Katecheza maluchów - rekolekcjami dla dorosłych.

„Kiedy wiedzę przedstawia się uczniowi jako teren już zbadany, pozbawia się go okazji do dokonania osobistego podboju skrawka nieznanego terytorium” (B. F. Skinner)

Waga spotkania

„Dlaczego kursu katechezy Dobrego Pasterza nie można prowadzić w wersji online”? – pytają się niektórzy. Właśnie dlatego, że nie jest to zwykłe szkolenie z poznawania metodologii przedmiotu i jego treści nauczania, ale spotkanie formacyjne. Dla większości uczestników kursu są to rekolekcje, gdzie samemu przechodzi się ścieżkę, po której następnie poprowadzi swoje dzieci. Ta droga wiedzie wpierw od nawiązanie żywej, osobistej relacji z Dobrym Pasterzem poprzez pełne zachwytu odkrywanie w świetle Słowa Bożego praw i skarbów Królestwa Niebieskiego. Grupka złożona z parunastu osób, najwyżej do trzydziestu, staje się wspólnotą, która dzieli się wiarą i życiem.

Kurs online nie jest w stanie przekazać doświadczenia spotkania z osobami, które są przekazicielami nie tyle informacji, co miłości Bożej. Patrząc na prowadzącą kurs p. Tatianę Jaroszyńską i pomagającą jej p. Anię Kasprzyk można było zobaczyć Boga w człowieku poprzez sposób życia, odnoszenia się do ludzi i świata przepromieniony wiarą i dobrocią.

Klucz

Tak cudowny jest Pan Bóg i tak bardzo prosty, że nie trzeba być teologiem, aby móc Go poznawać i budować relację z Nim. Metoda katechezy Dobrego Pasterza to nie pouczenie w wierze, przerabianie katechizmu czy dawanie gotowych odpowiedzi, lecz stawianie otwartych pytań, nad którymi można długo rozmyślać. Oparcie się na Słowie Bożym i prostych znakach biblijno-liturgicznych, które odsyłają do niezmiernego bogactwa treści nadprzyrodzonej rzeczywistości, potrafi poprowadzić na głębiny kontemplacji tak dzieci, jak i dorosłych. Występujące w katechezie ścisłe powiązanie Biblii i liturgii przypomina zdumienie o. Piusa Parscha, który pisał:

„Dokonałem w moim życiu trzech wielkich odkryć: pierwsze – Pismo święte, drugie – Liturgia, trzecie – ich wzajemna zależność”.

Jeśli katecheza będzie tylko słowem ludzkim, a nie uobecnieniem Słowa Bożego, i jeśli nie doprowadzi do liturgii… to będzie prowadziła donikąd!

Motywacje

Jedna trzecia uczestników kursu to rodzice. Początek historii p. Tatiany streszcza w sobie wiele podobnych świadectw. Pani Tatiana, gdy przed laty mieszkała w Niemczech, była zaniepokojona tym, co widziała wokół siebie, że można żyć bez Boga. A tego nie chciała dla swoich pociech. Weszła do księgarni i poprosiła o wskazanie jakichś pozycji, które mówiłyby, jak przekazać wiarę małym dzieciom. I tak zetknęła się z książką Sofii Cavalletti „Potencjał duchowy dziecka w wieku od 3 do 6 lat”. Za tą pasjonująca lekturą poszła praktyka. Zaczęło się od uczestnictwa w kursach katechezy Dobrego Pasterza. A trzeba wiedzieć, że są to trzy poziomy (podzielone przeważnie na 2 części), więc p. Tatiana szukała, gdzie może je zrobić: pierwszy był w Niemczech, drugi w Austrii i we Włoszech, a trzeci w Anglii. Samodzielnie też przygotowywała materiały do katechezy, co pozwoliło założyć atrium przy Katolickiej Szkole Montessori w Krakowie na ul. Pawlickiego 1, a teraz organizować kursy dla innych.

Pan Tomasz to ojciec, który ma dwoje małych dzieci w wieku 2 i 4 lat. Prowadzi je z żoną w edukacji domowej metodą Marii Montessori. Słyszał, że w przypadku religii jest opracowana metoda, zwana Katechezą Dobrego Pasterza. Ale dla niego był to jakiś „zakurzony kąt”, postanowił więc go zbadać. Odkrycie było tak wielkie, że po pierwszej części kursu wraca jako pasjonat, który chce w jednym z wrocławskim przedszkoli zaszczepić poznane tu rzeczy.

Pani Agnieszka z Krakowa przychodząc na kurs mówiła z żalem, że nie udało jej się w czasie złapać trójki swoich dzieci, aby je tą drogą poprowadzić ku doświadczeniu Pana Boga, bo metoda katechezy Dobrego Pasterza obejmuje wiek rozwojowy dziecka od 3 do 12 lat – a chciałaby być dla nich dobrą mamą. Stąd pomimo przegranej z czasem pragnie poznać KDP, bo może pewne jej elementy pomogą w dzieleniu się wiarą, gdy na dorastającą młodzież przychodzą kryzysy, okresy buntu i niezależności.

Pani Sylwia z Krakowa, mama czwórki dzieci, z zawodu katechetka, jest zdziwiona, jak bardzo wywracają jej się tutaj stereotypy myślenia o katechizacji:

„Ja i dziecko razem idziemy, szukamy Pana Boga – z przejęciem zauważa p. Sylwia – W dziecku potencjał duchowy jest ogromny: trzeba tylko dać mu czas i przestrzeń, a Duch Święty będzie działał. Również tutaj znalazłam potwierdzenie dla swojej intuicji, że Słowo Boże obroni się samo”.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...
    « » Październik 2018
    N P W Ś C P S
    30 1 2 3 4 5 6
    7 8 9 10 11 12 13
    14 15 16 17 18 19 20
    21 22 23 24 25 26 27
    28 29 30 31 1 2 3
    4 5 6 7 8 9 10
    Pobieranie...