Prawda… Nie było komory celnej, spokojnych wód Jeziora Galilejskiego, Wieczernika. Była natomiast wspólnota przyjmująca „z wielką radością”, parafialna świątynia, w której czoło zostało naznaczone znamieniem Ducha Świętego, Pokarm pielgrzymów. W międzyczasie rój łask, błogosławieństw, darów niewypowiedzianych – wszystko nie tylko po to, by nie ustać w drodze. Także, a może przede wszystkim, by usłyszeć niezliczone głosy wołających o pomoc.
Wezwał, wzywa, będzie wzywał. Dając usłyszeć swoje wezwanie w głosach współczesnych Macedończyków. Mając nadzieję, że nasza odpowiedź pozwoli narodowi kroczącemu w ciemności ujrzeć „światłość wielką”.
„Namaścił Mnie i posłał…” To także o nas.
Być może niejedno wyschło źródło tylko dlatego, że zabrakło odpowiedzi, zabrakło naszej hojności wtedy, gdy w widzeniach ktoś stanął przed nami i wołał: «Przepraw się do Macedonii i pomóż nam!»
Papieska Światowa Sieć Modlitwy powołuje się na dane Światowego Programu Żywnościowego.