Naczynia połączone

Bóg nie ma względu na osoby (por. Dz 10, 34), nie kocha bardziej biskupa niż pracownika firmy budowlanej.

Kościół to my! Pięknie! A zatem oni już nie są w Kościele. Wy też w Kościele nie jesteście. W ogóle to każdy, komu się to nie podoba niech będzie wyklęty - anathema sit! Kto zatem jest w Kościele?

Potocznie mówi się o wiernych i hierarchii kościelnej. Takie określenie, jak zresztą większość powszechnie przyjmowanych, jest jednak błędne. Czy hierarchia jest przeciwieństwem wiernych? Logiczne wydaje się przeciwieństwo: wierni – niewierni, a nie: wierni – hierarchia. Zarówno bowiem hierarchia, jak i świeccy należą do Kościoła na tych samych prawach. Kościół tworzą tylko wierni (choć patrząc po sobie samym muszę przyznać, że niewierni też do niego należą). Na tej płaszczyźnie jesteśmy wszyscy równi. Dopiero dzięki tej równości możemy rozpatrywać następny podział na duchownych, świeckich i należące do obu tych stanów osoby konsekrowane.

Czy osoby duchowne są uprzywilejowanymi członkami Kościoła? Bynajmniej nie o przywileje i godności tu chodzi – Bóg nie ma względu na osoby (por. Dz 10, 34), nie kocha bardziej biskupa niż pracownika firmy budowlanej. Gdyby tak było słusznie moglibyśmy się domagać odszkodowań za zniszczenie marzeń czy też źle napisany scenariusz życia. Bóg wzywając nas do Kościoła od razu przygotował dla nas najlepsze miejsce, takie, które tylko Ty, Drogi Czytelniku, możesz zająć. Nikt inny nie ma takiej miejscówki, więc chyba nie warto się z nikim licytować. Właśnie to wezwanie do Kościoła, do wiary i relacji z Jezusem, jest najlepszym opisem tego, co Nowy Testament nazywa powołaniem. Dalsze „życiowe wybory” są już tylko pewną konsekwencją odczytania zaproszenia do Kościoła, a raczej do życia Jezusem. Jako członkowie Kościoła mamy bowiem udział w życiu i misji Jezusa – wszak Kościół to Ciało Chrystusa.

Co to w praktyce oznacza? Teologia mówi o trzech głównych płaszczyznach działania Jezusa, trzech Jego „funkcjach” - prorockiej, królewskiej i kapłańskiej. Chrystus był Prorokiem, gdyż głosił prawdę pochodzącą od Ojca. Był Królem, gdyż pokonał grzech, śmierć i szatana. Był Kapłanem, gdyż całym swoim życiem oddawał Ojcu chwałę. I właśnie to samo należy do nas, do każdego we właściwy sposób.

Kościół został założony przez Jezusa w konkretnym momencie historii świata i istnieje od tamtego czasu bez przerwy, 24 godziny na dobę i 365 dni w roku. Podkreśleniem tej ciągłości i jedności ze wspólnotą pierwszych uczniów Jezusa jest obecność w dzisiejszym świecie osób, które przyjęły sakrament święceń. Gest nałożenia rąk, właściwy dla liturgii święceń, jest właśnie takim dotknięciem wspólnoty czasów apostolskich. Podobnie jak swoim uczniom bezpośrednio, tak i dziś Jezus przekazuje osobom duchownym troskę o głoszenie Królestwa, sprawowanie liturgii i posługę wszystkim dzieciom Bożym. Są one jednak nie tylko głosicielami, ale i słuchaczami słowa.

Posługa duchownych nie byłaby jednak wcale potrzebna gdyby nie wierni świeccy. Nie chodzi tu bynajmniej o to, że nie miałby kto ich słuchać. Chodzi o coś o wiele głębszego. Życie wiernych świeckich jest niekiedy jedyną Ewangelią, którą mogą codziennie czytać osoby spoza wspólnoty. Czy to zadanie mniej ważne niż duchownych? Od przyjęcia chrztu świętego wszyscy jesteśmy kapłanami na mocy kapłaństwa Jezusa Chrystusa – tego nie da się wymazać, ani dodać czegoś więcej.

Zarówno niektórzy duchowni jak i świeccy mogą prowadzić życie konsekrowane, a więc poświęcone, oddane konkretnemu charyzmatowi, posłudze w konkretnej przestrzeni życiowej. I znów pytanie – czy bycie osobą świecką czy też duchowną to za mało? Czy trzeba  jeszcze konsekracji, żeby być chrześcijaninem – vip? Nie chodzi tu o bycie vipem, ale o odkrycie drogi przygotowanej przez Boga i osobiste, subiektywne uświadomienie sobie wielkości wezwania, w którym we chrzcie zostaliśmy zanurzeni.

Kościół jak każda wspólnota musi mieć swoją strukturę. Ważne jest jednak, abyśmy pamiętali, niezależnie od posługi jaką w Kościele pełnimy, że wszyscy jesteśmy tylko i aż dziećmi Boga i braćmi Jezusa. To nie rewolucja francuska, ale Kościół najlepiej spełnia hasło: wolność, równość, braterstwo. Skoro jesteśmy wspólnotą, to nikt w niej nie jest ważniejszy – oprócz Boga. A skoro On sam zechciał stać się jednym z nas i przebywa w nas także i dziś... Nikt z nas nie jest szlachetniejszym naczyniem – wszyscy razem tworzymy naczynia połączone, które Jezus napełnia Wodą tryskającą ku życiu wiecznemu (por. J 4, 14).


 

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| WIELKI POST

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...
    « » Czerwiec 2018
    N P W Ś C P S
    27 28 29 30 31 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    10 11 12 13 14 15 16
    17 18 19 20 21 22 23
    24 25 26 27 28 29 30
    1 2 3 4 5 6 7
    Pobieranie...