Do celu

Co jest moim celem w życiu? To pytanie trzeba zadawać sobie wielokrotnie.

Można do tego tematu podejść w bardzo banalny sposób. Wystarczy stwierdzić, że celem naszego życia jest dostąpienie zbawienia. Tak wypowiedzianemu zdaniu trzeba tylko przytaknąć, wszak to nic innego jak prawda. Jesteśmy jednak ludźmi i aby dostąpić życia wiecznego, musimy wcześniej umrzeć. A tego już nie za bardzo pragniemy.

Pytanie o cel życia jest jednym z kluczowych jakie człowiek musi sobie zadać podczas swojego pobytu na ziemi. Od odpowiedzi na nie zależy bardzo wiele. Cel bowiem wyznacza drogę postępowania. Widząc metę możemy planować trasę. Bez znajomości celu będziemy poruszać się jak we mgle. Niby idziemy, niby cały czas do przodu, ale tak naprawdę nikt nie wie gdzie i po co.

Nie wystarczy jednak stwierdzić „moim celem jest Niebo”. To za mało. Słowa wypowiada się bardzo łatwo. W życiu chodzi jednak o to, by za nimi szły nasze czyny. One mówią o nas więcej niż paplanina wydobywająca się z naszych ust. Powiedzieć coś jest bardzo łatwo, trudniej przełożyć to na rzeczywistość. Chyba każdy się o tym przekonał.

Co jest moim celem w życiu? Odpowiedzi mogą być różne – mieć szczęśliwą rodzinę, znaleźć żonę/męża, urodzić czwórkę dzieci, wybudować dom za miastem, zapewnić sobie bezpieczeństwo finansowe, skończyć studia, znaleźć stabilną pracę, zwiedzić jakiś kraj itp. itd. Cel nie musi być w życiu czymś stałym. Może się zmieniać w zależności od kontekstu życiowego. Inny cel będzie miał 15-latek, a inny 25-letnia absolwentka studiów. To oczywiste. Pytanie o cel trzeba więc sobie zadawać kilkukrotnie w życiu.

Jeśli ktoś za cel swojego życia uznaje dostąpienie zbawienia to gratuluję mu odwagi. Nie jest to bowiem łatwa droga. Wręcz chyba najtrudniejsza w życiu. Piękna, ale niesamowicie wymagająca. Taka, która nie akceptuje kompromisów, skrótów, zmęczenia. Jak raz się na nią wejdzie to już nie ma odwrotu. To bilet w jedną stronę. Na tej drodze jednak nie jesteśmy sami. Jest z nami Pocieszyciel, Duch Święty, Trzecia Osoba Trójcy Świętej. Jest w każdym kroku, każdym naszym oddechu, każdej kropli potu, każdym zwątpieniu i każdej radości. Motywuje nas, podsyła nam różne wskazówki, stara się do nas w przeróżny sposób trafić. Bardzo często odrzucamy Jego podpowiedzi. Są wymagające, trudne, a my tacy niegodni i nieprzygotowani. Tak nam się przynajmniej wydaje. To błąd. Jeśli celem naszego życia jest rzeczywiście świętość to musimy z Duchem Świętym ściśle współpracować. Zaufać Mu.

Prośmy Ducha Świętego codziennie o to, aby pokazywał nam cel naszego życia. Prośmy o Jego pomoc w odważnym kroczeniu do mety. Sami nie damy rady. Potrzebujemy pomocy. Kto zaś będzie lepszym przewodnikiem niż Duch Święty?

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...
    « » Lipiec 2018
    N P W Ś C P S
    1 2 3 4 5 6 7
    8 9 10 11 12 13 14
    15 16 17 18 19 20 21
    22 23 24 25 26 27 28
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11
    Pobieranie...