Droga krzyżowa pod przewodnictwem papieża Leona XIV. Koloseum, 3 kwietnia 2026 r.
Wprowadzenie
Droga Krzyżowa wije się wąskimi uliczkami Starego Miasta Jerozolimy i pozwala nam na nowo przejść drogę Jezusa od miejsca Jego skazania do miejsca ukrzyżowania i pogrzebu, które jest zarazem miejscem Jego zmartwychwstania.
Nie jest to droga pośród ludzi pobożnych i milczących. Podobnie jak w czasach Jezusa, poruszamy się w otoczeniu chaotycznym, niespokojnym i hałaśliwym, pośród osób, które podzielają wiarę w Niego, ale także wśród takich, którzy szydzą i znieważają Go. Tak właśnie wygląda powszednie życie.
Droga Krzyżowa nie jest drogą tych, którzy żyją w świecie sterylnie pobożnym i w sposób abstrakcyjny skupionym, ale jest ćwiczeniem tych, którzy wiedzą, że wiara, nadzieja i miłość muszą być urzeczywistnione w realnym świecie, gdzie człowiek wierzący jest nieustannie wystawiany na próby i musi nieustannie przyswajać sobie styl postępowania Jezusa.
Św. Franciszek z Asyżu, którego 800. rocznica śmierci przypada w tym roku, opisuje nasze życie chrześcijańskie, zapożyczając słowa od Apostoła Piotra: przypomina nam, że „Pan nasz Jezus Chrystus,w którego ślady powinniśmy wstępować(por.1 P2, 21), nazwał przyjacielem swego zdrajcę (por.Mt26, 50) i oddał się dobrowolnie tym, którzy Go ukrzyżowali” (RnbXXII, 2:FF56)[1]. Biedaczyna z Asyżu zachęca nas, abyśmy kierowali nasz wzrok ku Jezusowi: „Bracia, spoglądajmy na dobrego Pasterza (por.J10, 11), który dla zbawienia swych owiec (por.Hbr12, 2) wycierpiał mękę krzyżową” (AmmVI:FF155)[2].
Idąc tą Drogą Krzyżową, przyjmijmy zatem zaproszenie św. Franciszka, aby podążać śladami Jezusa w sposób, który nie jest jedynie rytualny czy intelektualny, ale angażuje całą naszą osobę i całe nasze życie: „Składajcie ciała wasze w ofierze i dźwigajcie Jego święty krzyż i zachowujcie aż do końca Jego najświętsze przykazania (por.Łk14, 27;1 P2, 21)” (UffPassXV,13:FF303)[3].
Stacja I
Jezus na śmierć skazany
Z Ewangelii według św. Jana(19, 9-11)
[Piłat] Wszedł znów do pretorium i zapytał Jezusa: «Skąd ty jesteś?» Jezus jednak nie dał mu odpowiedzi. Rzekł więc Piłat do Niego: «Nie chcesz ze mną mówić? Czy nie wiesz, że mam władzę uwolnić ciebie i mam władzę ciebie ukrzyżować?» Jezus odpowiedział: «Nie miałbyś żadnej władzy nade Mną, gdyby ci jej nie dano z góry. Dlatego większy grzech ma ten, który Mnie wydał tobie”.
Z pism św. Franciszka z Asyżu(2 Lfed 28-29: FF 191)
Ci zaś, którzy otrzymali władzę sędziowską, niech sądzą z miłosierdziem tak, jak sami pragną otrzymać miłosierdzie od Pana. Sąd bowiem bez miłosierdzia będzie nad tymi, którzy miłosierdzia nie okażą(por.Jk2, 13)[4].
Panie Jezu, w swej rozmowie z Piłatem demaskujesz wszelką pychę płynącą z władzy. Również dzisiaj są tacy, którzy uważają, że otrzymali nieograniczoną władzę i sądzą, że mogą jej używać i nadużywać według własnego uznania. Twoje słowa skierowane do rzymskiego namiestnika nie pozostawiają miejsca na dwuznaczność: „Nie miałbyś żadnej władzy nade Mną, gdyby ci jej nie dano z góry” (J19, 11).
Franciszek z Asyżu, który po prostu starał się podążać Twoimi śladami, przypomina nam, że każda władza będzie musiała zdać przed Bogiem sprawę ze sposobu, w jaki sprawowała otrzymane rządy: władzę sądzenia, ale także władzę rozpętania wojny lub jej zakończenia, władzę wychowywania do przemocy lub do pokoju, władzę podsycania pragnienia zemsty lub pojednania, władzę wykorzystywania ekonomii do uciskania narodów lub wyzwalania ich z nędzy, władzę deptania ludzkiej godności lub jej strzeżenia, władzę promowania i obrony życia lub jego odrzucania i niszczenia.
Także każdy z nas jest wezwany do odpowiedzialności za władzę, którą sprawuje w codziennym życiu. Ty, Jezu, mówisz do nas: dobrze wykorzystujcie daną wam władzę i pamiętajcie, że cokolwiek czynicie człowiekowi – zwłaszcza maluczkiemu i kruchemu – Mnie czynicie. I to przede Mną będziesz musiał pewnego dnia z tego zdać sprawę.
Módlmy się, powtarzając: Wspomnij na mnie, Jezu.
Ty, który utożsamiasz się z każdą osobą osądzaną: Wspomnij na mnie, Jezu.
Aby nie kierowały mną uprzedzenia: Wspomnij na mnie, Jezu.
Aby prawdziwą władzą była władza miłości: Wspomnij na mnie, Jezu.
Aby miłosierdzie przeważało nad osądem: Wspomnij na mnie, Jezu.
Aby wybierać dobro, nawet jeśli to kosztuje: Wspomnij na mnie, Jezu.