Ja, Kościół w Smyrnie

W jakiś sposób i do mnie Jezus kieruje wezwanie, które niegdyś wypowiedział pod adresem Kościoła w Smyrnie...

Rachunek sumienia

  1. Czy jestem wierny Bogu?
  2. Jeszcze raz. Czy jestem wierny Bogu? A może jestem tylko wierny pewnemu stylowi życia, który wydaje mi się chrześcijański, a tak naprawdę jest pełen sprzecznego z Ewangelią widzenia świata?
  3. Czy uzmysławiając sobie swoją niewierność mam odwagę uderzyć się w pierś, czy staram się szybko o sprawie zapomnieć, jakoś ją sobie wytłumaczyć?
  4. Czy wezwanie Ewangelii traktuję integralnie? A może tylko wybieram to, co dla mnie w niej wygodne?

Modlitwa

Znasz, Panie, moje ubóstwo? Nie jestem ubogi materialnie. Z powodu mojej wiary nikt nie wyrzuca mnie z pracy ani nie pozbawia środków do życia. Starcza mi na całkiem wygodną egzystencję. Uboga jest raczej moja wiara. Już dawno powinna rozkwitnąć i wydać owoce, a ja ciągle latam wokół niej z kopaczką starając się wyplenić dławiące ją chwasty grzechu.  Coś tam niby zakwitło, parę owoców się pojawiło, ale przecież to jeszcze za mało. Twoim uczniom w Smyrnie było trudno znosić ucisk materialny. Ja przeżywam jedynie pokusy rzucenia się w wir stylu tego świata. Dla wielu idąc za Tobą, nie korzystając tak jak mógłbym, z tego świata, jestem pewnie ubogi. Ale dla Ciebie chcę znosić to ubóstwo.

Znasz, Panie, mój ucisk? Nigdy do końca nie wierzyłem, że kochając zawędruję na krzyż. Niedawno zdumiony odkryłem, że i mnie to może się zdarzyć. Boli bardziej, kiedy nie cierpi się od wrogów Twojego krzyża, ale tych, co uważają się za jego największych sojuszników. Bo stawia pod znakiem zapytania całą moją dotychczasową drogę. Może byłem ślepy? Może błądziłem? Może miałeś mnie już dość i właśnie upominasz mnie przez moich współbraci? Niczego już nie jestem pewien. Ty, Jezu, znasz moje smutki…

Ale gdy pytam swojego sumienia wydaje mi się, że jednak nie. Że to po prostu czas próby. Może potrwa niedługo? Jeszcze tylko dziesięć dni? Nieważne. Muszę nie dać się zwyciężyć złu, ale zwyciężyć zło dobrem. Choćby tylko to zło, które jest we mnie. Wtedy dasz mi wieniec życia…

Dla przypomnienia

Aniołowi Kościoła w Smyrnie napisz:
To mówi Pierwszy i Ostatni,
który był martwy, a ożył:
Znam twój ucisk i ubóstwo -
ale ty jesteś bogaty -
i [znam] obelgę wyrządzoną przez tych, co samych siebie zowią Żydami,
a nie są nimi, lecz synagogą szatana.
Przestań się lękać tego, co będziesz cierpiał.
Oto diabeł ma niektórych spośród was wtrącić do więzienia,
abyście próbie zostali poddani,
a znosić będziecie ucisk przez dziesięć dni.
Bądź wierny aż do śmierci,
a dam ci wieniec życia.
Kto ma uszy, niechaj posłyszy, co mówi Duch do Kościołów.
Zwycięzcy śmierć druga na pewno nie wyrządzi szkody.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...
    « » Czerwiec 2018
    N P W Ś C P S
    27 28 29 30 31 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    10 11 12 13 14 15 16
    17 18 19 20 21 22 23
    24 25 26 27 28 29 30
    1 2 3 4 5 6 7
    Pobieranie...