Zawsze wierny

Garść uwag do czytań na IV niedzielę Wielkiego Postu roku B z cyklu „Biblijne konteksty”.

  • Bóg nie posłał Syna, by świat potępił, ale by go zbawił... Tym, którym by się wydawało, że to pragnienie Boga zbawienia człowieka dotyczy tylko niektórych daje tu Jezus mocny odpór. Bóg nie chcę potępić, chce zbawić. Choć wie, jak wiele ludzie mają różnorakich podłości na sumieniu....
     
  • Kto wierzy, nie podlega potępieniu, a kto nie uwierzy już jest potępiony. Dlaczego? Skłonni bylibyśmy w tym miejscu do rozważań o wierze i zawinionej czy niezawinionej niewierze. Ale Jezus w dwóch kolejnych wierszach tłumaczy w czym rzecz: chodzi o wiarę czy niewiarę wynikłą ze stosunku do zła.

    Człowiek żyjący dobrem nie ma w zasadzie nic do stracenia. Przychodząc do Jezusa nic albo prawie nic nie musi w swoim życiu zmieniać. Gorzej z tymi, którzy „umiłowali ciemność”... 

    Oczywiście każdy grzesznik może spojrzeć na Jezusa i z miłością powiedzieć „wierzę”. Tyle – jak to wcześniej napisałem – wystarczy. Ale są tacy, którzy tego nie zrobią, bo nie chcą porzucać grzechu, w którym żyją. W świetle Chrystusa i oni sami i inni zobaczyliby brud tego grzechu. Nie chcąc go porzucać, wolą więc trwać w ciemności. Przynajmniej mogą uchodzić na sprawiedliwych i dobrych. Choćby każdy tylko przed sobą samym. I właśnie taką niewiarę Jezus potępia ostrzegając, że sama taka niewiara już jest potępieniem.

We wszystkich trzech czytaniach odkrywamy tę samą myśl: Bóg chce dla człowieka jak najlepiej. W dwu ostatnich znaczy to, że chce człowieka zbawić dając mu życie wieczne. Bo Bóg jest wierny. Jak obiecał, zdania nie zmienia. Choć zło zakorzenione w człowieku może się mocno plenić, ciągle ma on szanse. I to bez stosowania kopaczki, szpadla czy środków chwasto(grzecho)bójczych. Wystarczy szczerze powiedzieć Bogu „tak”, zbaw mnie, w Tobie składam swoją ufność.

Każdy grzech rodzi oczywiście pytanie o szczerość owego „tak”. Rodzi pytania o to, na ile jest odpowiedzią daną całym sobą, a na ile aktem czysto intelektualnym, nie pociągającym za sobą najmniejszej chęci przemiany życia. Podjęcia – jak to pisał Paweł – dobrych czynów, które Pan przygotował, byśmy je pełnili. Ale – powtórzmy – samo spojrzenie na Ukrzyżowanego, spojrzenie Nań całym sercem i złożona Weń ufność, wystarczą...

 5. W praktyce

  • W kontekście klęski Izraela, opisanej w pierwszym czytaniu.... Czy chrześcijanie XXI wieku są złymi chrześcijanami, że tyle spotyka ich prześladowań i szykan? Czym zawiniliśmy, że Bóg dopuszcza takie panoszenie się bezbożnych? Trudno powiedzieć. Nie wiadomo nawet czy faktycznie to jakaś kara Boża czy raczej miotanie się szatana świadomego, jak krótki czas mu pozostał. Jednego możemy być pewni: Bóg jest wierny swoim obietnicom. Skoro obiecał „bramy piekielne go (Kościoła) nie przemogą”, to na pewno tak będzie. Choćby tu na ziemi przyszło nam wszystko przegrać. Ale ostatecznie do Kościoła Bożego należy zwycięstwo...
     
  • Bóg jest łaskawy. Daje nam zbawienie nie dla naszych zasług, które obok naszych grzechów i tak niewiele znaczą, ale dlatego, że chce nas mieć u siebie, że mu na nas zależy. I nam powinno zależeć na zbawieniu braci, na doprowadzeniu ich do przyjęcia Chrystusa, do tego, by z nadzieją spojrzeli na ukrzyżowanego. Nie na tym, żeby ich pokonać, zmusić do uległości, wdeptać w ziemię.... A jeśli się nawracają? Trzeba się cieszyć. Nawet jeśli wydaje się, że ich postawa była nie do końca szczera, spowodowana strachem przed śmiercią. Bóg zwyciężył w sercu tego człowieka i to najważniejsze...
     
  • Sąd polega na tym, że ludzie umiłowali ciemność bardziej aniżeli światło, bo złe były ich uczynki... Nie brakuje i dziś takich, którzy nie chcą przyjść do Chrystusa, bo tkwią po uszy w grzechu. I boją się, że jak staną w świetle, cała ich małość wyjdzie na jaw. Niekoniecznie zresztą dla innych, ale dla nich samych. Musimy być świadomi, ze taki mechanizm działa. Że to jedna z trudności w próbie powrotu człowieka do Boga. Chyba wielkim zadaniem dla nas, przekonanych, że żyją blisko Boga, jest ułatwienie takim ludziom postawienia tego kroku. Im więcej z powodu naszej zadziorności spalą za sobą mostów, tym trudniej będzie im wrócić...
«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...
    « » Czerwiec 2018
    N P W Ś C P S
    27 28 29 30 31 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    10 11 12 13 14 15 16
    17 18 19 20 21 22 23
    24 25 26 27 28 29 30
    1 2 3 4 5 6 7
    Pobieranie...