Gniew

Jako uczucie grzechem oczywiście nie jest. Gdy jednak człowiek zamiast nad nim panować pozwala, by on zapanował nad człowiekiem, zaczyna się nieszczęście.

Miłość? Cierpliwa jest i łaskawa; nie unosi się gniewem, nie pamięta złego i nie cieszy się z niesprawiedliwości, a raczej współweseli się z prawdą. Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję. Znane? Nawet bardzo. To ideał mocnej miłości, która nie daje się zwyciężyć złu. Gorzej, gdy chodzi o przekucie tej teorii w praktykę.

Trudno to jednoznacznie ocenić, ale wydaje się, że ludzie rzadziej ulegają temu, co jest przeciwieństwem miłości – nienawiści, czyli, jak to zdefiniowano w Katechizmie Kościoła katolickiego - dobrowolnemu pragnieniu dla bliźniego zła. Ale już gniew – czyli pragnienie odwetu – czemu nie? Ostatecznie pretekst by go szukać na kimś, kogo się nie lubi, zazwyczaj dość łatwo znaleźć. I usprawiedliwić szlachetnym pragnieniem naprawienia zła. Albo - jeszcze lepiej - szukaniem sprawiedliwości. Za niedostrzeżenie przy awansach czy podwyżkach, za niezałatwienie po znajomości jakiejś sprawy, za brak życzliwości, krzywe spojrzenie i bezczelną minę. O prawdziwych winach bliźniego już nie mówiąc.

Wada gniewu nie musi objawiać się wybuchami wściekłości. Czasem człowiek opanowany gniewem jest do bólu wyrachowany. Odwet, zemstę, przygotowuje powoli, rozgrywając sytuację jak partię szachów. Uderzy, gdy znajdzie okazję. Ale uderzy mocno. Tak, że na pewno jego ofiarę bardzo zaboli.

Charakterystyczne, że gniew bardzo bliski jest pysze. Nie zadowala się nawet paznokciową sprawiedliwością – oko za oko, ząb za ząb. Ukojenie znajduje dopiero w połamaniu kości za ząb i poćwiartowaniu za oko. Przecież nie można być stratnym! Przeciwnik musi nie tylko zostać zmuszony do wyrównania krzywdy, ale zapłacenia za nią z nawiązką!

Straszne, gdy wadą gniewu opanowany jest ktoś posiadający autorytarną władzę nad państwem. Zwłaszcza silnym. Za każdy drobiazg, urażoną dumę czy nawet tylko cień obawy, że tak mogłoby się stać, rzuci armie Bogu ducha winnych ludzi na śmierć po to tylko, by przeciwnika upokorzyć i wdeptać w ziemię. I nie lepszy będzie wobec własnych obywateli. Na pewno zapełni więzienia. Ale przecież niepohamowany gniew każdego, kto ma jakąkolwiek władze nad innymi, choćby tylko rodzicielską, może narobić wiele zła.

Opanowany wadą gniewu może oczywiście szkodzić innym także nie mając nad innymi żadnej władzy. Nie może sobie oczywiście pozwolić wtedy na wybuchy złości. Przygotowuje swoją zemstę powoli, często nawet nie uderzając mocno, ale konsekwentnie. Przecież pojedynczy odwet nie wystarczy. Jest zbyt mały by ugasić zrodzone w człowieku i starannie pielęgnowane poczucie krzywdy. Rachunki trzeba wyrównać! A że własna krzywda zawsze boli bardziej niż cudza, łatwo ciągłym rzucaniem drobnych kamyczków doprowadzić w końcu do ukamienowania bliźniego.

Ot, na internetowe forum. To świetny sposób na wylanie wzbierającej w człowieku żółci. Za nieudane życie, za poczucie przegranej, za to że inni mają lepiej. Tam można swój jad sączyć całymi latami. Można na bliźnich rzucić każdą potwarz, oskarżyć o każdą podłość i w niby zatroskaniu o prawdę czy sprawiedliwość ujawnić światu każde wyklute w chorej wyobraźni podejrzenie. Wzmocnione przez innych, podobnie opanowanych gniewem frustratów, skutecznie zatruwają życie nie tylko ofiarom takich ataków, ale też innym czytelnikom forum, stopniowo dochodzącym do przekonania, że świat nie tyle nawet jest bagnem, co cuchnącą nieprawością kloaką.

Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, by wada ta opanowała także ludzi uważających się za głęboko wierzących. Będą tak jak inni odwoływali się do troski o sprawiedliwość czy prawdę, ale przez niepohamowanie swojego gniewu będą tylko sprawie wiary szkodzić, głosząc zupełnie nieewangeliczny pogląd, że dobry katolik, to katolik wiecznie wkurzony. Na wszystko. Przecież generalnie świat jest do cna zepsuty i trzeba ciągle go upominać i besztać, czyż nie?

A gdy już nie będzie okazji, by czepiać się nieuczciwych polityków albo chciwych bankierów i biznesmenów, to zawsze można jeszcze czepić się autora jakiegoś tekstu. Np. ze złośliwą wyższością wytknąć mu błąd stylistyczny, przyczepić się, że tytuł nieodpowiedni do wagi poruszanej sprawy, no i oburzyć się na zdjęcia, że komentator uśmiechnięty, a powinien mieć seriozną minę.

Gdyby ludzie obarczeni wadą gniewu chociaż próbowali zastosować zasadę „nie czyń drugiemu co Tobie niemiłe” (w Jezusowej wersji: czyńcie ludziom to, co byście chcieli, by oni wam czynili) 90 procent tych rzeczy by nie napisali, albo sprawy ujęli o niebo łagodniej. Ale po co? Wszak są rycerzami świętej sprawy. Jedynymi sprawiedliwymi w zepsutym świecie. I to usprawiedliwia wszystko.

Wcześniejsze teksty

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • dróżka
    12.09.2016 14:38
    Gdy jesteśmy obarczeni wadą gniewu, to jak wskazuje samo pojęcie "obarczeni" - szkodzimy też samym sobie .. W tym stanie nie potrafimy prawdziwie kochać i tym samym odcinamy się emocjonalnie od Boga, zrywamy więź z Nim, która potem trzeba odnawiać .. To tak jakbysmy zagubili sie w lesie i musieli znowu szukać drogi do domu. Wołanie modlitwą może być wtedy pomocne ..
  • MaciekD
    13.09.2016 12:13
    Bardzo ciekawy tekst, dziękuję. Bez złośliwości :) wskażę jeden drobny błąd: wyrazy takie jak „niedostrzeżenie” piszemy właśnie tak: łącznie. Pozdrawiam.

    Od cenzora

    Dziękuję, błędy poprawiłem.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...
    « » Styczeń 2019
    N P W Ś C P S
    30 31 1 2 3 4 5
    6 7 8 9 10 11 12
    13 14 15 16 17 18 19
    20 21 22 23 24 25 26
    27 28 29 30 31 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    Pobieranie...