Dziwna jest ta historia. Obcy, z dalekich krain rozpoznają Boga, który jest tuż, blisko, jest nasz. Dzięki ich rozpoznaniu widzimy coś w nowym świetle. Rozumiemy inaczej. Cudze rozpoznanie stoi u początku naszego rozpoznawania.
A Bóg jest tutaj, dla nas. Jego światło rozbłyska nad Kościołem. Ci, którzy je dostrzegają, przychodzą oddać pokłon Bogu.
Ja pokażę. Ale co? Wielkie dzieła to raczej nie wynik ludzkiego wysiłku, ale Bożej laski.
Bóg okazuje cierpliwość, nie jest pamiętliwy ani mściwy i nie męczy się przebaczeniem.
Papieska Światowa Sieć Modlitwy powołuje się na dane Światowego Programu Żywnościowego.