Posłuszeństwo to wolność

Garść uwag do czytań na I niedzielę Wielkiego Postu roku A z cyklu „Biblijne konteksty”.

A dalej jest już o ludzkiej odpowiedzi na to dobrodziejstwo. Zwraca uwagę:

  • Pierwszy krok strategii węża (szatana). Posługuje się metodą manipulacji zwaną „rzucaniem fałszywych podejrzeń”. Dobrze wiedział, czego dotyczył zakaz Boga względem ludzi. W pytaniu jednak przedstawia Boga jako jakiegoś bezdusznego tyrana: „Czy to prawda, że Bóg powiedział: «Nie jedzcie owoców ze wszystkich drzew tego ogrodu?»”. Osiągnął skutek. Ewa wprawdzie wyjaśniła, że zakaz dotyczył tylko „drzewa ze środka ogrodu”, ale cel został osiągnięty: pośrednio Ewa przyznała, że Bóg nie jest aż taki dobry. Nie zakazał  jeść ze wszystkich drzew ogrodu, ale jednak zakazał nawet dotykać tych z drzewa poznania dobra i zła. Ciekawe dlaczego? - każe się zastanowić diabeł. To było posianie wątpliwości co do dobrych intencji Boga. Jak się za chwile okazało, bardziej skuteczne niż tylko sprawienie, że Ewa wyolbrzymiła Boży zakaz. 
     
  • Drugi krok strategii węża. „Na pewno nie umrzecie” to zwyczajne kłamstwo. Fałszywa obietnica. Dalsza część wywodów jest bardziej finezyjna. To bazująca na posianej wcześniej wątpliwości co do dobrych intencji Boga półprawda

    Co słyszy Ewa? Że będzie jak Bóg. Jak Bóg będzie znała dobro i zło. Wydaje się jej więc, że warto. Jaka jest pełna prawda? Że to „bycie jak Bóg” wcale nie uczyni jej szczęśliwszą. Poznanie dobra i zła to doświadczenie którego  Ewa tak naprawdę wcale nie chce. To trochę tak, jakby powiedzieć dziecku: jeśli chcesz być mądrzejszy skocz z drugiego piętra. Taki skok oczywiście przyniesie poważne kontuzje czy złamania. Ale dziecko faktycznie będzie już mądrzejsze; będzie wiedziało, że z drugiego piętra się nie skacze.
     
  • Najważniejsze: grzech to nieposłuszeństwo. Wynikające z braku zaufania do Boga. Ewa zerwała owoc, dała mężowi i stało się. Konsekwencji tego czynu nie dało się już po prostu zapomnieć. Gdy się pojawiły, wpisały się w ludzka naturę. Skaziły ją. I  pierwszym tego objawem jest to, że Adam i Ewa odkrywają swoją nagość. Robią więc sobie przepaski. Sielanka między nimi się skoczyła. Przestają sobie ufać.

Później autor Księgi Rodzaju przedstawi inne konsekwencje grzechu: ukrywanie się przed Bogiem, Adamowe oskarżanie Ewy, że to ona winna jego grzechowi. A potem pojawią się inne: cierpienie, panowanie mężczyzny nad kobietą, konieczność ciężkiej pracy, a w końcu śmierć. Czym jest ta ostatnia zobaczą, gdy jeden z ich synów zabije drugiego. Ten grzech pierwszych rodziców wpisze nie niejako w ludzką naturę. Stanie się grzechem pierworodnym każdego nowego człowieka.  

Gdy człowiek raz zakosztuje grzechu naprawdę nie można go po prostu wymazać z jego pamięci. Lekarstwem jest odkrycie, że grzech nie jest niczym pociągającym. Że jest jak zgniłe z jednej strony jabłko: mami pięknym wyglądem, ale jest wstrętne. Cała strategia Boga w historii zbawienia polega właśnie na tym, że uczy ludzkość zaufania do siebie. Pokazuje że warto. Biblijni bohaterowie często są dalecy od ideału, Bóg jednak ich nie odrzuca. Dlaczego? Mają jedną, ważną cechę: wierzą Bogu. Abraham Jakub, Mojżesz, Jozue, Dawid i inni... Nie zawsze do końca, ale wierzą. A pierwszym, który w pełni zaufa i nie cofnie się nawet wtedy, gdy dla tego zaufania przyjdzie ponieść śmierć, będzie Boży Syn, Jezus Chrystus. To On, przez swoje posłuszeństwo aż do śmierci, przyniesie światu zbawienie.

Z tej perspektywy widać wyraźniej, że grzech to niewola. Niewola szukania swojej chwały, niewola lęku przed Bogiem, lęku przed drugim człowiekiem (te przepaski!). Prawdziwa wolność rodzi się z zaufania Bogu. Z posłuszeństwa. Z wierności. 

2. Kontekst drugiego czytania Rz 5,12.17–19

Czytany tej niedzieli fragment listu do Rzymian to teologiczne rozwinięcie historii grzechu pierwszych rodziców i wskazanie na jej szczęśliwe zakończenie w Jezusie Chrystusie. Zgodne z tym, co napisałem wyżej. Krótsza wersja czytania opuszcza wiersze 13-16. Faktycznie, Paweł chyba się tam trochę zapętlił :) Ale jest tej niedzieli i dłuższa wersja czytania, bez opuszczeń, Przytoczmy je więc w całości. Dla przejrzystości - wersja krótsza pogrubioną czcionką. 

Przez jednego człowieka grzech wszedł do świata, a przez grzech śmierć, i w ten sposób śmierć przeszła na wszystkich ludzi, ponieważ wszyscy zgrzeszyli. Bo i przed Prawem grzech był na świecie, grzechu się jednak nie poczytuje, gdy nie ma Prawa. A przecież śmierć rozpanoszyła się od Adama do Mojżesza nawet nad tymi, którzy nie zgrzeszyli przestępstwem na wzór Adama. On to jest typem Tego, który miał przyjść.

Ale nie tak samo ma się rzecz z przestępstwem, jak z darem łaski. Jeżeli bowiem przestępstwo jednego sprowadziło na wszystkich śmierć, to o ileż obficiej spłynęła na nich wszystkich łaska i dar Boży, łaskawie udzielony przez jednego Człowieka, Jezusa Chrystusa. I nie tak samo ma się rzecz z tym darem, jak ze skutkiem grzechu spowodowanym przez jednego grzeszącego. Gdy bowiem jeden tylko grzech przynosi wyrok potępiający, to łaska przynosi usprawiedliwienie ze wszystkich grzechów.

Jeżeli bowiem przez przestępstwo jednego śmierć zakrólowała z powodu jego jednego, to o ileż bardziej ci, którzy otrzymują obfitość łaski i daru sprawiedliwości, królować będą w życiu z powodu Jednego – Jezusa Chrystusa.

A zatem, jak przestępstwo jednego sprowadziło na wszystkich ludzi wyrok potępiający, tak czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie. Albowiem jak przez nieposłuszeństwo jednego człowieka wszyscy stali się grzesznikami, tak przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi.

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg
« » Maj 2026
N P W Ś C P S
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31 1 2 3 4 5 6
Pobieranie... Pobieranie...