Żyć czystością

Czemu czystość kojarzy się z szóstym przykazaniem? Może dlatego że to grzech który łatwo popełnić w samym sercu, po kryjomu.

Co oznacza życie czystością? Czy jest to w ogóle możliwe w stanie do jakiego jesteśmy powołani? Logika nam podpowiada, że tak, bo Bóg nie daje człowiekowi powołania które uniemożliwia życia ewangelią. Jak więc żyć czystością? Co sprawia ze moje serce staje się nieczyste? Odpowiedzi szukam w Słowie Bożym: „ Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa,  cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota.  Całe to zło z wnętrza pochodzi i czyni człowieka nieczystym».”(Mk7,21-24) - czyli każdy grzech.

Czemu czystość kojarzy się z szóstym przykazaniem? Może dlatego że to grzech który łatwo popełnić w samym sercu, po kryjomu. Można przeciw niemu zgrzeszyć spojrzeniem, myślą, egoizmem w ludzkiej miłości.

Jak osoba świecka ma żyć czystością - według stanu. Osoby samotne we wstrzemięźliwości, dziewictwie, zarówno tym fizycznym, jak i duchowym - w spojrzeniu i słuchaniu.

A w małżeństwie nie tylko nie zdradzając małżonka, nawet myślą czy wzrokiem. Ale także przez życie w pełni sakramentem małżeństwa, gdzie akt małżeński jest uświęcony, by jednoczyć małżonków, pogłębiać ich relacje, i współuczestniczyć z Bogiem w powołaniu nowego życia. Małżonkowie mają pragnąć bliskości, zjednoczenia, bo to jest dar dla nich.

Problem z czystością w małżeństwie zaczyna się tam gdzie pragnienie jedności i bliskości zamienia się w pożądanie siebie nawzajem, lub po prostu przyjemności jako celu zbliżenia. Prowadzi to do nadużyć tego daru, np. antykoncepcji.

Antykoncepcja to przede wszystkim powiedzenie Bogu: „ja mam lepszy plan”, „to ja będę decydował czy mam być płodny”! 
Bóg daje małżonkom wielki dar płodności - współuczestnictwa w tworzeniu i powoływaniu nowego życia. Antykoncepcja jest powiedzeniem Bogu: „nie chcę twojego daru, nie chce z Tobą w tym uczestniczyć”. 
Bóg w swojej mądrości wiedział ze człowiek nie zawsze będzie wstanie (z rożnych przyczyn) przyjąć kolejnego nowego człowieka. On to przewidział, on wiedział o tym już stwarzając ludzi. 
Mamy zatem dwa wielkie dary dla małżonków: płodność i seksualność - w pewnym stopniu połączone. Co jednak kiedy małżonkowie nie mogą przyjąć kolejnego potomka ? 
Czy wraz z tym tracą wieki dar swojej seksualności? 
Nie! Tu waśnie okazuje się mądrość, miłość i wszechwiedza Boga! 
Tu Bóg daje małżonkom trzeci dar - czas niepłodny, który pozwala na cieszenie się tą bliskością i seksualnością w małżeństwie, nawet wtedy kiedy małżonkowie z ważnych przyczyn chcą odłożyć poczęcie dziecka. Wymaga on jednak czasowych okresów wstrzemięźliwości.

Czystość zatem w małżeństwie wymaga od małżonków wstrzemięźliwości, kiedy jest to konieczne i czujnego badania intencji  naszych czynów - zawsze.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • abc
    27.03.2015 00:44
    "Problem z czystością w małżeństwie zaczyna się tam gdzie pragnienie jedności i bliskości zamienia się w pożądanie siebie nawzajem, lub po prostu przyjemności jako celu zbliżenia."

    Sorry, ale ktoś kto pisze artykuły na portalu katolickim powinien znać nauczanie kościoła na temat o którym pisze.

    "Jest to przede wszystkim miłość na wskroś ludzka, a więc zarazem zmysłowa i duchowa." Humanae vitae rozdział 2 akapit 9 cechy charakterystyczne miłości małżeńskiej.

    W ogóle polecam rozdział "Problem małżeństwa i współżycia" z Miłość i odpowiedzialność" Karola Wojtyły.

    Przyjemność jest jednym z godnych i właściwych celów aktu małżeńskiego. Nie ma przykazania nie pożądaj swojej żony. Także słowa Jezusa „Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa” ciężko odnieść do małżonki bo cudzołóstwo polega na stosunku z nieswoją żoną.

    Moim zdaniem problem w małżeństwie to się zaczyna jak małżonkowie przestają siebie nawzajem pożądać - jeżeli siebie wzajemnie nie pragną to co mogą sobie wzajemnie ofiarować? Jak maiłaby wyglądać miłość oblubieńcza bez pożądania? I jakim cudem :) w Piśmie Świętym pojawiła się Pieśń nad pieśniami?

    Sądzę że istota rzeczy leży gdzie indziej - żeby małżonka nie traktować przedmiotowo.
  • ja
    28.03.2015 08:28
    Pragnienie bliskości i przyjemności jest Ok! Pragnienie siebie nawzajem w małżeństwie jest dobre, pożądanie nie bo o ile pragnienie bierze pod uwagę małżonka(jego uczucia stan psychiczny, fizyczny itd), sytuacje rodzinną, to pożądanie patrzy tylko na swoje zaspokojenie jako sprawę nadrzędna!
    Pożądanie to pragnienie w wybuchowej mieszance z egoizmem, już nie pragniesz bliskości, żądasz jej bo jej pragniesz i nie patrzysz na innych ani na okoliczności i tu tak tu różnica -granica jest w egoizmie.Jeśli tak spojrzysz na słowo Pożądać to niema tu nic sprzecznego z nauczaniem kościoła.
    Pragnienie małżonka mówi, pragnę ale ze względu na sytuacje rodzinną (nie możność przyjęcia kolejnego dziecka na przykład)i dni płodne przytulę się dam buziaka i poczekam, pożądanie czyli takie zdziczałe egoistyczne pragnienie,nie chce czekać nie przejmuje się sytuacją i sięgnie po antykoncepcje bo zaspokojenie chce JUŻ TERAZ.
  • abc
    07.04.2015 04:28
    "Pożądanie to pragnienie w wybuchowej mieszance z egoizmem, już nie pragniesz bliskości, żądasz jej bo jej pragniesz i nie patrzysz na innych ani na okoliczności i tu tak tu różnica -granica jest w egoizmie." - to jest Pani definicja i to dosyć osobliwa więc bez niej artykuł jest co najmniej mylący - proszę ją do niego dodać, ale koniecznie z zaznaczeniem że to definicja Pani produkcji (ze względu na jej osobliwość). W pani definicji pożądanie jest rodzajem egoizmu - jest z gruntu złe. Ale napisać "już nie pragniesz bliskości, żądasz jej bo jej pragniesz" to naprawdę bez sensu.

    Proponuję jednak nie nadawać słowom znaczeń według własnego widzimisię tylko używać ich zgodnie z powszechnie przyjętymi znaczeniami:
    "pożądanie
    1. «silny pociąg fizyczny»
    2. «wielka chęć posiadania czegoś»"
    słownik języka polskiego PWN
    I tu jest pies pogrzebany - częsty w kościele pogląd, że "silny pociąg fizyczny" jest ble, jest czymś niegodziwym.

    Pozwolę sobie tutaj zacytować Wojtyłę:
    "Miłość jako pożądanie
    Na tej samej zasadzie, na której określiliśmy uprzednio upodobanie, możemy z kolei mówić o pożądaniu jako o jednym z aspektów miłości. Tłumaczy je znów łaciński wyraz amor concupiscentiae, który wskazuje nie tyIe na to, że pożądanie stanowi jeden z elementów miłości, ile na to, że miłość zawiera się również w pożądaniu. Należy ono do istoty miłości, podobnie jak upodobanie, i czasem ujawnia się w niej najmocniej. Mieli, więc gruntowną rację ci myśliciele średniowieczni, którzy mówili o miłości pożądania (amor concupiscentiae), podobnie jak mówili o miłości upodobania (amor complacentiae). Pożądanie należy również do samej istoty tej miłości, jaka nawiązuje się pomiędzy kobietą a mężczyzną." "Miłość i odpowiedzialność rozdział II. OSOBA A MIŁOŚĆ
    Analiza metafizyczna miłości"

    Podkreślę - pożądnie należy do istoty miłości między mężczyzną a kobietą.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...
    « » Listopad 2018
    N P W Ś C P S
    28 29 30 31 1 2 3
    4 5 6 7 8 9 10
    11 12 13 14 15 16 17
    18 19 20 21 22 23 24
    25 26 27 28 29 30 1
    2 3 4 5 6 7 8
    Pobieranie...