24. tydzień zwykły (2005)

Przeczytaj i rozważ


Bóg odpłaci mi tym samym (Syr 27,30-28,7; Ps 103; Rz 14,7-9; J 13,34; Mt 18,21-35)

„Złość i gniew są obrzydliwościami, których trzyma się grzesznik”. Nie przystoją człowiekowi, który mieni się chrześcijaninem. Nie mogę chować w sercu urazy, nie mogę szukać zemsty. Nie tylko dlatego, że tak każe mi Bóg, ale dlatego, że tego wymaga zwyczajna uczciwość. Wiem, ile raz swoimi grzechami obraziłem Boga. On, kiedy Go prosiłem, chętnie mi wybaczał. Bez ociągania się, bez wypominania. Nie groził mi, nie szukał odwetu. Jeśli kiedykolwiek coś złego na mnie dopuścił, to nie z zemsty za moje grzechy, ale po to bym przez doświadczenie się wzmocnił i zmądrzał.

Wobec moich winowajców muszę być podobny. Gdy trzeba, powinienem szukać sprawiedliwości. Ale nigdy z pragnienia odwetu. Nigdy chcąc wyrównać rachunki krzywd. Skoro Bóg jest wobec mnie łaskawy, ja powinienem odpłacać tym samym. Kiedyś stanę przed Nim z całym bagażem swoich ziemskich win. Wierzę, że skoro odpuścił mi je tu, na ziemi, nie wspomni o nich w wieczności. Mam nadzieję, że będą za mną orędowali także ci wszyscy, którym win wobec mnie ja nie wypominałem.

Mam jeszcze inną nadzieję. Jeśli dla moich sióstr i braci będę dobry, cierpliwy i uczynny, w godzinie śmierci Bóg mi odpłaci tym samym.

Modlitwa dnia

Boże, Stwórco i Rządco wszechświata, wejrzyj na nas i daj nam całym sercem służyć Tobie, abyśmy mogli doznawać skutków Twojego miłosierdzia. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków.



Modlić się za wszystkich, bo Bóg chce ich zbawienia (1 Tm 2, 1-8; Ps 28; J 3, 16; Łk 7, 1-10)

Często dzielę ludzi na obozy. Jesteśmy „my” i są „oni”. „My” to ci, którzy myślą podobnie jak ja. W moich oczach zazwyczaj porządni. Jeśli czasem trochę zagubieni, to mieszczący się w ramach moich wyobrażeń o przyzwoitości. „Oni” są zupełnie inni. Uwierają jak zbyt ciasna koszula, burzą błogi spokój. Jestem skłonny oskarżać ich o różne niecne zamiary i najchętniej pozbawiłbym ich wszelkiego wpływu na losy świata.

Czasem tak właśnie patrzę na sprawujących władzę. To są „oni”. Ale święty Paweł każe mi się dziś za nich modlić. Nie pouczać, strofować czy zwalczać, tylko się modlić. Bo Bóg pragnie, by wszyscy ludzie zostali zbawieni. Nawet Ci, którzy są tak inni ode mnie.

Wiem, że powinienem wybierać tych, którzy w moich oczach najlepiej do dobra kraju się przyczynią. Ale wiem też, że inni wybiorą takich, którzy dalecy będą od moich ideałów. Zamiast przyjmować logikę walki, muszę się za nich modlić. Bym mógł wieść życie ciche i spokojne, a oni by doszli do poznania prawdy.

Powtarzam dziś słowa zasłyszanej kiedyś modlitwy: „Od rezygnacji w dobie klęski, lecz i od pychy w dzień zwycięski, od krzywd, lecz i od zemsty za nie, uchroń nas Panie…”.



Modlitwa zamiast narzekania (1 Tm 3,1-13 Ps 101,1-2ab.2cd-3ab.5-6Łk 7,16 Łk 7,11-17)

Łatwo jest mi wymagać od innych. Zwłaszcza od tych, którzy w moim mniemaniu powinni w szczególny sposób być wierni Ewangelii. Od kapłanów. Siebie usprawiedliwiam. Bo takie jest życie, bo mam wiele różnych spraw na głowie, bo… No właśnie. Czy to ma jakieś znaczenie? Przecież nie jestem byle kim. Noszę zaszczytne imię chrześcijanina. To zobowiązuje.

Mam być nienaganny, rozsądny przyzwoity i opanowany. Skoro jestem żonaty, nie powinienem oglądać się za innymi kobietami. Nie powinienem nadużywać alkoholu. Nie mogę szukać sposobności do kłótni. Muszę wyzbyć się chciwości. Żadną miarą nie mogę szukać brudnego zysku. Dużo tego…

Wiem, że czasem trudno jest stanąć na wysokości swojego… powołania. Stałem się niegdyś Bożym dzieckiem, a przecież tak często tego po mnie nie widać. Dlatego zamiast utyskiwać na kapłanów, pomodlę się za nich. Im też nie jest łatwo. Może otoczeni moją modlitwą będą mogli bezpieczniej wzrastać w świętości?




Wielkość w uniżeniu (Lb 21,4b-9; Ps 78; Flp 2,6-11; J 3,13-17)

Nie umiem być naprawdę wielki. Zbyt często wychodzi ze mnie moja pycha, urażona ambicja, mój egocentryzm. A prawdziwie wielki może być tylko ten, kto potrafi się uniżyć; kto w sporze nie wykorzystuje swojej władzy, kto potrafi z miłością pochylić się nad ubogim i ulitować nad żebrzącym pomocy. Jak Chrystus, który będąc Bogiem stał się zwykłym człowiekiem. On, we wszystkim posłuszny Ojcu, żył jak człowiek do tego stopnia, że poniósł śmierć jak przestępca. Nawet po zmartwychwstaniu nie zmusił tych, którzy Go skrzywdzili do uznania błędu. Wywyższony u Ojca ponad wszystko, na ziemi pozostał często nierozpoznany.

Dziś święto Podwyższenia Krzyża. Stawiam krzyż Jezusa w swoim sercu najwyżej jak potrafię. Nie chcę stracić go z oczu. Chcę zawsze iść śladem Tego, który w pokorze przyjął za mnie śmierć…



Prawo do słabości (Hbr 5,7-9; Ps 31; J 19,25-27 lub Łk 2,33-35)

Rozważania do czytań z dnia: czwartek 24 tygodnia zwykłego, rok I.
(1 Tm 4,12-16 Ps 111,7-8.9.10 Mt 11,28 Łk 7,36-50)


Trudno jest żyć pod ciągłą presją otoczenia. Chyba najtrudniej, gdy nie dopuszcza ono prawa do słabości i błędu, a ciągle stawia wymagania. Bywa, że chce się wtedy uciec w świat, gdzie nikt nie rozpozna na ulicy. Łatwo o zgorzknienie czy poczucie wyższości. Ale najpewniej rodzi się wtedy wypływające z niezrozumienia poczucie samotności.

Samotność wśród ludzi. Każdy wie, że kapłan ma być wzorem. W mowie, obejściu, miłości, czystości i wierze. Wiadomo, że ma się przykładać do swojej pracy. Ale jest tylko człowiekiem. Gdy otoczenie wymaga, by był aniołem, łatwo o zniechęcenie. Temu, który w konfesjonale słucha o ludzkich słabościach, też musi być dane takie prawo. Bo bez niego nie da rady osiągnąć wyżyn świętości. Każde potknięcie, zamiast motywować do pracy, będzie klęską…

Św. Paweł stawiał Tymoteuszowi wymagania. Miał rację. Ale w czasie gdy stawia je tak wielu, ja wybiorę modlitwę. Za nich…


Nie wpaść w pułapkę (1 Tm 6,2c-12; Ps 49; Mt 11,25; Łk 8,1-3)

Ile już razy widziałem ludzi, którzy Ewangelię traktowali jak maczugę do walki z inaczej myślącymi? Ile razy takich, którzy rzekomo w imię prawdy najzwyczajniej w świecie obrażali swoich rozmówców? Łatwo jest wpaść w pułapkę skrajności, gdy nie trzyma się zdrowych słów Pana Jezusa i nauki zgodnej z pobożnością. Łatwo wtedy o sprzeczki, obrzucanie się obelgami, złośliwe podejrzenia i ciągłe spory. Nijak ma się to do Ewangelii. Obym sam nie był ślepy. Obym zauważał, kiedy moja wiara zamienia się w fanatyzm.

Najgorzej chyba jednak jest wtedy, gdy ktoś widzi w pobożności możliwość zysku. Ileż to różnych „kościołów” powstało tylko dlatego, żeby się wzbogacić? Wspólnoty jednego guru, którego jedynym wymaganiem moralnym staje się składanie datków na jego wygodne życie…

Mam dach nad głową, żywność i odzienie. Tak naprawdę więcej nie jest potrzebne. Jeśli jest, tylko chwalić za to Dawcę wszelkiego dobra. Ale nie trzeba chcieć być bogatym za wszelką cenę. To pułapka, w którą wpadając, mogę stracić skarb największy: życie wieczne…



Zachować nieskalanym Boże objawienie (1 Tm 6, 13-16; Ps 100, 1-5; Łk 8, 15; Łk 8,4-15)

Świat się zmienia. Wraz z nim panujące mody. Dziś dziwimy się tym, którzy kiedyś na świat patrzyli inaczej niż my. Niektóre sprawy nas śmieszą, inne gorszą. Tyle, że następne pokolenia zapewne tak samo będą patrzyły na nas. Będą się śmiały z naszej obsesji na punkcie wolności czy z praktyk związanych z polityczną poprawnością. Zapewne zarzucą nam ciemnotę i zacofanie. Bo wszystko się zmienia. Świat ulega modom.

Problem w tym, by w zmieniającym się świecie, niezmienioną zachować Ewangelię; by nie pozostać anachronicznym w jej przekazywaniu, a jednocześnie nie pozbyć się tego, co stanowi jej istotę. To trudne. Można mieć do tego umysł zbyt ciasny, ale można też zejść na manowce fałszu. Każdy kto cokolwiek próbuje robić, naraża się na złośliwe zarzuty tych, którzy czekają z założonymi rękami.

A jednak trzeba ciągle odważnie głosić Ewangelię. Z pokorą wobec wymagań, które niesie. Z przeświadczeniem o jej niezmiennej prawdzie. W dzień objawienia się Pana naszego, Jezusa Chrystusa, zajaśnieje ona w pełnym blasku.
«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie...
« » Październik 2018
N P W Ś C P S
30 1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
Pobieranie...