26. tydzień zwykły (2005)

Przeczytaj i rozważ


Zwyzywałem Pana Boga (Ez 18,25-28; Ps 25; Flp 2,1-11; J 10,27; Mt 21,28-32)

– Kupiliśmy samochód, fiat Brava – opowiadał mi Grzegorz – Dwa dni po zakupie jechałem z kumpelą do pracy. Rozmawiamy i nagle słyszę krzyk: „Uważaj!” Tuż przed uderzeniem zobaczyłem przed maską złośliwe, brązowe zwierzę ze świńskim ryjem. Dopiero po kolizji uświadomiłem sobie, że wpadło mi pod koła całe stado dzików. Dobrze, że ta dziewczyna ujrzała niebezpieczeństwo wcześniej, bo bym już chyba nie żył. To było obok Stargańca, na peryferiach Katowic. Koniec przyjemności, maska wgnieciona, auto do mechanika. Rodzina ucieszyła się, że jestem cały i zdrowy. To mnie uspokoiło. Kierownik duchowy radził oddawać trudne sprawy Bogu. Uklęknąłem: „Dobra, oddaję Ci Panie to, co mnie spotkało i dziękuję, że nie przytrafiło mi się nic gorszego”. Wszystko wydawało się cacy. Do środy. Wtedy dopiero dopadła mnie taka furia, że zwyzywałem Pana Boga. Byłem wściekły na wszystko: na małżeństwo, na to, gdzie mieszkam, na małe zarobki, na to, że nie gram w zespole. Dostałem „wścieklizny” na całe swoje życie.

Dzisiaj wiem, czemu mnie to spotkało. Zawsze jeździłem gruchotami. Teraz rodzice postanowili dołożyć się do kupna porządnego auta. Dlatego towarzyszyły temu takie emocje. Kiedy miałem już gotówkę w ręce, zacząłem szukać wymarzonego samochodu. Miał być co prawda używany, ale bez wypadku, z niewielkim przebiegiem, garażowany. Totalnie mi to zaćmiło rozum. Przestałem chodzić na spotkania modlitewne. Rodzina była głęboko w tyle. Duży chłopak polował na dużą zabawkę. W końcu wypatrzyłem go, kupiłem i dwie noce nie spałem. Wydawało mi się, że ktoś to cudo kradnie spod bloku. Rasowy bożek. Kiedy znajomy zakonnik usłyszał, że wrąbałem w stado dzikich świń, zaczął się śmiać. „Świnia w Biblii jest symbolem nieczystych pożądań” – powiedział tak, bo wiedział, że i z tym też mam problem. Pożądanie zazwyczaj nie ogranicza się do jednej dziedziny. Czasem myślę, że Bóg się mną brzydzi. Mam w sobie jakby dwie natury. Bez ściemy. Czasem przychodzi jakby bielmo na oczy i robię to, czego nie chcę. Wiem, że stać mnie na każdy grzech, a to, że go nie popełniam jest tylko wielką łaskawością Boga. Ulgę przynoszą mi słowa siostry Faustyny: „Boga bardziej od grzechów rani to, że nie wierzymy w Jego miłosierdzie”.

Wy mówicie: Sposób postępowania Pana nie jest słuszny. Słuchaj jednakże, domu Izraela: Czy mój sposób postępowania jest niesłuszny, czy raczej wasze postępowanie jest przewrotne?

Modlitwa dnia

Boże, Ty przez przebaczenie i litość najpełniej okazujesz swoją wszechmoc, udzielaj nam nieustannie swojej łaski, abyśmy dążąc do obiecanego nam nieba stali się uczestnikami szczęścia wiecznego. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków.


Wyłączam telewizor (Za 8,1-8; Ps 102; Mk 10,45; Łk 9,46-50)

Gdy archanioł Gabriel oznajmił przestraszonej Maryi, że porodzi Syna Bożego, zabrzmiało to jak nonsens.

Gdy Mojżesz wyciągał laskę nad rozszalałymi falami Morza Czerwonego, wielu pukało się w czoło

Gdy Jezus wręczając apostołom kawałek rybki i chleba, kazał im nakarmić tłum, uczniowie byli bezradni. Żartowanie z rzeszą tysięcy głodnych mężczyzn groziło śmiercią lub trwałym kalectwem.

A jednak. Wszystkie te paradoksalne proroctwa spełniły się.

Czytam słowa: „I znowu Jeruzalem nazwą Miastem Wiernym, a górę Pana Zastępów - Górą Świętą. Tak mówi Pan Zastępów: I znowu staruszkowie i staruszki zasiądą na placach Jeruzalem, wszyscy z laskami w ręku z powodu podeszłego wieku. I zaroją się place miasta od bawiących się tam chłopców i dziewcząt. Tak mówi Pan Zastępów: Jeżeli uchodzić to będzie za coś niezwykłego w oczach Reszty tego ludu w owych dniach, czy Ja również mam to uważać za coś niezwykłego?”.

Włączam telewizor. Słyszę i widzę coś zupełnie odwrotnego: rzeź, krew, agresję, kolejny zamach samobójczy. Czy Słowo Pana się spełni?

Wyłączam telewizor. Czekam na niezwyczajne, które dla Pana nie jest żadną niezwykłością.


Potop szwedzki (Za 8,20-23; Ps 87; Mk 10,45; Łk 9,51-56)

Od kilku lat wspólnota w Taize przeżywa prawdziwy najazd młodych Szwedów. Całe tysiące przyjeżdżają do burgundzkiej wioski, by szukać w niej źródeł ciszy i modlitwy. Skąd się oni biorą? – drapali się po głowie bracia w białych habitach. Przecież Szwecja jest jednym z najbardziej laickich krajów świata. Nie wypada w niej mówić o Bogu.

– Nadchodzi wielkie ożywienie religijności. Wiem, co mówię – opowiadał mi przed tygodniem o. Maciej Zięba – Młodym na Zachodzie zaproponowano Liebe Parade. Ale to erzac. Ileż można uczestniczyć w takich imprezach? Przecież to zwykła podróba, nie zaspokajająca głodu miłości, nie odpowiadająca na podstawowe pytania młodego człowieka.

Kolonia to kolejne światowe dni młodych, które według mediów miało się nie udać. Medialną klapą miało być już spotkanie Jana Pawła II w Toronto. Krytyczni wobec katolicyzmu i papiestwa Amerykanie nie przyjadą na imprezę – prognozowali eksperci. I co? I Toronto i Kolonia i, co ciekawe, laicki Paryż przyciągnęły tłumy młodych. Na Mszy świętej wokół Benedykta XVI zebrał się milionowy tłum. Skąd się oni wzięli? – dziwili się niemieccy dziennikarze. Mnie to nie dziwi. Kto ma mówić młodym o miłości? Britney Spears? – ironizuje prowincjał polskich dominikanów.

W owych dniach dziesięciu mężów ze wszystkich narodów i języków uchwyci się skraju płaszcza człowieka z Judy, mówiąc: Chcemy iść z wami, albowiem zrozumieliśmy, że z wami jest Bóg.


Bóg ma serce matki (Ne 2,1-8; Ps 137; Flp 3,8-9; Łk 9,57-62)

Bóg – jedyny król zna serce człowieka. Nie nabierze się ani na wymuszony uśmiech ani na pięknie złożone rączki. Bada serce i nerki. Nechemiasz ukrywał jak mógł swe wewnętrzne rozdarcie, miał kamienną twarz. A jednak został prześwietlony na wylot przez swego władcę.

„Wziąłem wino i podałem królowi, i w jego obecności nie okazywałem smutku. Lecz król mi rzekł: Czemu tak smutno wyglądasz? Przecież nie jesteś chory! Nie, lecz masz jakieś zmartwienie? I przeraziłem się do najwyższego stopnia...”

Skoro cierpienie proroka stało się widoczne dla króla Artakserksesa, to o ile bardziej dostrzegł je Bóg!

– Twój Bóg wzrusza się tobą. On ma serce matki. A serce matki nigdy nie jest obojętne na cierpienie dziecka. Więcej: serce matki to jest nic, nic, nic w porównaniu w sercem Boga! – przekonuje o. Daniel Ange - Skoro matka jest poruszona, to o ileż bardziej Bóg! Miliony razy więcej! On nie jest odwrócony plecami, to człowiek odwraca się plecami od Stwórcy, pozostawia Boga na cmentarzu i traktuje Go jak osobę zmarłą. A to już początek piekła.

Nechemiasz w miesiącu nisan wyruszył, by odbudować groby przodków.

Jezus w miesiącu nisan wyruszył, by otworzyć je i wlać w nie promień światła.

Przodkowie ożyli.


Ogień Pana (Dn 7,9-10.13-14 lub Ap 12,7-12a; Ps 138; Ps 703,27; J 1,47-51)

Tron Jego był z ognistych płomieni, jego koła - płonący ogień.

Z czym kojarzy się ogień? Z piekłem – odpowie bez mrugnięcia okiem większość. Tymczasem Biblia używa tego symbolu opisując... niebo!

O jaki ogień chodzi? O żar płonącego z tęsknoty za człowiekiem Boga. O płomień, o którym wołał Jezus: „Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął!”.

Święty Jan od Krzyża w słynnym traktacie „Noc ciemna” pisał: „Bóg jest podobny do ognia, do którego wrzuca się drewno. Jeśli drewno było mokre, pod wpływem ognia staje się czarne, ciemne i brzydkie, oraz wydziela swąd. W miarę jednak osuszania ogień coraz bardziej ogarnia je płomieniem i usuwa zeń wszystkie ciemne i brzydkie przypadłości, które są jego przeciwieństwem. W końcu, ogarnąwszy je od zewnątrz, rozpala je, zamienia w siebie, czyni je tak pięknym jak on sam”.

„Ogień bardzo często wskazuje na szczególną i przekraczającą nasze pojmowanie obecność Bożą – przypomina o. Jacek Salij – W ogniu, który rozpłomieniał krzak, ale go nie spalał, Bóg objawił się Mojżeszowi (Wj 3). Podczas wędrówki Izraelitów do Ziemi Obiecanej „Pan szedł przed nimi podczas dnia jako słup obłoku, by ich prowadzić drogą, podczas nocy zaś jak słup ognia, aby im świecić, żeby mogli iść we dnie i w nocy” (Wj 31,21). Ogień towarzyszył również pamiętnym wydarzeniom, w których lud Boży otrzymał Dekalog „Góra zaś Synaj była spowita dymem, gdyż Pan zstąpił na nią w ogniu” (Wj 19,18).

W czasie Pięćdziesiątnicy na zaryglowanych na cztery spusty przestraszonych apostołów zstąpił Duch Święty. Jego zesłaniu towarzyszyły ogniste języki. Apokalipsa dwukrotnie opisuje oczy zwycięskiego Mesjasza, pisząc, że są one „jak płomień ognia” (Ap 1, 14; 19, 12), a list do Hebrajczyków powiada wprost: „Bóg nasz jest ogniem pochłaniającym” (Hbr 12,29)

„Połóż mnie jak pieczęć na twoim sercu, jak pieczęć na twoim ramieniu, bo jak śmierć potężna jest miłość, a zazdrość jej nieprzejednana jak Szeol, żar jej to żar ognia, płomień Pański” – woła autor Pieśni nad Pieśniami.


Bóg do mnie przemówił (Ba 1,15-22; Ps 79; Ps 95,8ab; Łk 10,13-16)

Opowiada muzyk Adam Szewczyk: Mam strasznie trudny czas. Wypełnia mnie lęk, niepokój, poczucie zagrożenia, jakiegoś bliżej nieokreślonego niebezpieczeństwa. Wczoraj byłem w domu sam i siedząc przy komputerze przyłapałem się na tym, że trzęsą mi się ręce!!! Dotykając myszki i klawiatury widziałem i czułem jak drżą mi palce. Nie z zimna. Ze strachu. Wciąż czegoś się boję. To moje zniewolenie.

Kiedy położyłem się spać, wziąłem do łóżka Biblię. Nie czytałem. Po prostu przytuliłem się do niej. Nie pamiętam, kiedy zasnąłem.

Obudziłem się. Znów ten sam lęk i niepokój. Pierwsza myśl leci do Boga – Panie błagam, zrób coś z tym. Uzdrów mnie i moje życie. Nie chcę się bać. Choć bardzo mi się nie chciało, zwlekłem się z łóżka i poszedłem na 8.00 do kościoła. Kiedy wyszedłem z klatki schodowej, w moich myślach, jakby zupełnie samoistnie pojawiła się myśl: ZADBAJ O KRÓLESTWO BOŻE, A WSZYSTKO INNE BĘDZIE CI DANE. No tak, pomyślałem sobie, to by się zgadzało: dbam raczej o swoje własne królestwo, codziennie drżę, by nie runęło całkowicie. Wydaje mi się, że od moich wysiłków cokolwiek zależy.

Wchodzę do kościoła. Jak zwykle zajmuję miejsce z tyłu, przy oknie. Rozpoczyna się Msza. Już pierwsze czytania wydają mi się dotyczyć znajomych problemów. Zbliża się ewangelia. Przypomniałem sobie zdanie: Zadbaj o królestwo. Przeleciała mi myśl, że może Pan zechce w Ewangelii potwierdzić to Słowo....

Kapłan czyta. Jestem wyjątkowo skupiony. Słyszę o ptakach, które nie sieją i nie żną, a Ojciec Niebieski je żywi. Słyszę o kwiatach, które nie dbają o strój, a Pan je cudownie przyodziewa. Czuję, jak wypełnia mnie pokój. W końcu kapłan dochodzi do końca czytania: "(...) Starajcie się naprzód o Królestwo Boga i o Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane (...)" (Mt, 6, 33) Ciarki przeszły mi po całym ciele, poczułem dziwnie znajome ciepło. Już kiedyś czegoś podobnego doświadczyłem. Nie miałem wątpliwości – Bóg do mnie przemówił.

W dzisiejszym czytaniu Izrael bije się w piersi: byliśmy tak niedbali, iż nie słuchaliśmy Jego głosu.

Usiądź. Posłuchaj.


Policzek od Pana Boga (Ba 4,5-12.27-29; Ps 69; Mt 11,25; Łk 10,17-24)

Uderzenia Pana są jak pogłaskanie po policzku. Nie czynią krzywdy. Ogrodnik odcina zbędne suche gałęzie, po to, by drzewo rozrosło się i wystrzeliło w górę. Jasne, to boli, ale jaki jest końcowy efekt!

Gdy Pan Bóg zrywa kajdany, ręce przez pewien czas jeszcze bolą. Zamiast skupiać się na tym bólu i narzekać na to, że miałem długo skute ręce mogę je wnieść do nieba. Dlaczego marnuję czas na narzekanie? Otaczam się mnóstwem niepotrzebnych rzeczy. Gromadzę doświadczenia, znajomości, emocje. Większość z nich pewnie nie przyda mi się w drodze do nieba i jest zbędnym balastem. Dlatego Pan odcina je swym mieczem. Rujnuje miasto, które mozolnie budowałem, by na jego miejscu zbudować nową świątynię. Czyni to po to, bym zauważył, że jestem bezcenny. Jestem Jego dzieckiem.

„Jakież to żenujące dla człowieka być największym cudem świata i tego nie pojmować! Religia zależy od tego, co człowiek zrobi z tym zażenowaniem” – wolał Abraham Joshua Heschel.

Bądź dobrej myśli, narodzie mój, pamiątko Izraela!
Ufajcie, dzieci, wołajcie do Boga, a Ten, który dopuścił to na was, będzie pamiętał o was.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie...
« » Lipiec 2018
N P W Ś C P S
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
Pobieranie...