Refleksja na dziś - 26. tydzień zwykły

Przeczytaj i rozważ


Jedyna odpowiedź (Ez 18,25-28; Ps 25,4-9; Flp 2,1-11; Mt 21,28-32)

Zadajesz mnóstwo pytań. Doszukujesz się niejasności i sprzeczności w biblijnych relacjach. Gdy zarzucono ci, że wystawiasz Pana Boga na próbę, zaprzeczyłeś. Powiedziałeś, że szukasz prawdy. To ona wyzwala i pozwala całym sercem przylgnąć do Boga. Powołałeś się przy tym na Nikodema i św. Tomasza z Akwinu. Ostatecznie fides quaerens intellectum - wiara szuka zrozumienia.

Zauważ, że Nikodemowi wystarczyła jedna nocna rozmowa. Św. Tomasz, owszem – pytał, ale klęcząc z wiarą przed krzyżem. Bo na wszystkie pytania i wątpliwości Bóg ma tylko jedną odpowiedź. Ogołocony i wywyższony, uniżony i obdarzony imieniem ponad wszelkie imię, ukrzyżowany i zmartwychwstały Jezus. Innej odpowiedzi nie będzie.

Nie przekonuje cię ta odpowiedź? Cóż, może łatwiej zadawać pytania, niż iść drogą nawracających się nierządnic i celników?


Skąd mnie znasz? (Dn 7,9-10.13-14; lub Ap 12,7-12a; J 1,47-51)

Na pozór wszystko jest oczywiste. „Jezus (…) nie potrzebował niczyjego świadectwa o człowieku. Sam bowiem wiedział, co się w człowieku kryje.” „Zanim ukształtowałem cię w łonie matki, znałem cię, nim przyszedłeś na świat, poświęciłem cię.” „Znam twoje czyny, miłość, wiarę, posługę i twoja wytrwałość, i czyny twoje ostatnie liczniejsze od pierwszych.” „Znam cię po imieniu i jestem ci łaskawy.” „A Ja znam ich czyny i zamysły. Przybędę, by zebrać wszystkie narody i języki; przyjdą i ujrzą moja chwałę.” „Znam Ja Efraima - nie ukryje się Izrael przede Mną.”

Mimo to, mocno zdziwiony, pytam z Natanaelem: „Skąd mnie znasz?”

Dlaczego pytam? Boję się, że odkryłeś tajemnicę mojego drzewa figowego? Jak Adam miałem nadzieję, że przepaska z jego liści ukryje przed Tobą moją nagość?

„Zbyt dziwna jest dla mnie Twa wiedza,
zbyt wzniosła: nie mogę jej pojąć.”


Prawo do buntu (Hi 3,1-3.11-17.23; Ps 88,2-8; Łk 9,51-56)

Bóg jest sędzią sprawiedliwym, który za dobre wynagradza a za złe karze. Po kilku latach powtarzania, że Bóg jest miłością, malowania rysunków z Jezusem, przytulającym do siebie dzieci i wiszącym nad łóżkiem aniołem stróżem, przyszedł czas na szok. Pełen miłości Ojciec potrafi bezlitośnie karać za wszystkie przewinienia. Od tej chwili wszystko stało się jasne. Babcia zachorowała na serce, wujek miał operację, koleżanka wpadła pod samochód, gdzieś było trzęsienie ziemi… Za każdym razem rozum podpowiadał zapamiętaną formułkę.

Miałeś piętnaście lat. Byłeś w górach. Wieczorem dostałeś wiadomość. Umarł Grzegorz. Dusza towarzystwa, człowiek – kryształ, zakochany w Panu Bogu, oddany rodzinie i przyjaciołom. Ktoś, na kogo zawsze można było liczyć i nigdy nie zawiódł. To wtedy po raz pierwszy zbuntowałeś się i zapytałeś „dlaczego”. Przecież nie uczynił nic, co by zasługiwało na karę. Przecież to niemożliwe, by wszystko Widzący nie widział. By Sprawiedliwy był tak niesprawiedliwy. By miłość mogła tam mocno zranić.

Potem były godziny dyskusji, miesiące ślęczenia nad Pismem świętym, lata wewnętrznej szamotaniny i wewnętrznego dojrzewania. Potrzeba było dużo czasu, by odkryć, że Bóg jest przeciwny niszczeniu ogniem z nieba, nie złamie trzciny nadłamanej i cieszy się z nawróconej owcy, a katechizmowa prawda nie jest kluczem do interpretacji każdego nieszczęścia.

Dziś już wiesz. Bóg dał ci prawo do buntu, byś zrozumiał, że ta wyuczona przed pierwszą Komunią formułka to tylko wskazówka i przypomnienie. Abyś żył mądrze i odpowiedzialnie. Pamiętając, że kiedyś zostaniesz rozliczony z każdej minuty. Wtedy też będziesz czas na nagrodę i karę.


Pójdę za Tobą (Hi 9,1-12.14-16; Ps 88,10-15; Łk 9,57-62)

Zapytano kiedyś Marka Kamińskiego, w jaki sposób zacząć przygotowania do wyprawy w warunkach ekstremalnych. Rady, jakich udzielił wówczas podróżnik, niejednego mogą zaskoczyć. Zobacz, ile wytrzymasz w wannie z zimną wodą. Zrób uprząż, zamocuj do niej dwie stare opony i ciągnij po polach pięć kilometrów dziennie przez tydzień. Rozstaw namiot w lesie i zamieszkaj w nim na jakiś czas przy temperaturze poniżej zera. Jeśli przejdziesz ten test, możesz myśleć o wyprawie na biegun.

Pójście za Jezusem jest jak sport ekstremalny. Nie wystarczą same dobre chęci, bo nimi, jak mówi przysłowie, droga do piekieł jest wybrukowana. Zapał też najczęściej bywa słomiany. A i łaska Boża współdziała z człowiekiem, ale nikogo w działaniu nie zastępuje. Chcesz iść za Jezusem - przygotuj się na trudy.

Nie musisz zaczynać od spania z kamieniem polnym pod głową. Na początek ułóż plan dnia, tygodnia i miesiąca. Nastaw budzik, by rano nie modlić się w pospiechu i nie ociągaj się ze wstawaniem. Wysłuchaj cierpliwie natręta i nie denerwuj się, gdy babcia po raz piętnasty pyta o godzinę transmisji. Naucz się kończyć rozpoczęte prace i po cichu zamykać drzwi. Co najważniejsze, wykreśl ze swojego słownika „nie dam rady”. Jeśli przejdziesz ten test, idź i zadeklaruj gotowość pójścia za Nim. Z pewnością nie powie ci, że nie nadajesz się do królestwa Bożego.


Anioł gapa (Wj 23,20-23; Ps 90,1-6.10-11; Mt 18,1-5.10)

Zmęczony wędrówką do Ziemi Obiecanej Izraelita mógł postrzegać wysłanego przed nim anioła jako zwykłego nieudacznika albo lekkoducha. Strażnik drogi nie zauważył w porę, że zaczyna brakować wody, a napełniane wyłącznie manną i przepiórkami żołądki na sam widok tego pokarmu dostają skurczu. Prawdopodobnie w roztargnieniu zgubił mapę, skoro tyle lat błądził z powierzoną sobie rzeszą po pustyni. Wreszcie zamiast ustrzec od niebezpieczeństwa, poprowadził prosto na miecze Amalekitów.

Zabrzmiało jak żart spod budki z piwem? Być może. Jednak nie posądzaj pochopnie autora, że kpi z wielkich spraw Bożych. W odrobinie ironii jest metoda.

Również ty miewasz żale do swojego anioła stróża i udzielasz mu reprymendy, że stoi przy tobie „jak malowana lala”. Bo nie było jak chciałeś i oczekiwałeś. Najczęściej na odwrót i nie po twojej myśli. Jakby nie słyszał, o co go prosisz.

Ty też chyba nie dosłyszałeś. Bóg nie posłał go po to, by ciebie słuchał. Bóg posłał swojego anioła, abyś ty go słuchał. „Szanuj go i bądź uważny na jego słowa. Nie sprzeciwiaj mu się w niczym…” I nie dziw się, że aniołowi, karmiącemu się widokiem oblicza Ojca, trudno zrozumieć, że dla człowieka może być coś od tego widoku ważniejsze.


Nie lękaj się (Hi 38,1.12-21; 40,3-5; Ps 139.1.3.7-10.13-14; Łk 10,13-16)

Zaglądasz tu codziennie i czytasz krótkie rozważanie. Potem kilka minut medytujesz nad Słowem w domu lub idziesz na adorację Najświętszego Sakramentu. Każdego dnia robisz postanowienie i rozliczasz się z niego przed Bogiem w wieczornym rachunku sumienia. Czasem wleczesz się, innym razem biegniesz, potykasz się i powstajesz. Ale chcesz iść, posuwać się do przodu, kosztować przyjaźni Boga. W zamian słyszysz po dwakroć „biada” i czujesz, jak przez moment drży serce. Szybki rachunek sumienia i lawina wątpliwości. Tyle czasu idę za Jezusem i takie mizerne efekty. Zakopane talenty i miłość ciągle za mała. Powtarzające się grzechy i zapał odwrotnie proporcjonalny do łaski. Więc biada mi. Tyrowi i Sydonowi lżej będzie.

Nie lękaj się. Jesteś na dobrej drodze. Widzisz, słyszysz, wierzysz i każdego dnia nawracasz się. Lękać się musi ten, kto przestaje widzieć, słyszeć, wierzyć i rezygnuje. A wtedy – biada…


Radość doskonała (Hi 42,1-3.5-6.12-17; Ps 119,66.71.91.125.130; Łk 10,17-24)

Do położonej wysoko w Alpach bacówki zawędrował stary ksiądz. Usiadł na ławie, zapatrzył się. Jak tu pięknie, powiedział po kilkunastu minutach do stojącej w drzwiach kobiety. Bo tu nie ma rzeczy niepotrzebnych, usłyszał w odpowiedzi.

Alessandro Pronzato pisze, że nieomylnym przedsionkiem pustyni jest przeraźliwe cmentarzysko rupieci. Warunkiem przetrwania, ale i doświadczenia Boga na pustyni, jest wyzbycie się wszystkiego, co zbędne. Garb smutku wyrasta pod ciężarem rzeczy nieprzydatnych.

Podziwiasz św. Franciszka, jego radosne usposobienie i wewnętrzną wolność. Wiedz, że doszedł do niej dzięki dobrowolnie wybranemu ubóstwu. Ono nie jest biedą. Jest uwolnieniem się od nadmiaru dóbr. Również tych duchowych. „Nie z tego się cieszcie, że duchy się wam poddają, lecz cieszcie się, że wasze imiona zapisane są w niebie.”

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

« » Kwiecień 2021
N P W Ś C P S
28 29 30 31 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 1
2 3 4 5 6 7 8
Pobieranie... Pobieranie...