Oni zaś rzekli: Winien jest śmierci

"Wtedy najwyższy kapłan rozdarł szaty swoje mówiąc: Zbluźnił, na cóż więcej potrzebujemy świadków? (...) Cóż tedy myślicie? Oni zaś odpowiadając rzekli: Winien jest śmierci" (Mt 26, 65-66).

Tak zapadł wyrok śmierci na Jezusa, potwierdzony potem przez rzymskiego prokuratora – Poncjusza Piłata. Ta ważna chwila już w średniowieczu stała się częstym tematem rzeźb i obrazów.



Kajfasz rozdziera szaty
Pojmany Jezus został zaprowadzony do pałacu arcykapłana. Tam przesłuchiwał Go Sanhedryn – Wysoka Rada. Tam też uwięziony Jezus spędził ostatnią noc przed egzekucją. A przed pałacem, na dziedzińcu, Jego najważniejszy uczeń – Piotr, trzykrotnie się Go zaparł.
Pod koniec średniowiecza, w XIV i XV w., gdy malowanie scen przedstawiających Mękę Pańską stało się powszechne, artyści bardzo często malowali sąd Wysokiej Rady. Najczęściej wybierali chwilę, w której zapadł wyrok. Dwie Ewangelie – św. Mateusza i św. Marka dokładnie opisują tę scenę. Mówiąc o rzekomym bluźnierstwie Jezusa arcykapłan Kajfasz na znak wzburzenia rozdarł swe szaty. I właśnie ta sytuacja uwieczniona jest na większości ówczesnych obrazów.
Rozdarcie szat przez Kajfasza ułatwiała pracę nie tylko wybitnym artystom (jak np. Giotto), ale także mniej wprawnym twórcom średniowiecznym. Nie musieli precyzyjnie oddawać niuansów mimiki, skoro arcykapłan zachował się w sposób tak spektakularny.
W późniejszym czasie, gdy sztuka malarska znacznie się rozwinęła, artyści przedstawiający sąd nad Jezusem woleli skupić się na głębszych, autentycznych emocjach i unikali prezentowania teatralnego gestu Kajfasza. Dobrym przykładem jest obraz holenderskiego malarza Gerrita van Honthorsta.

Wpływowy Annasz
Ewangelia św. Jana najwięcej uwagi poświęca przesłuchaniu Jezusa przez Annasza, poprzedniego arcykapłana i teścia Kajfasza. Annasz uważany był za najbogatszego i najbardziej wpływowego Żyda w tamtych czasach. Jego zdanie na pewno było bardzo ważne dla innych kapłanów, a być może decydujące. Niektórzy artyści podążyli tym, wyznaczonym przez św. Jana tropem i uwiecznili przesłuchanie przed obliczem Annasza.
Szczególnie interesująco przedstawił tę scenę włoski artysta średniowieczny, Duccio di Buoninsegna. W górnej części jego kompozycji widzimy Chrystusa wewnątrz pałacu, przed obliczem arcykapłana Annasza, a w dolnej, przed pałacem, św. Piotr zapiera się swego Nauczyciela.
Obie sytuacje zdarzyły się jednocześnie, przedstawiając je razem artysta uzyskał niezwykły dramatyzm swego dzieła.












Przywiązany do kolumny
W okresie baroku artyści rzadziej już przedstawiali Sanhedryn. Jeśli chcieli namalować pełne nienawiści twarze kapłanów, wybierali późniejszą scenę, przed pretorium Piłata. Tam pełna wahania postać rzymskiego prokuratora wydawała im się ciekawszym tematem dla malarza.
Nie znaczy to jednak, że pałacu arcykapłana już nie przedstawiano. Ale Jezus przed trybunałem był spokojny. Dopiero gdy został sam, uwięziony w ostatnią noc przed egzekucją, można było namalować na Jego twarzy wszystkie wstrząsające Nim uczucia. Według tradycji Chrystus został przywiązany do kolumny w piwnicy pałacu. I właśnie ta scena stała się niezwykle popularna w XVI, XVII i XVIII wieku (choć pojawiała się już w XV w., np. w twórczości Fra Angélico).
Jeden z twórców baroku w malarstwie, Włoch Caravaggio, namalował kilka wersji tego tematu. Artysta został bowiem zasypany zamówieniami na tę scenę przez swoich możnych klientów...
«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie...
« » Październik 2018
N P W Ś C P S
30 1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
Pobieranie...