Dzieci ulicy

Czwartek 3. tygodnia Adwentu.

Wracali ze Spotkania Europejskiego. Na końcu autobusu pobrzmiewała gitara. Niektórzy przysypiali, zmęczeni drogą. Ojciec Adam przeglądał zapiski. „Dla przyszłości rodziny ludzkiej sprawą pierwszorzędnej wagi jest pojednanie chrześcijan i narodów. Uczynić tę sprawę najważniejszą w życiu. To postanowienie konkretyzować z prostotą i pokorą przez szybkie gesty. Jak ulżyć wszystkim dzieciom i młodym zranionym? Pomóżcie im i słuchajcie ich! Inny kraniec ludzkiego życia: starość. Kto pójdzie ich odwiedzić, odkryć u ich boku pokój serca? Poprzez te gesty wyznanie Ewangelii staje się jasne i proste, staje się przybliżeniem do miłości Chrystusa…”

- Ojcze, możemy chwilę porozmawiać?

Zza pleców wychyliły się dwie głowy. Agnieszka i Radek. Od kilku miesięcy chodzili ze sobą. Pewnie chcecie o przyszłym ślubie – zagadnął, bo nic innego nie przychodziło mu do głowy.

- O tym za kilka miesięcy. Teraz o czym innym. Pamięta ojciec wezwanie, z jakim brat Roger zwrócił się do nas w przedostatnim dniu Spotkania? Gdy mówił o konkrecie i prosił o konkretne gesty? Ulżyć dzieciom… Wie ojciec, tego przy kościele nie widać. Ale wystarczy przejść wieczorem ulicą, by zobaczyć. W naszej parafii jest ich co najmniej kilkadziesiąt. Zaniedbane, głodne… Może byśmy coś dla nich zrobili? Są wolne pomieszczenia. Są chęci i chętni. Zanim dojedziemy do domu musimy podjąć jakąś decyzję.

Zamknął oczy. Przypomniał sobie jak na pierwszym spotkaniu biblijnym prowadzący mówił, że „nadchodzi dzień podjęcia postanowienia nieodwracalnego”. A oni później, w wiozącym na nocleg autobusie, śpiewali „nie cofnę się…” Wtedy pomyślał, że coś zaczyna się dziać. Nie mylił się. Teraz już wiedział, że jedyną jego rolą jest zapalić zielone światło.

Po miesiącu wszystko było gotowe. Kuchnia, stołówka, miejsce odrabiania lekcji, warsztat do majsterkowania, plac do gry, lekarz, grafiki dyżurów. Można było startować.

Wieść rozeszła się pocztą pantoflową. Dzieci już kilka dni przed otwarciem świetlicy kręciły się wokół kościoła. Zajęcia ruszyły pełną parą. Choć nie obyło się bez problemów. Na samym początku zabrakło jedzenia. Na szczęście Agnieszka już wcześniej rozmawiał z właścicielami okolicznych sklepów. Po piętnastu minutach chłopcy wrócili z pełnymi koszami.

Ale najpiękniejszą była reakcja parafii. Patrząc na zmierzającą do ołtarza procesję z darami ojciec Adam przecierał oczy ze zdumienia i z trudem ukrywał wzruszenie. Paczka z ubraniami, olbrzymi półmisek z wędliną, wielki ser topiony, karton słodyczy… I tak już zostało.

Adwent: skonkretyzuj swoje postanowienie adwentowe z prostotą i pokorą, przez szybkie gesty.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| ADWENT

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie... Pobieranie...
    « » Październik 2019
    N P W Ś C P S
    29 30 1 2 3 4 5
    6 7 8 9 10 11 12
    13 14 15 16 17 18 19
    20 21 22 23 24 25 26
    27 28 29 30 31 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    Pobieranie... Pobieranie...