Skąpani w wielkanocnej radości

Propozycja Drogi Światła. Nabożeństwa pomagającego świętować radość, pokój i pewność, że naprawdę jesteśmy Bogu bliscy.

Stacja X. Pan przebacza Piotrowi i zawierza mu swoja owczarnię

Czy miłujesz mnie? Czy kochasz mnie? – pyta Jezus Piotra. A ten nie odpowiada, że miłuje, ale za każdym razem, ze kocha. Gra słów trudna do oddania w języku polskim. Czy miłujesz mnie miłością braterską, szczerą, bezinteresowną? Piotr wiedział, że nie zdał egzaminu. Mógł odpowiedzieć tylko słowami: tak, zależy mi na przyjaźni z Tobą. I dlatego za trzecim razem Jezus juz też nie pyta go o tę miłość agape, ale o to, czy może traktować Go jak przyjaciela. I Piotr odpowiada: tak, Ty wiesz, że bardzo mi na przyjaźni z Tobą zależy.

My też nieraz nie zdajemy Bożych egzaminów. Nie dorastamy do wielkich ideałów. Patrząc na scenę z Piotrem możemy mieć nadzieję, że nasza szczera, choć niedoskonała wiara Bogu wystarcza.

Stacja XI. Wielkie rozesłanie uczniów Jezusa

Czyńcie uczniami wszystkie narody, idźcie na cały świat i nauczajcie wszystkie narody udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego... Wielka misja dla słabych ludzi. Takich, co to półtora miesiąca wcześniej słabo zaliczyli ważny egzamin albo i wcale go nie zdali. Dadzą radę?
Dadzą. Przecież Jezus obiecuje, że ciągle będzie z nimi. Do skończenia świata z nimi będzie. O Duchu, którego im pośle, a który „wszystkiego ich nauczy i przypomni wszystko, co im powiedział” już nie mówiąc.

Idźcie i czyńcie uczniami Chrystusa cały świat. Wielkie zadanie w rękach niegodnych. Jeśli się im udało to dlatego, że odważyli się ten nakaz Jezusa próbować wcielać w życie. Nam, chrześcijanom XXI wieku też się uda, jeśli spróbujemy. Nie ma co wykręcać się, że za mało wiemy, za mało umiemy i że to zadanie tylko dla specjalistów. Wystarczy gorące, szczerze kochające Jezusa serce....

Stacja XII. Jezus wstępuje do nieba

To koniec? Nie. To właściwie dopiero początek. Dla uczniów Jezusa początek nowego etapu życia. Jezus odchodzi do Ojca nie po to, by odpocząć, ale by zasiąść po Jego prawicy, jako „nieśmiertelny Król wieków i Pan całego wszechświata”. Oni na ziemi będę jego ambasadorami. W swojej misji czynienia uczniami wszystkich narodów, będą mogli nieustannie liczyć na Jego wsparcie. A gdy ich życie się skończy – czy to męczeństwem czy śmiercią ze starości – mogą liczyć na wieczne mieszkanie w niebie. Czy może być ciekawsza perspektywa?

Nasza perspektywa jest podobna. Ten, który z miłości do nas oddał za nas swoje życie, jest Panem nieba, ziemi, czasu i wieczności. Bez Jego przyzwolenia włos z głowy nam nie spadnie. A jeśli już za Jego przyzwoleniem spadnie, to tylko po to, byśmy tym pewniej razem z innymi mogli kiedyś cieszyć się szczęściem wiecznym w niebie.

Stacja XIII. Uczniowie z Maryją oczekują w Wieczerniku na Zesłanie Ducha Świętego

Przed nimi trudna misja. I związane z nią wielkie nadzieje oraz pewnie równie wielkie oczekiwania. Zaczynają porządkować swoje sprawy: na miejsce zdrajcy – Judasza ustanawiają Macieja. Modlą się. No i czekają. Nie mogli wiedzieć, co dokładnie się stanie, ale jednego byli pewni: to będzie coś wielkiego.

Ich postawa to wzór dla nas. Wzór oczekiwania. Duch Święty nie został na nas spektakularnie wylany, tylko jakby ukradkiem, w bierzmowaniu, podobnie jak na uczniów rzez tchnięcie Jezusa w wieczór zmartwychwstania?  Nie widzimy cudów i znaków, jakich po Jego działaniu moglibyśmy się wokół nas spodziewać? Spokojnie róbmy to, co zrobić możemy. Co jest bez wielkiej Bożej interwencji w zasięgu naszych możliwości. I modląc się czuwajmy. Byśmy chwili wylania się na nas Ducha, wylania się na nas Bożej łaski, nie przegapili.

Stacja XIV. Jezus posyła Kościołowi Ducha Świętego

Spełniło się. To, co dotąd było nadzieją i oczekiwaniem stało się rzeczywistością. Szum jakby wiatru, ogniste języki. Zniknął lęk przed ludźmi. Zniknęły obawy, że nie dadzą rady. Okazało się, że mogą naprawdę bardzo wiele. Z pomocą Ducha – praktycznie wszystko, co wydawało się niemożliwe.

Duch Święty może wszystko. Nawet to, co wydaje nam się niemożliwe. Jeśli wydaje się nam, że nie mamy dość Jego darów nic nie szkodzi. Nie o wypełnienie naszych planów chodzi, ale o pozwolenie Mu na to, by to On działał. Kiedy chce i jak chce. Po prostu oddajmy się do Jego dyspozycji.

 

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

« » Maj 2022
N P W Ś C P S
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11

Reklama

Pobieranie... Pobieranie...

Reklama

Reklama