Cztery świata strony

Było to 30 maja 2002 roku. Niespełna trzy lata przed śmiercią Jan Paweł II przewodniczył wieczornej procesji Bożego Ciała w Rzymie. Zwyczaj ten, zawieszony w 1870 roku po upadku Państwa Kościelnego, wznowił właśnie papież Polak zaraz po wyborze na Stolicę Piotrową.

Tego wieczoru zwrócił się do Chrystusa w Najświętszym Sakramencie słowami: „Ty, Dobry Pasterzu, przemierzysz niebawem ulice naszego miasta. W tym dniu każde miasto, zarówno metropolia, jak i najmniejszy gród świata, staje się duchowo Syjonem, Jeruzalem, które sławi Pana: nowym Ludem Bożym, pochodzącym ze wszystkich narodów i karmionym jedynym Chlebem Życia”.

Mocno już osłabiony Jan Paweł II przebył trasę procesji samochodem. Powiedział wówczas do wiernych, którzy tłumnie się na niej zebrali, że w Sakramencie Ołtarza Jezus chciał uwiecznić swoją żywą obecność pośród ludzi. I dodał: „Mijają dni, lata i stulecia, lecz nie mija ten przenajświętszy gest, w którym Jezus zawarł całą swoją ewangelię miłości”.

Ten „przenajświętszy gest” jest jedną z największych tajemnic ludzkości. Trudno znaleźć inną, która nastręczałaby rozumowi ludzkiemu aż tylu kłopotów. Nie dlatego, żeby na przykład tajemnica Trójcy Świętej była bardziej przystępna czy łatwiejsza do zrozumienia, bo nie jest. Raczej dlatego, że nie ma na świecie materii bardziej „pospolitej” – w sensie: codziennej, powszedniej – niż chleb. Uczynić siebie chlebem było i jest ze strony Boga posunięciem równie zaskakującym, jak ofiarowanie siebie na krzyżu. Ale przecież o tę samą rzeczywistość chodzi.

Wychodząc z Najświętszym Sakramentem na ulice naszych miast i wsi, prosimy Boga o błogosławieństwo. Zatrzymując się przy czterech ołtarzach, wysłuchamy czterech fragmentów Ewangelii – o przygotowaniu ostatniej wieczerzy, o rozmnożeniu chleba, o spotkaniu w drodze do Emaus oraz o modlitwie arcykapłańskiej Jezusa, odmówionej przez Niego w Wieczerniku. Te cztery fragmenty są jak cztery części wydzielone krzyżem na upieczonej rękami człowieka hostii, która dzięki słowom człowieka staje się Ciałem Boga. Są cztery, ale dotyczą Jednego. Jak cztery strony świata, w które Bóg wpisał swoją naturę, wchodząc pomiędzy ludzi.

W uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa warto sobie przypomnieć słynne zdanie kończące film zatytułowany „Pokuta”: „Po co komu droga, która nie prowadzi do kościoła?”. Bóg zdaje się dzisiaj mieć własną wersję tego zdania: „Po co Mi droga, która nie prowadzi do człowieka?”.

Czy to my wyprowadzamy z tabernakulów świata Boga na ulicę, a On pozwala się wyprowadzić? Czy może jest zgoła odwrotnie i całość przedstawia się zupełnie inaczej: to On wyprowadza nas? Bez udzielenia odpowiedzi na te pytania… po prostu chodźmy! •

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

« » Wrzesień 2021
N P W Ś C P S
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9

Reklama

Pobieranie... Pobieranie...

Reklama

Reklama