Jan dał takie świadectwo: « Ujrzałem Ducha, który jak gołębica zstępował z nieba i spoczął na Nim. Ja Go przedtem nie znałem, ale ten, który mnie posłał, abym chrzcił wodą, powiedział do mnie: «Ten, nad którym ujrzysz Ducha zstępującego i spoczywającego nad Nim, jest Tym, który chrzci Duchem Świętym».
Był taki moment w twoim życiu - kilkanaście czy kilkadziesiąt lat temu - kiedy niesiony na rękach swoich rodziców po raz pierwszy przekroczyłeś progi świątyni. Kapłan uczynił na twoim czole znak krzyża i polewając głowę wodą święconą wypowiedział twoje imię, a potem słowa: ja ciebie chrzczę w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. I tylko tyle mogli zobaczyć ludzie zgromadzeni wówczas w kościele. Ale pod tymi widzialnymi znakami działo się nieporównywalnie więcej. Oto Bóg pochylał się nad tobą mówiąc: tyś jest moje dziecko umiłowane, w tobie mam upodobanie - i czynił cię swoim dzieckiem, przyjmował do grona Ludu Bożego, do Kościoła.
A potem mijały lata podczas których stawiałeś swoje pierwsze kroki zarówno w życiu jak i w wierze. Nieporadnie składałeś ręce i grzebiąc w zakamarkach pamięci wymawiałeś pierwsze słowa modlitwy. Z biegiem czasu coraz bardziej przejmowałeś od rodziców odpowiedzialność za kształt swojego chrześcijaństwa, za swoją wiarę. Aż do dnia dzisiejszego. Może warto więc zastanowić się nad tym co zrobiłeś z tymi wszystkimi darami otrzymanymi od Boga na chrzcie św., co zrobiłeś ze swoją wiarą.
Kiedyś Bóg pochylał się nad tobą mówiąc: tyś jest moje dziecko umiłowane, w tobie mam upodobanie.
Dzisiaj dalej jesteś Jego umiłowanym dzieckiem... Czy jednak nadal, patrząc na to jak żyjesz, co robisz, słuchając tego co mówisz, może powiedzieć to samo: W tobie mam upodobanie?
Ja pokażę. Ale co? Wielkie dzieła to raczej nie wynik ludzkiego wysiłku, ale Bożej laski.
Papieska Światowa Sieć Modlitwy powołuje się na dane Światowego Programu Żywnościowego.
Przeczytaj komentarze | 4 | Wszystkie komentarze »
Ostatnie komentarze:
Uważam bowiem, że wszystko co doświadczam od Boga, a nie jest wynikiem mojej woli, jest łaską.
Łaską jest to, co przynosi radość, jak i to, co jest cierpieniem.
Właśnie czas "osobistej drogi krzyżowej" najbardziej zbliża do Boga, prostuje ścieżki, wprowadza porządek, ład moralny oraz właściwe relacje pomiędzy Nim, a mną.
Na oczekiwane skutki niekiedy trzeba trochę czasu, ale sam proces przemiany staje się pewną formą kredytu do przyjęcia Słów: ... w tobie mam upodobanie.
Nie pamiętam szczegółów, miałam wtedy niecałe trzy miesiące. To był bardzo ważny dzień w życiu mojej rodziny. W dniu mojego Chrztu, rodzice brali też ślub w tym samym kościele...
Jak to później pokićkało, to lepiej nie mówić...
Jednak dzień, kiedy Pan Bóg pochylił się nade mną i wszystko co się potem wydarzyło... daje mi jasno do zrozumienia, że ma we mnie upodobanie...
... jakże to piękne...
Odpowiedzialność - tak. Ale nie wiedzę, nie umiejętności, nie zapał.
Odpowiedzialność - tak. Ale nie wiedzę, nie umiejętności, nie zapał.
wszystkie komentarze >
Uwaga! Dyskusja została zamknięta.