„Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie” (Łk 4, 18).
W Jezusie odnajdujemy Bożą wszechmoc – boską siłę, moc, możliwość dokonania dzieła zbawienia. Te znaki zapowiadał już prorok Jeremiasz, który wskazał również na konkretną misję Jezusa. Jej widocznymi znakami są: dobroć, miłosierdzie i przebaczenie. Jezus budzi wiarę, ogłasza koniec czasów oczekiwania i obietnic – wraz z Jego przyjściem zaczyna się czas zbawienia.
Niełatwo jest przyjąć Osobę Jezusa i Jego posłannictwo. Powód? Przyzwyczajenia, wytyczone ścieżki, zamknięcie na działanie Ducha Świętego – Pana i Ożywiciela. Często zdarza się, że ludzkie serce przypomina synagogę w Nazarecie – słucha słowa, ale go nie przyjmuje. I dlatego unosi się gniewem, a wręcz usuwa niewygodnego Jezusa, który swoją mentalnością nie pasuje do przewrotnego świata, nie schlebia klakierom i nie obiecuje łatwych, natychmiastowych rozwiązań.
Abym nie uległ duchowi emocjonalnych „chwilówek”, wciąż potrzebuję mocy Ducha.
Czytania mszalne rozważa ks. Leszek Smoliński
sarinen
Niechaj zstąpi Duch Twój
Ja pokażę. Ale co? Wielkie dzieła to raczej nie wynik ludzkiego wysiłku, ale Bożej laski.
Bóg okazuje cierpliwość, nie jest pamiętliwy ani mściwy i nie męczy się przebaczeniem.
Papieska Światowa Sieć Modlitwy powołuje się na dane Światowego Programu Żywnościowego.
Wszystkie komentarze »
Uwaga! Dyskusja została zamknięta.