Najtrudniej jest pisać w uroczystości czy święta. Oto czujemy, że dzieje się coś niebywałego. Słuchając Słowa, stajemy w przestrzeni Bożego działania – historia zbawienia wydarza się na naszych oczach. Co więc napisać? Że Adam i Ewa uwierzyli kłamstwu, zwiedzeni przez węża? Że Bóg chce dla nas innej historii, bo „wybrawszy nas przed założeniem świata”, „z miłości przeznaczył nas dla siebie”? Że anioł zwiastował Maryi, iż właśnie się wypełnia obietnica zbawienia dana w rajskim ogrodzie?
Te tajemnice trzeba nam kontemplować. Zanurzać się w nich – bo wokół trwa zamęt, chaos, walka. Kłamstwa nieprzyjaciela – jakkolwiek je opiszemy czy nazwiemy – słyszymy przecież. I na co dzień doświadczamy ich niszczącego działania.
Zaś dzisiejsza uroczystość to właśnie nam uświadamia, uobecnia – prawdę, kto tu jest zwycięzcą.
Czytania mszalne rozważa Katarzyna Solecka
Ja pokażę. Ale co? Wielkie dzieła to raczej nie wynik ludzkiego wysiłku, ale Bożej laski.
Bóg okazuje cierpliwość, nie jest pamiętliwy ani mściwy i nie męczy się przebaczeniem.
Papieska Światowa Sieć Modlitwy powołuje się na dane Światowego Programu Żywnościowego.
Wszystkie komentarze »
Uwaga! Dyskusja została zamknięta.