Gorzkie Żale

V Niedziela Wielkiego Postu

Pod krzyżem z San Damiano - 2026

Milczenie, które mówi

ks. Leszek Smoliński

Krzyż z San Damiano nie jest obrazem śmierci pełnej rozpaczy. To krzyż, na którym Jezus Chrystus stoi wyprostowany, spokojny, jakby już zwyciężył. Jego oczy są otwarte – patrzą. To spojrzenie nie oskarża. Ono zaprasza. W tej ciszy jest pytanie: czy pozwolisz się przemienić?

Krzyż z San Damiano „postawił przed oczami Franciszka mękę Chrystusa jako wartość ponadludzką, jako jedyną siłę, zdolną nadać sens ludzkiemu cierpieniu i skłonić człowieka do pójścia Jego drogą, do poszukiwania Go i przyjęcia w dobrowolnym akcie” (o. Ireneusz Mikos).

Pod krzyżem wszystko cichnie. Słowa tracą swoją siłę, argumenty przestają mieć znaczenie, a serce zostaje postawione twarzą w twarz z tajemnicą. Tak jak stał św. Franciszek z Asyżu w małym kościółku San Damiano – wpatrzony w krzyż, który nie krzyczał, lecz przemawiał ciszą. Przekonał się, że milczenie Boga bywa trudne, wydaje się wręcz nienaturalne, złowrogie. Zwłaszcza gdy człowiek cierpi, to chciałby usłyszeć odpowiedź, otrzymać jakiś znak, wyjaśnienie. Tymczasem pod krzyżem odpowiedzią jest obecność. Nie ma tłumaczenia bólu – jest ktoś, kto w ten ból wszedł. I trwa mocny w wierze, mając świadomość swojej zbawczej misji.

Św. Klara z Asyżu również patrzyła na ten krzyż. W ciszy odkryła drogę ubóstwa i zawierzenia. Milczenie nie było pustką – było przestrzenią, w której rodziła się jej decyzja: „potrafiła dokonać wyboru i iść pod prąd” (Leon XIV). Może właśnie tego najbardziej się boimy – ciszy, w której nie da się uciec od prawdy o sobie. Krzyż z San Damiano nie zagłusza. On odsłania. Pokazuje miłość, która nie cofa się przed ofiarą. I jednocześnie pyta: co ty z tym zrobisz?

W świecie pełnym hałasu milczenie staje się miejscem spotkania. Nie ucieczką, ale powrotem. Krzyż z San Damiano uczy, że milczenie nie jest pustką, ale przestrzenią spotkania. To właśnie tam rodzi się najczystsza modlitwa – nie zbudowana z formuł, lecz z obecności. Trwania przy Bogu takim, jaki jest, i pozwolenia, by On był przy mnie.

Krzyż z San Damiano przemawia w ciszy. Nie ma krzyku rozpaczy, jest spokojna zgoda na wolę Ojca. Pod tym krzyżem uczę się modlitwy bez słów – trwania, oddania, zaufania. W ciszy Bóg objawia to, czego nie da się wypowiedzieć.

Cisza pod krzyżem staje się miejscem przemiany, gdzie serce zaczyna rozumieć więcej niż umysł. Pod krzyżem uczymy się słuchać inaczej – sercem. Bo są słowa, które trzeba wypowiedzieć. Ale są też takie, które można tylko przyjąć w ciszy, która nie jest jedynie brakiem słów, ale fundamentalną postawą duchową. Cisza umożliwia spotkanie z Bogiem, słuchanie Jego woli oraz budowanie braterstwa opartego na pokorze.

Panie, naucz mnie słuchać w milczeniu.

«« | « | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg
« » Maj 2026
N P W Ś C P S
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31 1 2 3 4 5 6
Pobieranie... Pobieranie...