14. Niedziela zwykła (C)

Sześć homilii

Dam pracę

Piotr Blachowski

To nie jest ogłoszenie firmy poszukującej pracowników, choć na pierwszy rzut oka tak można by sądzić. Właśnie te dwa słowa wybijają się na pierwszy plan w dzisiejszych czytaniach i Ewangelii. Jakżeż są one nam bliskie w życiu codziennym, w życiu doczesnym.

Żyjemy pracą, ale również nadzieją pracy, życia spokojnego i w miarę dostatniego. I o takiej nadziei słyszymy w obu czytaniach. Ale to specyficzna praca, praca dla wspólnoty, dla Kościoła, dla nas. Jerozolima przedstawiona w Księdze Izajasza jawi się nam jako matka, która nas karmi własnym mlekiem, trzyma na kolanach, która nas kocha nade wszystko. Izajasz mówi: „Jak kogo pociesza własna matka, tak Ja was pocieszać będę; w Jerozolimie doznacie pociechy.” (Iz 66,13). Jerozolima jest archetypem nie tylko matki, lecz również Kościoła, który jest naszą Matką, który nas gromadzi, byśmy wzmocnieni wiarą byli jednością. Zaś owi pracownicy, to nie tylko księża posługujący w parafii, ale także my, którzy dbać winniśmy o jedność Kościoła i jego wzrost.

Słowa św. Pawła o Izraelu w Liście do Galatów dotyczą również nas, bowiem Izrael, jako naród wybrany, symbolizuje wszystkich ochrzczonych, zjednoczonych w Imię Jezusa, dzięki któremu w majestacie Zmartwychwstania staliśmy się nowym stworzeniem przynależnym do narodu wybranego, do Kościoła, do Matki. Mówiąc o kwestii obrzezania, tłumaczy nam, że nie są ważne zwyczaje, lecz tylko to, iż każdy, kto nosi niezatarte znamię chrztu, ma udział w powszechnym kapłaństwie wiernych, a więc zobowiązany jest do składania Bogu czci i do budowania Kościoła.

I teraz przechodzimy od nadziei do działania. Z jednej strony wypełniajmy w ramach naszych możliwości obowiązek nauczania i ewangelizacji. Nie chodzi przy tym o to, byśmy na siłę wpajali każdemu – nawet niechętnemu – zasady wiary, ale byśmy starali się innym tłumaczyć, o co w wierze chodzi, byśmy własnym przykładem pociągali innych ku wierze. Z drugiej zaś strony zanośmy modlitwy za tych, którzy mogą wspomóc nas w tej trudnej, lecz jakże ważnej pracy. Bowiem „Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo” (Łk 10,2b). Nie czekajmy na nagrody i zaszczyty, nie chełpmy się tym, że coś nam się udało, bo rzecz nie w tym, by głosić nasze powodzenie, lecz by głosić Chwałę Bożą. Nie zapominajmy przy tym o napomnieniu: „nie z tego się cieszcie, że duchy się wam poddają, lecz cieszcie się, że wasze imiona zapisane są w niebie.” (Łk 10,20). Bądźmy po prostu sobą w Kościele.

Boże, potrzebujesz pracowników w winnicy Pańskiej, pozwól nam odczytać Twe intencje, abyśmy mogli w każdym momencie głosić Twoje Słowo innym, byśmy umieli wskazywać drogę tym, którzy nie znają Twoich ścieżek.

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg
Pobieranie... Pobieranie...
« » Grudzień 2020
N P W Ś C P S
29 30 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31 1 2
3 4 5 6 7 8 9
Pobieranie... Pobieranie...