Milczenie Boga

Czy w czasie zagubienia przychodzi nam do głowy by chwalić Boga? Spróbujmy właśnie wtedy rozbić alabastrowy flakonik, by rozeszła się woń, by ukazać uwielbienie.

Przyglądając się swojemu życiu poprzez doświadczenia i relacje oceniamy je z coraz to innej perspektywy. Niezależnie od wszelkich pragnień i ich spełnienia staramy się dotrzymać wierności Bogu. Zmieniamy się i dojrzewamy. Wzrastamy w decyzjach i wyborach, ale nie zawsze potrafimy doszukać się sensu codziennych wysiłków. Kryzysy które nas dotykają mają różne przyczyny i występują na różnych płaszczyznach. Mamy wrażenie że tracimy grunt pod nogami, w przyszłość patrzymy z lękiem, a wczorajsza pewność się chwieje.

Wsparcie otoczenia, deklarowane na fali nowych emocji przemija równie szybko jak się pojawia. Źle się dzieje kiedy opuszczają nas ludzie, jednak wtedy lepiej widzimy i czujemy, że mamy Boga przy sobie. Naszej wartości nie określa uznanie otoczenia. Nie musimy więc rozpaczliwie podążać za ich nastrojem oraz oczekiwać akceptacji i pomocy za wszelką, często nazbyt wysoką cenę. Nie wolno nam i nie warto odrzucać darowanej przez Boga wyjątkowej osobowości. Z czasem zrozumiemy też, że nie warto karmić swoich uczuć zgorzknieniem, niezadowoleniem, bo będą nas kontrolować i ograniczać. Czy w czasie zagubienia przychodzi nam do głowy by chwalić Boga? Spróbujmy właśnie wtedy rozbić alabastrowy flakonik, by rozeszła się woń, by ukazać uwielbienie. Wydobyć z siebie i oddać to co jest wiele warte, mimo że natychmiast usłyszymy głos niejednego Iskarioty „I po co? Można to było wykorzystać lepiej”.

Inaczej przyjmujemy trudne okoliczności, gdy mamy poczucie bezpieczeństwa i świadomość akceptacji. Łatwiej wtedy czuć się wolnym od niepokoju i trudów oraz zrozumieć, że posiadamy wszystko czego potrzebujemy. Warto czasem powrócić do bezwarunkowej ufności dziecka, od której tak bardzo się oddaliliśmy. W każdym z nas pojawia się niewiara, zwątpienia. Powodują one nasze poruszenie, niepokój oraz skłaniają do rozważenia sensu zaufania Bogu, który czasem milczy. Wyciszenie ich nie jest możliwe za pomocą samej decyzji. Może ona tylko skierować nas w stronę powolnego kształtowania postawy.
Zrozumienia, że to nie Bóg mimo całego swojego oddania ma nieustannie służyć człowiekowi, ale człowiek jest powoływany do służby Bogu. Potrzeba nam jednak sporo czasu, nierzadko pełnego zniechęcenia i goryczy, by zrozumieć, że milczenie Boga bywa łaską. Łaską daną po to, by dojrzewała nasza wiara.


 

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...
    « » Sierpień 2018
    N P W Ś C P S
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11
    12 13 14 15 16 17 18
    19 20 21 22 23 24 25
    26 27 28 29 30 31 1
    2 3 4 5 6 7 8
    Pobieranie...