To, że jak Maryja mamy miejsce w historii zbawienia, wydaje się nam oczywiste. Mniej oczywiste jest natomiast, jakie jest to miejsce i na ile dziś możemy czy musimy to wiedzieć… A może zresztą wiemy, bo znamy swoje miejsce pośród bojących się Boga, pokornych i głodnych?
Miejsce przygotowane nam przez Boga pozostaje bezpieczne, bo poddane Jego władzy, zgodne z Jego zamysłem. Na różne okoliczności naszego życia, i te radosne, i te trudne – my jedną odpowiedź: Boga i zaufanie Jego łasce, powierzenie się Jego pieczy. Co ważne: powierzenie Mu nie tylko nas samych, ale i losów całego świata. Taka postawa, modlitwa nie są tylko figurą retoryczną, jakąś oderwaną od codzienności, wydumaną ekwilibrystyką. Przykład Maryi pokazuje, że to na tej właśnie drodze trafiamy do nieba.
Ja pokażę. Ale co? Wielkie dzieła to raczej nie wynik ludzkiego wysiłku, ale Bożej laski.
Bóg okazuje cierpliwość, nie jest pamiętliwy ani mściwy i nie męczy się przebaczeniem.
Papieska Światowa Sieć Modlitwy powołuje się na dane Światowego Programu Żywnościowego.
Dodaj swój komentarz »