To zaproszenie jest każdego dnia aktualne: by miłować nieprzyjaciół i modlić się za tych, którzy prześladują. Na tym polega doskonałość.
I od razu wiem, że takie postępowanie przekracza moje możliwości. Mam problem z upilnowaniem swojego języka, by nie rozmawiać o tych, którzy zadali mi ból, a gdzie dopiero, by ich miłować czy się ze nich modlić.
Ale św. Paweł wyraźnie mówi, w jaki sposób mogę tego dokonać: najpierw muszę całkowicie i bez żadnych zastrzeżeń ofiarować siebie Panu. Tylko ten krok pozwoli mi iść wskazaną przez Jezusa drogą doskonałości.
Tylko przez Jezusa i dzięki Niemu, nigdy sama z siebie. Wówczas okaże się, że to wszystko uczyni we mnie On, najlepszy Bóg i Ojciec.
Ja jestem krzewem winnym, wy - latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić (J 15,5).
Ja pokażę. Ale co? Wielkie dzieła to raczej nie wynik ludzkiego wysiłku, ale Bożej laski.
Bóg okazuje cierpliwość, nie jest pamiętliwy ani mściwy i nie męczy się przebaczeniem.
Papieska Światowa Sieć Modlitwy powołuje się na dane Światowego Programu Żywnościowego.
Wszystkie komentarze »
Uwaga! Dyskusja została zamknięta.