Gorzkie Żale

I Niedziela Wielkiego Postu

Krzyż, który patrzy - 2026

Pod krzyżem z San Damiano

Ks. Leszek Smoliński

Krzyż św. Franciszka z Asyżu powstał w Umbrii w XII w., oryginał znajduje się w bazylice św. Klary w Asyżu. Nieznany autor przedstawił scenę ukrzyżowania w formie opowieści (ikony): Chrystusa z otwartymi oczami, ubranego w przepaskę, który stoi na podnóżku, co symbolizuje Jego zwycięstwo nad śmiercią. Oprócz Jezusa, ikona ukazuje postacie biblijne, m.in. Maryję, Jana Apostoła, Marię Magdalenę oraz rzymskich żołnierzy. W Roku św. Franciszka, ustanowionym przez papieża Leona XIV, ten wizerunek powraca jako mocne pytanie: gdzie dziś szukamy sensu, nadziei i prawdziwej odnowy?

Krzyż z San Damiano nie ukazuje Jezusa pokonanego. Jego oczy są otwarte, skierowane na mnie. To spojrzenie nie oskarża, ale przenika. Pod tym krzyżem odkrywam, że Męka nie jest tylko historią cierpienia, lecz dialogiem miłości. Jezus patrzy, bo chce być blisko – nawet wtedy, gdy ja odwracam wzrok.

Krzyż z San Damiano nie jest milczący – krzyż z San Damiano patrzy. Jego spojrzenie nie oskarża, nie przygniata. To spojrzenie Jezusa żyjącego – otwartymi oczami, wyprostowanego, królewskiego nawet w cierpieniu. Nie widzimy tu ciała złamanego śmiercią, lecz Miłość, która oddaje się świadomie.

Stojąc pod tym krzyżem, odkrywamy, że nie my jesteśmy obserwatorami Męki. To On patrzy na nas. Patrzy na nasze ucieczki, gdy krzyż staje się zbyt ciężki. Patrzy na nasze kompromisy, gdy wolimy wygodę od prawdy. Patrzy na nasze rany, które chowamy nawet przed sobą. Jego spojrzenie mówi: „Jestem tu. Z tobą. Dla ciebie”. Na krzyżu z San Damiano Jezus ma szeroko otwarte ramiona. To nie gest rezygnacji – to zaproszenie. Jakby mówił: „Wejdź w to, czego się boisz. Nie jesteś sam”.

Pod krzyżem stajemy tacy, jacy jesteśmy. Nie trzeba się poprawiać. Nie trzeba nic udowadniać.

Wystarczy pozwolić, by to spojrzenie nas dosięgło. By przeniknęło nasze maski, nasze „radzę sobie”, nasze „jeszcze nie teraz”. Ten krzyż uczy nas, że Męka nie jest końcem. Że cierpienie nie ma ostatniego słowa. Że nawet w chwili największego oddania Bóg pozostaje obecny i czujny.

Krzyż, który patrzy, przypomina: że jestem widziany, że jestem znany, że jestem kochany – nawet wtedy, gdy sam w siebie nie wierzę. I może właśnie dlatego św. Franciszek usłyszał spod tego krzyża wezwanie do odbudowy. Bo kto doświadczył takiego spojrzenia,

nie może już żyć tak samo.

Zatrzymaj się. Pozwól, by Krzyż spojrzał na ciebie. I zapytaj w ciszy: Co we mnie potrzebuje dziś Twojego spojrzenia, Panie?

Panie, naucz mnie wytrwać pod Twoim spojrzeniem.

 

«« | « | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg
« » Maj 2026
N P W Ś C P S
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31 1 2 3 4 5 6
Pobieranie... Pobieranie...