Niedziela Chrztu Pańskiego (A)

Sześć homilii

Zobowiązanie wobec ludzi czy Boga?

Piotr Blachowski

Patrząc na naszą wiarę i pobożność, mam wrażenie, że współczesne pokolenia mimo opowiadania się za katolicyzmem, uczestnictwem w Pasterkach, Rezurekcjach, Drogach Krzyżowych czy ostatnio w procesjach Trzech Króli, w rzeczywistości niewiele z wiarą mają wspólnego. To, co widzimy w mediach lub na własne oczy, czynione jest na pokaz lub dla świętego spokoju własnego ducha. A co z wiarą na co dzień? Przecież my, chrześcijanie, jesteśmy włączeni przez chrzest do Kościoła Chrystusowego, a to nas do czegoś zobowiązuje.

Chrzest, który czyni z nas wspólnotę Kościoła Chrystusowego, to dar niebywały, nie do przecenienia, a jednocześnie niewidzialny i niedający się dotknąć. Choćbyśmy zaprzeczali, chcieli usunąć to znamię, to jednak ono towarzyszy nam przez całe życie. Otrzymując chrzest, zaczynamy widzieć, stajemy się wolni, stajemy się świadomi tego, co nam przeznaczone.  

Izajasz w swoim proroctwie, posługując się słowami Boga przemawiającego poprzez niego, mówi nam, kim ma być Chrystus, „Wybrany mój, w którym mam upodobanie. Sprawiłem, że Duch mój na Nim spoczął; On przyniesie narodom Prawo.”(Iz 42,1b). Analizując słowo po słowie, dostrzegamy Trójcę Świętą, czyli Boga Ojca przemawiającego słowami Izajasza, Ducha Świętego oraz Jezusa Chrystusa – jako wybranego, w którym ma upodobanie. Spotykamy Trójcę Świętą w momencie  Chrztu Chrystusa, spotykamy Ją podczas każdego sakramentu.

Dobitnie owo proroctwo Izajasza potwierdzają Dzieje Apostolskie, a w szczególności słowa św. Piotra oznajmiającego, że Bóg „Posłał swe słowo synom Izraela, zwiastując im pokój przez Jezusa Chrystusa. On to jest Panem wszystkich. Wiecie, co się działo w całej Judei, począwszy od Galilei, po chrzcie, który głosił Jan.” (Dz 10,36-37).

Dzięki Chrystusowi, Jego Ofierze, mamy Sakrament Chrztu, który pozwala nam przez Chrystusa dotrzeć do Domu Ojca drogą, którą nieustannie oświeca Duch Święty. Edukujmy siebie i innych, bo przed nami wspólny cel: trwając w wierze, kroczyć drogą świętości do Boga. Nasza wiara to nasza kultura, kultura duchowa – chrześcijańska, począwszy od naszego stosunku do wiary, do naszych braci i sióstr w wierze, poprzez naszą kulturę codzienną, aż do kultury przez duże K, czyli kultury wiary, kultury religii, kultury modlitwy, wreszcie kultury ewangelizacyjnej.

Bierzmy przykład ze Świętego Jana Chrzciciela, z jego pokory i wiary. Jezus, który przyszedł do Jana po Chrzest, przychodzi również do nas, by nas prowadzić i chronić przed grzechami. Słowa Świętego Jana: „To ja potrzebuję chrztu od Ciebie, a Ty przychodzisz do mnie?” (Mt 3,14b) możemy sparafrazować i odnieść do siebie: To ja grzeszę, a ty mnie nadal kochasz? Jezu Chryste, mam zobowiązanie wobec Ciebie...

Jezu Chryste, dopomóż nam postrzegać nasze życie poprzez Twój Chrzest i pojmować Twoją Miłość jako drogowskaz kierujący nas na drogę prowadzącą ku Tobie.

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg
Pobieranie... Pobieranie...
« » Kwiecień 2020
N P W Ś C P S
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9
Pobieranie... Pobieranie...