Błogosławieństwa są zrozumiałe tylko z perspektywy wieczności. Ubóstwo, ucisk, prześladowanie, głód i płacz – jako konsekwencja tego, że żyje się po-Bożemu – mogą stać się dla nas doświadczeniem życiodajnym.
Jezus widzi w nas tę możliwość błogosławieństwa, jego przyczynę, uwarunkowania, skutek. My widzimy w tym niekiedy tylko ciemność, trudności, zło.
Umieć zobaczyć ten świat, postać tego świata z perspektywy wieczności. Dostrzec to, co ważne. Porzucić to, o co nie warto się trudzić. Kroczyć wąską ścieżką do królewskiego pałacu.
Ja pokażę. Ale co? Wielkie dzieła to raczej nie wynik ludzkiego wysiłku, ale Bożej laski.
Bóg okazuje cierpliwość, nie jest pamiętliwy ani mściwy i nie męczy się przebaczeniem.
Papieska Światowa Sieć Modlitwy powołuje się na dane Światowego Programu Żywnościowego.
Dodaj swój komentarz »